Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Są takie miejsca na mapie niemalże każdego miasta, w których czas się zatrzymuje, gdzie można swobodnie pomyśleć i choć na chwilę uwolnić się od jarzma codzienności. W Kielcach jest nim kino Fenomen: przestrzeń dla kultury poza głównym, masowym nurtem; filmowa kraina zapomnienia.

Historia wzlotów i upadków

Kino Fenomen, mieszczące się przy ul. Ściegiennego 2 w Kielcach, w gmachu Wojewódzkiego Domu Kultury, jest jednym z najstarszych w mieście. Wszystko zaczęło się 13 marca 1937 r., kiedy to w ówczesnym WDK, znanym jeszcze pod nazwą Dom Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, salę kinową oddano w ręce członków Związku Absolwentów Szkół Średnich w Kielcach. Po II wojnie światowej miejsce zyskało nową nazwę i funkcjonowało, prowadzone przez nieżyjącą już Stanisławę Gos, jako kino Robotnik. Dużo później zmieniło swoją nazwę na kino Echo. Niska frekwencja i brak środków na nowoczesny sprzęt spowodowały, że w 2003 r. placówka została zamknięta. W 2008 r., dokładnie 19 grudnia, seansem polskiego filmu „Zero_Jeden_Zero” w reżyserii Piotra Łazarkiewicza rozpoczął się kolejny rozdział w historii kina. I trwa on do dziś.

Filmowy maniak na straży repertuaru

Za sukcesem Kina Fenomen od początku stoi Jarosław Skulski. Filmoznawca z wykształcenia i z powołania. –  Kiedy miałem 5 lat siostra zabrała mnie pierwszy raz do kina. Wyszedłem z niego jako 18-latek i zrozumiałem, że nic innego nie umiem i nie lubię robić, jak tylko siedzieć w ciemnej sali i oglądać filmy – tak opowiada o początkach miłości do szklanego ekranu.

Studiował w Krakowie i mieszkał przy ul. Lea, tuż obok Kina Mikro, gdzie w każdej wolnej chwili mógł się oddawać swojej pasji. Jako student sprzedawał płyty w sklepie Music Corner, co sprzyjało kolejnej fascynacji, tym razem muzycznej. Kilka lat mieszkał w Londynie, gdzie w sklepie Impulse przy Liverpool Street Station odpowiadał za asortyment, a jakże, muzyczny i filmowy. Wrócił do Polski, jak tylko dowiedział się, że w Kielcach na nowo ruszy dawne kino Echo. Postanowił zawalczyć o to miejsce i stworzyć przestrzeń dla prawdziwych filmowych maniaków. –  Repertuar na pierwszy miesiąc pomógł mi zaplanować mój dobry kolega, Robert Skrzydlewski, który od lat prowadzi w Krakowie kino Agrafka. Przez rok działalności każdy weekend spędzałem w kinie, sprzedając bilety i dbając o widownię – wspomina Jarek Skulski.  Obecnie, tak samo jak na początku, pracując nad ofertą kina, kieruje się przeświadczeniem, że repertuar musi być  sprofilowany, nastawiony na konkretnych odbiorców i powinien oferować coś zupełnie innego niż  pozostałe tego typu instytucje w mieście.

Miejsce kultury

W Fenomenie każdy znajdzie coś dla siebie. Najmłodsi odbiorcy  –  Filmowe Czytanki, czyli seans filmowy poprzedzony głośnym czytaniem a kończący się warsztatami, podczas których maluchy wykonują prace plastyczne. Dla młodzieży  szkolnej, nieprzerwanie od 2009 roku trwają zajęcia filmoznawcze: przez 7 lat był to ogólnopolski projekt Nowe Horyzonty Edukacji Filmowej, a od 2 lat autorska Świętokrzyska Akademia Filmowa. W okresie 2010-2016 studenci kieleckich uczelni mogli uczestniczyć w Akademii Polskiego Filmu, która skupiała śmietankę filmoznawców z całej Polski. Prężnie działają również Filmowy Klub Seniora i Akademia Filmowa 50+. W wakacje odbywają się seanse powtórkowe dla spóźnialskich oraz Kino na Leżakach. Nie brakuje seansów specjalnych, z muzyką na żywo, jak chociażby projekcja „Głowy do Wycierania” z okazji urodzin kina. Podczas akcji Films for Food, widzowie poza obejrzeniem dokumentu „W obronie jedzenia”, mogli porozmawiać z dietetykiem i skosztować poczęstunku przygotowanego przez kieleckie knajpy wegańskie i wegetariańskie. Była też noc filmowa z Davidem Lynchem, zapowiedź premiery nowego sezonu kultowego już „Miasteczka Twin Peaks”.

Wysiłki docenione

Ciężka praca kinowego zespołu została wreszcie doceniona nie tylko przez samych widzów. To właśnie Fenomen wybrano na miejsce VI Konferencji Kin Studyjnych i Lokalnych (13-15 września 2017 r.), wyjątkowego wydarzenia dla wszystkich miłośników kinematografii, a zwłaszcza dla samych prowadzących tego typu placówki. Pokazano wtedy dwa filmy: przedpremierowy „The Party” w reżyserii Sally Potter oraz dokument zatytułowany „Beksińscy. Album wideofoniczny”. Załoga jest dumna także z nominacji do prestiżowej nagrody Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej za znaczące osiągnięcia w promocji i upowszechnianiu polskiej kinematografii. Jest to jedyne takie wyróżnienie w branży, więc już sama nominacja jest bardzo dużym sukcesem. Fenomen Kina Fenomen odkrywają nie tylko kielczanie. Oby tak dalej.

***

Historią Kina Fenomen kontynuujemy cykl o miejscach magicznych, definiujących Kielce. Pisaliśmy już m.in. o dworcu autobusowym, PKP, Wzgórzu Zamkowym. Chcemy opowiedzieć o Kinie Moskwa czy lodziarni przy ul. Złotej. A jakie są Państwa typy? Zgłoszenia miejsc wraz z krótkim opisem, dlaczego właśnie one są dla Państwa ważne, prosimy przesyłać na adres redakcja@madeinswietokrzyskie.pl.

Tekst: ŁB, Zdjęcia: Mateusz Wolski

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close