Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Lepienie pierogów, kręcenie maku, oprawianie karpia, ubieranie choinki czy generalne świąteczne porządki… Kto choć raz nie miał serdecznie dość jednej z tych czynności? Do tego jeszcze gorączka przedświątecznych zakupów: bieganie między półkami, nerwowe sprawdzanie listy sprawunków, stanie w kolejkach do kasy… A może by tak to wszystko rzucić i…? Tak! Wyjechać! Ale nie w Bieszczady, tylko w Góry Świętokrzyskie.

Czemu nie zafundować sobie wypoczynku zamiast długiego stania przy garnkach, biegania z miotłą czy trzepania dywanów? Święta poza domem stają się coraz bardziej popularne, bo pozwalają pozbyć się zajęć przysparzających niepotrzebnego stresu i nerwów. Właśnie dlatego widok rodzin odwiedzających w Boże Narodzenie turystyczne perły regionu przestaje już dziwić. I nie są to kilkugodzinne wycieczki, które pozwalają chwilowo oderwać się od stołu i telewizora. To coraz częściej zaplanowane kilkudniowe wyjazdy. Jedni decydują się na nie z czystego lenistwa i wspomnianej wygody, inni podążają za nowymi trendami.

Ofert coraz więcej
Wygodna jest na pewno możliwość pominięcia żmudnego pieczenia ciast, gotowania tradycyjnych wigilijnych potraw i sprzątania po wieczerzy. Wygodniej jest zapłacić komuś, kto wszystko to za nas przygotuje, poda pod nos i pozmywa. To bardzo kusząca możliwość. Nie tylko dla leniwych. Świąteczne wyjazdy stają się coraz bardziej modne. W Internecie aż roi się od ogłoszeń z ofertami pokoi hotelowych czy prywatnych kwater, kuszących bożonarodzeniowym pobytem. Wystarczy wpisać do wyszukiwarki hasło „Boże Narodzenie w Górach Świętokrzyskich”. Każdy znajdzie coś dla siebie, w zależności od upodobań czy zasobności portfela. Z roku na rok ofert przybywa, co tylko świadczy o jednym – rośnie zapotrzebowanie na tego typu usługi.
Świąteczny wyjazd może być spontaniczny, ale równie dobrze można go ściśle sprofilować. Branża turystyczna regionu posiada zaplecze na każdy gust. Boże Narodzenie można spędzić poza domem, ale nadal tradycyjnie. Najpierw zasiadając przy wspólnym stole w wieczór wigilijny, a w kolejne dni zwiedzając zabytkowe świętokrzyskie kościoły, w których w tym okresie urzekają nie tylko stylowe wnętrza, ale i misternie przygotowane figury w bożonarodzeniowych szopkach. Można też całkowicie oderwać się od tradycji i spędzić ten czas relaksując się w SPA, saunach, basenach albo (jeśli tylko pogoda nie spłata psikusa) na nartach.

Tradycyjnie, czyli coś dla ducha…
Wigilijna wieczerza, pasterka i wizyta w kościele, to żelazne punkty programu obchodzenia świąt. Wspólna tradycja dla wszystkich Polaków. Co roku tak samo. Dlatego coraz więcej osób odrywa się od tej rutyny i chce przeżyć święta inaczej, co nie oznacza, że nie przeżyje ich wcale. Tę inność można znaleźć kilkanaście lub kilkadziesiąt kilometrów od domu. Przez lata bowiem lokalne zwyczaje ewoluowały, nowi mieszkańcy wnosili w życie wsi i miasteczek nowe elementy. I choć dziś cieszymy się z narodzin Jezusa wszyscy i tego samego dnia, to jednak w zupełnie różny sposób.
Już kilka lat temu w Kielcach i Chęcinach postanowiono, aby przeżywanie świąt wzbogacić. By dodać do tradycji taki element, który przyciągnie wiele osób. Tak powstały żywe szopki, w których obok figur Józefa, Maryi, dzieciątka i Trzech Króli, umieszcza soę żywe zwierzęta. Na wyobraźnię działał gdakanie kur, beczenie owiec, a tłumy ściągają, by zobaczyć żywego wielbłąda. Podobnym haczykiem są jasełka – widowiska wzorowane na franciszkańskich misteriach także potrafią przyciągnąć publiczność.
Jak magnes działają miejsca często określane jako perły regionu lub perły architektury. Zabytki, które od wieków zachwycały stylem, detalami architektonicznymi i wyjątkowością wyposażenia. Miejsca, o których istnieniu doskonale wiemy, ale które odwiedzamy rzadko lub wcale. A przecież święta są doskonałą okazją, by w ciągu przynajmniej trzech dni poznać je bliżej. Dla niezdecydowanych niech pretekstem będzie szopka, którą warto zobaczyć. Pasterka, w której warto wziąć udział. Klimat, który warto poczuć. Dopiero na miejscu okazuje się, że osób, które wybrały podobnie, jest więcej. Że to nie tylko miejscowi, ale też goście z drugiego końca Polski, a często też zagranicy.
Ten ruch i zainteresowanie zauważyli rodzimi restauratorzy, hotelarze i właściciele kwater prywatnych. Dla swoich gości są w stanie przygotować nie tylko pokoje, ale też miejsce do wspólnego przełamania się opłatkiem. Oczywiście szczegóły są ustalane wcześniej, by po przekroczeniu progu takiego gościńca nie było nieporozumień. Coraz więcej przyjęć odbywa się w restauracjach. Zawsze to mniej przygotowań, mniej sprzątania, a więcej czasu dla bliskich.

… lub nowocześnie, czyli coś dla ciała
Nie każdy jednak na taki rodzinny model świąt ma ochotę. Dlatego pod koniec grudnia w hotelach, gabinetach odnowy czy obiektach typu Spa & Welness ruch wcale nie zamiera. To dla wielu jedyna szansa na złapanie oddechu, dystansu i naładowanie baterii. Wszak regeneracja to ważna rzecz, a znajdujące się na południu województwa baseny mineralne i termalne przyciągają nie tylko kuracjuszy w podeszłym wieku.
Moda na zdrowy tryb życia i aktywne spędzanie wolnego czasu sprawiła, że całe rodziny ruszają na stoki narciarskie. Góry Świętokrzyskie są wręcz idealne dla najmłodszych i mniej doświadczonych. Łagodne i niezbyt długie trasy pozwalają złapać bakcyla zimowych sportów. Do tego są wyposażone w nowoczesne wyciągi, które w komfortowych warunkach zawiozą na szczyt, by kolejny raz dać szansę na udany szus. Popularne są zwłaszcza okolice Bałtowa i Kielc, bo poza nartami to właśnie tutaj można znaleźć mnóstwo dodatkowych atrakcji dla dzieci. Od dinozaurów po muzeum zabawek, od lodziarni po fabrykę słodyczy, w której samemu można przygotować cukierki.

W wiejskiej chacie lub w apartamencie
Komu znudziły się własne cztery kąty może zamienić je na czas świąt na dowolne inne wnętrze. Święta w Górach Świętokrzyskich można spędzić zarówno w estetycznych kwaterach o ludowym charakterze, jak i w luksusowym apartamencie. Gospodarstwa agroturystyczne oferują pokoje wykończone w surowym, kojarzącym się ze skansenem stylu oraz takie, które nie odbiegają standardem od warunków hotelowych. Można też znaleźć pokoje w dworkach, ale o rezerwacji warto pomyśleć z odpowiednim wyprzedzeniem. Z kolei hotele oddają w ręce gości wszystko co mają w swojej ofercie.
Ceny za trzydniowy świąteczny pobyt wahają się od 100 do 2000 zł za osobę. Wszystko uzależnione jest od miejsca, jego standardu i tego czy interesuje nas jedynie nocleg, czy też pełen pakiet świąteczny, w którym nie trzeba się martwić o szczegóły. A w opcji Premium można liczyć także na drobny upominek pod choinkę od właścicieli lokalu.

Tekst i fotografie: Krzysztof Żołądek

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close