Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


 

Jakub Matys to kielczanin, który wraz z kolegami, Maciejem Jaśkowskim i Kamilem Grudniem, stworzył grę komputerową „Ego Protocol”. Ta logiczno-zręcznościowa etapówka zaczyna podbijać także rynek smartfonów.

Komputer w jego życiu pojawił się w tym samym momencie, gdy do Polski trafiły pierwsze egzemplarze Commodore, Amigi, a niedługo potem konsole Pegasus. Początkowa fascynacja grami stopniowo przeradzała się w chęć tworzenia własnych. W myślach układał scenariusze, wyobrażał sobie postaci. To był też czas, kiedy w Kielcach aktywnie działało środowisko RPG – Role-Playing Games. Te fabularne rozgrywki toczone w czasie rzeczywistym pochłaniały Kubę i jego znajomych, a układane na bieżąco scenariusze rozpalały wyobraźnię. – Moja fascynacja grami wzięła się z przyjaźni. Z wieloma kolegami spędzaliśmy w ten sposób czas wolny. Graliśmy nie tylko w RPG w kieleckim parku, ale były to także rozgrywki w gry karciane, planszowe. Nie brakowało też pomysłów na tworzenie czegoś swojego. Już lata temu chcieliśmy być autorami jakiejś ciekawej gry, ale jak zwykle kończyło się na pomysłach i notatkach – wspomina dziś z uśmiechem Jakub Matys.

Puzzle z limitem czasowym

Pomysł na „Ego Protocol” pojawił się spontanicznie, a bodźcem do powstania gry był organizowany przez portal 1ndie World konkurs dla twórców oprogramowania i gier niezależnych. Impreza towarzyszyła poznańskim targom gier i przyciągnęła wiele zespołów, które rywalizowały ze sobą. Zwykle na tego typu eventach na opracowanie aplikacji wyznacza się czas od jednej do kilkudziesięciu godzin. Szczęśliwie tym razem był to miesiąc. To pozwoliło lepiej dopracować grafikę oraz mechanizm rozgrywki. Został on zaczerpnięty z popularnych w PRL-u układanek, w których należało przesuwać elementy puzzli w obrębie plastikowej ramki. Jak przyznaje Jakub – była ona o wiele prostsza do ułożenia niż kostka Rubika, a poza tym świetnie nadawała się do wykorzystania także na komputerze. Jednak dopiero wersja na tablet czy smartfon pozwoliła w pełni oddać charakter tej układanki. Tak właśnie narodził się pomysł na mechanizm gry. – Staraliśmy się maksymalnie wzbogacić aplikację, która miała nawiązywać do kultowej polskiej platformówki na pecety, czyli „Electro Body”. Chcieliśmy stworzyć coś więcej niż tylko wtórny produkt z odświeżoną grafiką. Element puzzli sprawdził się idealnie, ale żeby jeszcze bardziej utrudnić graczom zadanie, wprowadziliśmy ograniczenie czasowe dla poszczególnych plansz – wyjaśnia.

Każda z nich składa się z kilkunastu kwadratowych bloków, które na wzór klasycznych puzzli możemy przesuwać, torując naszej postaci drogę do końcowego teleportera. Rozgrywka toczy się w dość szybkim tempie i wymaga od graczy nie lada zręczności oraz refleksu. Tym bardziej, że do końcowego wyniku liczy się wspomniany już czas, a poziom trudności kolejnych labiryntów jest coraz wyższy.

Wersja na smartfon

Wygrana w konkursie spowodowała, że do Jakuba, Maćka i Kamila odezwali się wydawcy, którzy dostrzegli potencjał gry. Choć wersja przygotowana na konkurs była wczesnym stadium produktu, to zwycięstwo i zainteresowanie deweloperów gier zmobilizowały do dalszej pracy i rozbudowania aplikacji o kolejne poziomy. Ostatecznie dzieło kieleckich twórców ujrzało światło dzienne. W formie pudełkowej gra „Ego Protocol” jest dostępna w sklepach.

Od niedawna można ją też pobrać na platformy Android i Windows Mobile. Użytkownicy komórek wysoko oceniają propozycję kieleckiego studia Static Dreams, przyznając aplikacji maksymalną ilość gwiazdek. W ich opinii jest to gra, która z powodzeniem może rywalizować z zagranicznymi pozycjami tego typu. Opinię, że wciąga jak ruchome piaski, może potwierdzić także autor niniejszego tekstu.

Powtórzyć sukces „Elektro Body”

Twórcy „Ego Protocol” na razie dali sobie kilka miesięcy na odpoczynek od programowania i projektowania. Każdy z nich pracuje, a czas poświęcony na stworzenie pierwszej gry chcą teraz oddać najbliższym. Nie spoczywają jednak na laurach, a w ich głowach powoli zaczynają kiełkować kolejne pomysły. Na razie są one dla Kuby, Maćka i Kamila źródłem zabawy i satysfakcji, bo jak przyznaje Jakub – najbardziej cieszą spotkania z osobami, których gra już do siebie przekonała i zdążyła wciągnąć. Twórcy z przyjemnością czytają pozytywne komentarze użytkowników i marzą, by gra powtórzyła sukces swojego pierwowzoru, czyli wspomnianej już platformówki „Electro Body”.

Tekst i zdjęcie: Krzysztof Żołądek

jakub-matys-oryg_web

Jakub Matys. Rocznik ’82. Grafik, autor komiksów i wykładowca. Na co dzień prowadzi zajęcia ze studentami Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach oraz w jednej z warszawskich uczelni. W 2008 roku jego komiks „Espresso” zdobył Grand Prix Międzynarodowego Festiwalu Komiksu w Łodzi. Z kolei stworzona w 2014 roku gra „Ego Protocol” zdobyła tytuł „Winner in The Jam 2014 by 1ndie World” podczas odbywającego się w Poznaniu konkursu Game Arena.

Grafiki pochodzą ze strony www.staticdreams.net

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close