Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Jeszcze kilka, czy kilkanaście lat temu tradycyjny polski obiad przegrywał z rozwijającym się fast foodem. Szybki kebab, hamburger, frytki smażone na czymś bliżej nieokreślonym, hot dog, czy pizza dla wielu były smaczniejszym sposobem na zaspokojenie apetytu. Dziś to się zmienia.

Świat próbuje zwolnić. Życie w biegu zastąpiła moda na bieganie, całe dnie spędzane w pracy przerywamy wycieczkami na łono natury, a szybkie i mało wartościowe jedzenie zyskuje silnego konkurenta. Słyszeliście kiedyś o slow food? Abstrahując od tego, skąd się wywodzi i jak wstępuje się w szeregi ruchu, to idea ta jest prosta. Przygotowujemy posiłki, korzystając jedynie z lokalnych produktów sezonowych i przywiązując dużą wagę do smaku dania. Oprócz tego, że slow food to idea wspierająca lokalne gospodarstwa i miejscowych producentów, to także światowy ruch mający zmienić podejście do jedzenia. I tu warto się zastanowić, czy dzisiejszy burger (jeszcze niedawno zwany hamburgerem) to jeszcze fast food?

Nie wiem jak Wy, ale ja wiele razy słyszałem, że niezdrowo się odżywiam, bo czasem zjem burgera. Dla przypomnienia dodam tylko, że myślę o burgerach, a nie gastronomicznych sztucznych bułkach, wypełnionych mięsem mielonym z mało jadalnymi dodatkami (a właściwie dodatkami z mięsem) i do tego polanych sosami, z których wiele nigdy koło żadnego naturalnego składnika nawet nie leżało. Co prawda nadal istnieją na rynku, ale stopniowo ustępują pola burgerowym arcydziełom serwowanym przez liczne lokale. Restauracje i bary wypiekają swoje własne bułki, często dekorując je ziarnami, mięso to 100-procentowa wołowina pochodząca ze sprawdzonego źródła, a sosy to najczęściej autorskie pomysły kucharzy, które zaskakują smakiem, podkreślając równocześnie charakter innych składników.

Czy w Kielcach są takie dobre burgery? Oczywiście, że tak! Zaczynając od klasyki takiej, jak John Burg czy Burger&Co, a kończąc na lokalach nowszych, ale na równie wysokim poziomie takich jak Bó Burger, Piwnica czy Boho. W tych miejscach macie szansę na porządnego burgera.

Na kieleckim rynku można skosztować także kanapek, dania uznawanego za następcę burgerów i kolejny trend w gastronomii. Ale nie takie z szynką i serem, podgrzane w mikrofalówce, tylko prawdziwe arcydzieła z wolno pieczonymi mięsami i innymi równie ciekawymi dodatkami. Takie przysmaki serwuje u nas między innymi Magazyn Duża 9.

Czy burgery są typowym slow foodem? Zdecydowanie nie, ale przez ostatnie kilka lat przeszły ewolucję, awansując z taniego i niezdrowego fast foodu na wyższy poziom. Teraz zaskakują smakiem i rozkochują w sobie świeżymi składnikami i zdrowymi, często nieoczywistymi dodatkami. Wiele z takich propozycji ideę slow foodu w sobie zawiera. Spróbujcie koniecznie, czy i Was wciągnie.

 

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close