Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Jej wystawę w polskim pawilonie na Międzynarodowym Biennale Architektury w Wenecji polecał „The New York Times” i „The Guardian”. Na co dzień współtworzy Pracownię Przestrzeni Publicznej w Institute of Design Kielce, dbając o to, aby miasto było bardziej przyjazne.
Co dwa lata Wenecja ściąga największe nazwiska z branży architektonicznej. W tym roku, zorganizowany przez Zachętę konkurs na kuratora polskiej wystawy wygrała Dominika Janicka. Gdynianka, która od dwóch lat szuka swojego miejsca w Kielcach. To ona według jury najciekawiej zinterpretowała temat „Raport z frontu”. – To, co inspiruje mnie najbardziej to codzienność. W czasie, gdy Zachęta ogłaszała konkurs, byłam świeżo po lekturze artykułu w „Dużym Formacie” na temat złej sytuacji operatorów dźwigów w Polsce. Pomimo, że pracowali oni przy najbardziej prestiżowych inwestycjach w Warszawie, byli bardzo źle traktowani. Jako architekt nie zdawałam sobie z tego sprawy. Podobnie jest z innymi użytkownikami, patrząc na piękny budynek, nie zastanawiamy się w jakich warunkach przebiegał proces budowy – zwraca uwagę Dominika Janicka.

Wystawa, której nie można przegapić
Konkursowy „front” Dominika Janicka, przy współpracy z Martyną Janicką i Michałem Gdakiem, odczytała jako plac budowy. A głównym bohaterem artystycznych rozważań uczyniła najmniej docenianego uczestnika procesu architektonicznego – robotnika budowlanego. – To jest temat, którego nie porusza się w branży. Coraz głośniej domagamy się, by szeroko pojęta produkcja odbywała się w etycznych warunkach, ale nie myślimy o tym w kontekście architektury – przyznaje.
Złe warunki pracy, brak szacunku do pracowników i wypadki na placu budowy są zmorą branży, ale pod presją terminów, budżetów i społecznego zapotrzebowania na nową architekturę często są bagatelizowane. Temat spodobał się komisji konkursowej, która doceniła zwrócenie uwagi na nieobecny w debacie architektonicznej problem warunków pracy robotników budowlanych oraz postawienie kwestii świadomości etycznych aspektów produkcji architektury. Praca ma na celu rozpoznanie i ujawnienie potencjalnych nadużyć praw pracowniczych podczas procesu budowlanego…
Polski pawilon i projekt „Fair Building” dobrze przyjęła krytyka. „The New York Times” określił wystawę jako jedną z sześciu, których nie można przegapić. Do obejrzenia ekspozycji zachęcał też „The Guardian” i prestiżowy amerykański magazyn „The Architect”. Wkrótce także kielczanie będą mogli zobaczyć wystawę. W grudniu będzie prezentowana w Institute of Design Kielce. – Czy „Fair Building” jest możliwy? W Wenecji głównie stawialiśmy pytania, w Kielcach chcemy spróbować na nie odpowiedzieć głosami m.in. architektów i specjalistów z branży budowlanej – zdradza autorka projektu.

fair-building-pawilon-polski-na-biennale-architektury-2016_3_web

Wystarczą drobne zmiany
Sukces w Wenecji nie przyszedł nagle. Dominika Janicka dała się wcześniej poznać jako autorka projektu „City Transformers”. Wspólnie z Anną Jackowską przebudowała, znajdujące się przy jednej z gdyńskich ulic, szare, pospolite skrzynki energetyczne na kolorowe stoliki barowe z obrotowymi siedziskami. Później był „Bus with Us”, w ramach którego razem z Michałem Idźkowiakiem i Anną Jankowską, także w Gdyni, stworzyła nietypowe przystanki autobusowe. – Zrobiliśmy to na osiedlu, które jest tradycyjną sypialnią, szczelnie ogrodzoną i bez żadnej przestrzeni wspólnej dla całej dzielnicy. Wszystkie działki oddano deweloperom, jedyna publiczna przestrzeń, którą można było zagospodarować, to stare przystanki – mówi. Ich boczne ściany autorzy zamienili w panele do zabawy: powstały tablice szpilkowe i labirynty, po których można się poruszać za pomocą drewnianej gałki. Te proste rozwiązania miały umilić pasażerom czekanie na autobus. Odnowione przystanki reprezentują Polskę w projekcie Human Cities Unii Europejskiej, promującym wprowadzanie takich zmian w miastach, by stawały się bardziej przyjazne i były prezentowane na tegorocznym Milan Design Week. – Oba projekty to były niewielkie i niedrogie inicjatywy, ale wystarczyły, żeby przestrzeń stała się bardziej przyjazna – mówi projektantka.

bus-with-us-3Dziś próbuje zmieniać Kielce. Jak tu trafiła? – Pracowałam w biurze architektonicznym w Warszawie, w którym realizowaliśmy duże projekty, co chwilę coś innego. W pewnym momencie przestało mnie to bawić. Chciałam coś zmienić w swoim życiu, odejść od czysto komercyjnych realizacji. Wtedy usłyszałam o konkursie na architekta w pracowni przestrzeni publicznej. Pomyślałam „wow!”, żadne miasto nie ma takiej pracowni. Złożyłam aplikację, no i jestem – śmieje się.
Zdaniem architektki Kielce mają duży potencjał. – Dziś modne do życia stają się miasta niewielkie, w których nie trzeba pokonywać długich dystansów w drodze do czy z pracy – zapewnia. I po stronie plusów zapisuje stary układ zabudowy, brak rozbitych przestrzeni, bliskość gór i przyrody.

Zwolenniczka szybkich i sprawdzonych rozwiązań
Proponowane przez Janicką oswajanie kieleckiej przestrzeni, to niewielkie akcje, jak na przykład wspólne wykonanie z mieszkańcami i powieszenie w parku miejskim hamaków. – Wszystkie projekty chętnie konsultuję z kielczanami. Szczególnie aktywni są seniorzy, którzy nie tylko mają mnóstwo pomysłów, ale proponują inicjatywy, które mają służyć różnym grupom społecznym. Nie skupiają się na sobie, ale myślą o potrzebach swoich dzieci i wnuków – zapewnia.
Obecnie pracuje nad ostrzegawczą sygnalizacją świetlną przy przejściach dla pieszych. – Tam, gdzie nie ma świateł i gdzie, szczególnie przy jesiennej i zimowej aurze, pieszy nie jest dobrze widoczny chcemy podświetlić na czerwono jego sylwetkę już w momencie wchodzenia na jezdnię – zdradza.
Wspólnie z Targami Kielce pracuje też nad strategią dla miasta, w której przestrzeń publiczna ma mieć kluczowe znaczenie. I znów myśli o szybkich i sprawdzonych rozwiązaniach, np. ścieżkach rowerowych, które powstałyby z wydzielonych fragmentów ulic.
O Dominice Janickiej na pewno jeszcze usłyszymy. Nie tylko w Kielcach.

mw_8804-edit_prt_web

Dominika Janicka jest absolwentką architektury na Politechnice Gdańskiej, studiowała też w Institut Supérieur d’Architecture La Cambre w Brukseli. Architektka w biurach projektowych w Polsce, Belgii, Niemczech i Chinach. Z sukcesem brała udział w wielu konkursach architektonicznych. Współtworzy kolektyw projektowy AD12, z którym zrealizowała kilka docenionych i nagrodzonych projektów, m.in. wspomniane „City Transfomers” w Gdyni (Najlepsza przestrzeń publiczna w plebiscycie „Sztuka architektury”) oraz „Bus with Us” (nominacja w konkursie „Dobry Wzór 2014”). Od dwóch lat współtworzy Pracownię Przestrzeni Publicznej w Institute of Design Kielce.

Fotografie: Mateusz Wolski

 

Fair Building, Pawilon Polski, Fotografie: Maciej Jelonek

 

City Transformers, Fotografie: Marta Królik

 

Bus with Us, Fotografie: Marta Królik

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close