Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Rodzinne warsztaty zdrowego gotowania, masaż shiatsu, warsztaty bębniarskie, spacery zielarskie, wieczory w tipi… Całe rodziny przyjeżdżają w Góry Świętokrzyskie do Akademii Poprawy Jakości Życia. Chcą spędzić czas w harmonii z przyrodą i naładować akumulatory pozytywną energią.– Zaczęło się w latach 90. w Bieszczadach, gdzie były organizowane różne ekologiczne warsztaty. Było tai chi, capoeira, bębny – teraz popularne, a wtedy nieznane. Uczestnicy mieszkali w tipi, nie było używek, mięsa. Ludzie przyjeżdżali na dwa tygodnie, a zostawali na dwa miesiące. Przez te letnie spotkania przewinęło się ponad dwa tysiące osób. Powstała społeczność, która odkrywała ważne, ale zapomniane wartości – wspomina Stefan Poprawa, inicjator Akademii, absolwent Instytutu Makrobiotyki w Kiental w Szwajcarii, znawca żywności ekologicznej, kuchni wegetariańskiej i wegańskiej oraz popularyzator profilaktyki zdrowotnej z 20-letnim doświadczeniem.

W lipcu 2015 roku po raz pierwszy, wspólnie z Dorotą Mlostoń, właścicielką Akademii Młodości, trenerką rozwoju osobistego, specjalistką z dziedziny naturalnych kosmetyków i jogi twarzy, zorganizował Letnią Akademię Poprawy Jakości Życia Ars Vitae w Ameliówce.

 – Góry Świętokrzyskie to jedno z cenniejszych miejsc o bogatej  przyrodzie, położone w centrum Polski, dzięki czemu łatwo tu dojechać nawet z odległych zakątków kraju. W pewnym sensie jeszcze nieodkryte i to jego atut. Potencjał tych gór tkwi także w ich historii. Jestem przekonany, że istniały tu pewne centra energetyczne, wokół których skupiali się ludzie – zaznacza Poprawa.

Od gotowania do budowania

Od marca 2016 roku Akademia dodatkowo spotyka się na comiesięcznych zjazdach w Szklanym Domu w Ciekotach. W projekt zaangażowali się mieszkańcy Gór Świętokrzyskich: znawczyni roślin Hanna „Zielicha” Świątkowska czy Wojtek Waldon, który prowadzi warsztaty bębniarskie. Swoje gościnne progi otworzyła przed uczestnikami Akademii Szkoła Wrażliwości Ewy Skowerskiej i Mariusza Kosmalskiego w Kapkazach. Korzystali też z leśnej bani Mateusza Szwagierczaka.

Warsztaty mają pomóc uczestnikom poprawić jakość życia: nauczyć zdrowszego odżywiania, aktywnego spędzania czasu i prawdziwego odpoczynku oraz budowania dobrych relacji międzyludzkich. Program zjazdów jest bogaty, można nauczyć się zdrowego gotowania zgodnie z porami roku, wykorzystywania w kuchni dzikich roślin, robienia kiszonek czy pieczenia chleba. Są też wszelkie aktywności służące zdrowiu: hatha joga, masaż shiatsu, tańce, łucznictwo oraz górskie wycieczki. W programie znajdują się też śpiewy tradycyjne oraz rękodzieło. Podczas zajęć stare t-shirty zamieniają się w klapki, a białe koszulki zyskują tęczowe wzory. Można też spróbować pracy z wikliną, nauczyć się przygotowywać naturalne kosmetyki i środki czystości, które nie szkodzą człowiekowi i naturze. W Kapkazach odbywają się warsztaty ceramiczne czy zajęcia poświęcone naturalnemu budownictwu.Ludzie jak mandala

Tego lata w Ameliówce studenci  Akademii spotkali się już po raz trzeci. W dwóch turnusach uczestniczyło po kilkadziesiąt osób. Program wypełniony był warsztatami, każdego dnia rodziły się nowe pomysły.  – Każdy z uczestników może zaproponować własne zajęcia i podzielić się swoją wiedzą – mówi Stefan Poprawa. – Opowiadam o roślinach, ale prowadząc warsztaty, uczę się także od uczestników. To zawsze jest wymiana – wtóruje Hanna Świątkowska. Ludzi skupionych wokół Akademii porównuje do mandali, składającej się z mnóstwa elementów i kolorów, tworzących wspólnie pełny obraz, który zmienia się w zależności od tego, z jakiego punktu się spojrzy.

Akademia jest projektem społecznym, spotkaniem, podczas którego rodzą się nowe pomysły na działania. Jak przystało na uczelnię, ma swoje wydziały. „Zielicha” jest dziekanem Wydziału Czującej Natury, Wojtek Waldon – Architektury Szczęścia. Wydziałem Przytulania kieruje sześcioletnia Miriam, a dziekanem Wydziału Radości i Długowieczności – 88-letnia Irena Polkowska-Rutenberg, była uczestniczką powstania warszawskiego, która po wojnie wyjechała do USA, a od kilkunastu lat propaguje w Polsce metodę radykalnego wybaczania Colina Tippinga.

Niewolnicy rzeczy

Najważniejszym aspektem Akademii jest łączność człowieka z naturą. – Najogólniej mówiąc: rozwój cywilizacji nie jest pełny. Starożytni Grecy mówili o trzech filarach rozwoju człowieka: emocjonalnym, materialnym i mentalnym. Jeśli jeden z tych filarów wyrasta ponad pozostałe, to powstaje kultura patologii. I my obecnie z taką kulturą mamy do czynienia – przekonuje Poprawa. I dodaje  –  Dalajlama podczas wykładu powiedział, że problem tej kultury nie leży w rozwoju technologii, ale w tym, że za rozwojem świata materialnego i mentalnego nie nadąża świat emocjonalny, empatyczny. I to jest niebezpieczne dla kultury.

Zdaniem Świątkowskiej teren Gór Świętokrzyskich to bogata natura i pierwiastek ludzki. – Fundamentem, na którym powinniśmy budować, jest zrozumienie i poczucie własnej naturalności, przynależności do świata natury. Jesteśmy tak mocno związani ze strukturami cywilizacji, że trudno jest nam siebie odnaleźć.  A im więcej mamy, tym bardziej stajemy się niewolnikami rzeczy, obowiązków, presji. Tutaj staramy się funkcjonować bez tego, oczywiście na ile to możliwe – zaznacza.

Powstał nawet pomysł, żeby podczas letniego turnusu stworzyć miejsce bez elektronicznych gadżetów, dla tych, co chcą odpocząć od telefonów i tabletów. Może uda się go zrealizować w przyszłości…

Tekst: Agnieszka Gołębiowska, Zdjęcia: Mateusz Wolski

 

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close