Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Skowronki, wróble, sierpówki i szczebiot małej Gajki słychać w ciepły czerwcowy wieczór tuż przed zachodem słońca na podwórzu dawnej szkoły w Klimontowie. Pod warunkiem, że akurat nikt nie kosi trawnika albo syrena nie wzywa strażaków. Barwne malunki na zabudowaniach to dzieło Hiszpanów. Gliniane tynki, ogród permakulturowy i altany z wierzby też stworzyli wolontariusze, którzy przyjeżdżają tu z różnych stron Polski i świata.

102 listy

Młodych ludzi nie przyciąga do Klimontowa piękny widok nadrzecznych łąk urozmaicony starymi silosami PGR-u, ani smaczna kuchnia pań z Koła Gospodyń Wiejskich, choć jak już tu trafią, to doceniają też i te walory. Przyjeżdżają dzięki działaniom Fundacji CampoSfera, którą stworzyli i kierują Jakub Kubiec i Dorota Chacińska-Kubiec. To społecznicy, którzy na wsi chcieli spożytkować swoje doświadczenie wyniesione z pracy w organizacjach pozarządowych w Kielcach. On marzył o ekowiosce, ją zawsze interesowały zagadnienia związane z ekologicznym stylem życia – permakultura (czyli jak najmniej inwazyjna aktywność człowieka na ziemi) i naturalne budownictwo.

Najpierw na własną rękę szukali budynku po dawnej szkole, w którym chcieli podjąć działania związane z wolontariatem, prawami człowieka, tolerancją, dialogiem międzykulturowym i ekologią. – Nie znaleźliśmy, więc wysłaliśmy tradycyjną pocztą listy z naszą ofertą do wszystkich 102 świętokrzyskich gmin. Odpowiedziało tylko pięć czy sześć, w tym dwie odmownie – śmieje się Dorota. Obejrzeli wszystkie zaproponowane szkoły i ta w Klimontowie spodobała im się najbardziej. Na wybór wpłynął też fakt, że przyjazne ich działaniom są władze gminy Sędziszów, przede wszystkim burmistrz Wacław Szarek. Umowę dzierżawy podpisali w sierpniu 2013 roku.

 – Budynek był w niewesołym stanie, brakowało podłóg, część okien nadawała się do wymiany – wspomina Jakub. Cały 2014 trwał remont szkoły, który przeciągnął się na rok następny, kiedy zaczęli też działać na podwórzu. W 2016 powstały wierzbowe altany i ogród. Część remontu wykonali fachowcy, ale dużo pracy włożyli w siedzibę CampoSfery wolontariusze. Chociażby grupa skautów z Belgii, która założyła ogród permakulturowy. Jest społeczny, co oznacza, że każdy może przyjść po melisę czy pomidora. Albo czerwoną kukurydzę, której nasiona przekazała ponoć starszyzna Majów.

Glina

– Myśleliśmy, co zrobić, żeby budynkowi nadać nową formę, która będzie interesująca dla gości, także zagranicznych – wspomina Jakub Kubiec. Postanowili otynkować wewnątrz wszystkie ściany gliną. Pozostałością po ambitnym planie są worki gliny zalegające w warsztacie. Prezes fundacji w pomieszczeniach hostelowych pokazuje, jak rzeczywistość zweryfikowała plany – na pierwszej otynkowanej ścianie tynk z gliny wymieszanej ze słomą sięga prawie pod sufit, na kolejnych stopniowo coraz niżej. Stanęło na tym, że zdrowy tynk gliniany zastąpił paskudną lamperię sięgającą połowy wysokości ściany.

Rzeczywistość zweryfikowała też inne zamierzenia. Wychodząc z przekonania, że do dzieci wiejskich nie docierają projekty międzynarodowe i nie mają one kontaktu z językiem angielskim, chcieli dać im takie możliwości. – Miałam idealistyczne wyobrażenie, że chętnie z tego skorzystają i zaczną wyjeżdżać na projekty, a teraz widzę duży opór i strach, musimy walczyć o uczestników wyjazdów i potrzebna jest wieloletnia praca – wyznaje Dorota Chacińska-Kubiec.

Goście ze świata

Urody pomieszczeniom dodają stare piece, kredens, który Dorota czyściła pół roku z farby, i wymalowane przez wolontariuszy obrazki oraz cytaty z Marii Skłodowskiej-Curie czy amerykańskiej antropolog kulturowej Margaret Mead. Na zdjęciach w korytarzu goście z Portugalii, Turcji i Ukrainy oraz panie z Koła Gospodyń Wiejskich. Ważny jest recykling, więc śmieci są segregowane, a półki i wieszaki zrobiono z drewnianych skrzynek. – Idea ośrodka jest taka, żeby uczyć tutaj nie tylko poprzez przekazywane podczas warsztatów treści, ale aby uczył też sam budynek, poprzez wykorzystane w nim materiały czy też napisy dotyczące tolerancji i dialogu – tłumaczy Jakub.

Realizują przeróżne projekty skierowane głównie do młodych ludzi, ale nie tylko – osoby w wieku 50+ uczyli obsługi komputera, i nabrali chęci, by więcej działań adresować do tej grupy. W ramach Ośrodka Pozytywnego Dialogu finansowanego z EOG, czyli Funduszy Norweskich poprowadzili warsztaty antydyskryminacyjne dla nauczycieli, zorganizowali Sango Festiwal i dyskusyjne kluby filmowe. Przypominali ginące zawody podczas projektu, w którym udział wzięły osoby pracujące z młodzieżą z Macedonii, Włoch, Turcji, Łotwy, Ukrainy i Polski. Młodzi przyjeżdżają na wymiany międzynarodowe, wolontariusze z różnych stron świata wpadają popracować za wikt i opierunek. Na przykład Meksykanki uczyły klimontowskie dzieci angielskiego. Młodzież z Ukrainy i trzech polskich województw zrealizowała projekt filmowy „Wolność okiem kamery”.

Udostępniają też przestrzeń grupom, które na swoje warsztaty związane z prawami człowieka przyjeżdżają na przykład z Berlina. – Jedna z pań z Koła Gospodyń Wiejskich podsumowała, że teraz do Klimontowa przyjeżdża cały świat – mówi Kuba.

Uciec w Bieszczady

Angażują się w życie wsi – dźwięk syreny strażackiej elektryzuje Jakuba, który został druhem klimontowskiej drużyny Ochotniczej Straży Pożarnej, musi więc biec na zbiórkę. Dołożyli się do zakupu sztandaru i do renowacji kapliczki świętego Nepomucena. Budują ogólnodostępne boisko. W Klimontowie wychowują małą Gajkę. Myślą o stworzeniu szkoły demokratycznej, która lepiej od zwykłej podstawówki przygotuje młodych ludzi do wejścia na rynek pracy.

Dorota podkreśla, że wyjazd na wieś nie jest pomysłem na życie dla każdego. – Wiele osób marzy o zamieszkaniu w takim miejscu, o tym, żeby rzucić wszystko i wyjechać w przysłowiowe Bieszczady. Ale gdy przychodzi zima nie jest już tak sielsko, bywa nudno i samotnie. Całe życie spędziłam w mieście i przeniesienie się na wieś to było wyzwanie. Natomiast wiosna wszystko mi rekompensuje, a śpiew ptaków mnie uspokaja – wyznaje.

Tekst: Agnieszka Gołębiowska, Zdjęcia: Mateusz Wolski

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close