Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


W drugiej odsłonie naszego komiksowego cyklu proponujemy kilka nowości dla czytelników w różnym wieku. Młodsi z pewnością sięgną po „Bajkę na końcu świata”. Nieco starsi po „Miecz Ardeńczyka”. Dorośli – po nowy komiks z rysunkami Krzysztofa Gawronkiewicza. Mamy też coś z polskiej klasyki oraz propozycję dla fanów Nicoli Tesli.

 

***

„Na zakręcie”, „Niewygodny świadek” Władysław Krupka, Bogusław Polch, wyd. Ongrys

Dwa kolejne zeszyty z kryminalnej, milicyjnej serii, która święciła tryumfy w latach 70. XX wieku, a dziś jest sukcesywnie wznawiana. „Kapitan Żbik” powrócił na dobre – w sprzedaży dostępnych jest już ponad 20 z 54 odcinków serii o najpopularniejszym funkcjonariuszu Polski Ludowej.

W przypadku zeszytów „Na zakręcie” i „Niewygodny świadek” warto zwrócić uwagę przede wszystkim na rysunki Bogusława Polcha. To bodaj najbardziej dopracowane „Żbiki”, jakie wyszły nie tylko spod jego, ale wszystkich rysowników, ręki. Dopracowane w najmniejszych szczegółach rysunki pełne są strojów, fryzur, mebli, samochodów i domów z epoki. To niejako preludium do tego, co rysownik pokazywał później na łamach serii „Ekspedycja” na bazie teorii Ericha von Dänikena i w pierwszych albumach z „Funky Kovalem”. Ciekawostką niech będzie fakt, że po „Niewygodnym świadku” Polch pożegnał się ze Żbikiem, bo pojawiały się głosy, że w jego wykonaniu przypomina… alfonsa.

Jeśli chodzi o scenariusze Władysława Krupki, no cóż, tutaj już trochę gorzej. Choć przepracował całe lata w milicji, to nie jest mistrzem wymyślania kryminałów. W latach 70. obowiązywała jedna zasada: czytało się to, co było dostępne. I się nie wybrzydzało. Dziś to sentymentalne ramotki, ale i klasyka polskiego komiksu, którą po prostu znać wypada.

 

***

„Bajka na końcu świata#3: Ożywczy deszcz” Marcin Podolec, wyd. Kultura Gniewu

Marcin Podolec nie daje się łatwo zaszufladkować. Po kilku mniej lub bardziej udanych próbach komiksowych obyczajówek, zajął się rysunkowymi reportażami,  by wspomnieć tak znakomite albumy jak „Dym” będący wywiadem graficznym z Pablopavo czy „Fugazi Music Club” poświęcony kultowemu, warszawskiemu klubowi. Wydawało się, że znalazł swą niszę, ale porzucił ją i zajął się komiksami dla młodszego czytelnika. „Bajka na końcu świata” to postapokaliptyczna historia małej dziewczynki Wiktorii, która próbuje odnaleźć swych rodziców. Towarzyszy jej wierny czworonóg, pies Bajka.

Seria okrzepła już na rynku. Dowodem na to jest trzeci już tom z perypetiami tytułowego psiaka i jego właścicielki. Na dodatek, „Ożywczy deszcz” zapowiada też kolejną część: „Opowieść gołębia”.

Tylko czy seria ta jest w stanie jeszcze czymś zaskoczyć? Jak na razie można odnieść wrażenie, że autor eksploatuje odkryte już w dwóch poprzednich tomikach patenty.

Z jednej strony można krytykować Marcina Podolca, że nie „pchnie” serii zbyt mocno do przodu. Z drugiej – rozwlekła akcja pozwala mu na pokazanie wszystkich odcieni przyjaźni między Wiktorią a Bajką (jak w historyjce, w której najpierw Bajka musi wytytłać się w jakimś leżącym na ziemi ścierwie, a później Wiktoria nie może oprzeć się, by tulić się do jej sierści… Cudne!). Pozwala też dokładnie przyjrzeć się światełku nadziei na happy end, które tli się coraz mocniejszym ogniem. Czy to wystarczy? Młodym czytelnikom tak. Więc bez obaw i wątpliwości, można podsunąć „Bajkę”  młodszej siostrze, bratu lub córce czy synowi.

 

***

„Miecz Ardeńczyka” Etienne Willem, wyd. Egmont Polska

Pierwszy na rynku polskim komiks stworzony przez Etienne’a Willema. Wydawca w jeden tom zebrał cztery odcinki serii „Miecz Ardeńczyka”.

To opowieść dla młodszych i starszych ze zwierzętami w rolach głównych. A historia jest przednia i mocno fantasy. Zając Garen w sumie przez przypadek – po ataku na wioskę, w której mieszka – zostaje uznany za wybrańca, spadkobiercę tytułowego miecza, należącego do psa Ardeńczyka. Wraz z łasicą, lisem Grimbertem oraz niedźwiedziem Arthusem przed laty tworzyli Drużynę Brzasku. Teraz „wzmocniona” przez Garena ekipa znów jest potrzebna, by pokonać siły zła: Kozieła z Przeklętego Lasu i czarnoksiężnika Nohy’ego. Prócz nich na kartach pojawiają się też inne zwierzęta, cały świat przypomina średniowiecze z mieścinami, zamkami, katedrami i osadami, pełnymi wierzeń, etosu rycerskiego, walk o przywództwo, prób zjednoczenia zwaśnionych ziem pod jednym berłem, ale także marzeń młokosów, którzy za wszelką cenę chcieliby zostać wreszcie rycerzami.

Komiks wyrysowany jest we frankofońskiej stylistyce. Autor połączył rysunek realistyczny (głównie miasta) z charakterystycznymi, zoomorficznymi postaciami. Dołożył do tego klasyczną kolorystykę, jaka kojarzy nam się z animacją. W efekcie powstał komiks, który klimatem przypomina nieco znaną w Polsce od lat serię „Hugo” niejakiego Bedu. Kto ją pamięta, na „Mieczu Ardeńczyka” też się nie zawiedzie. Kto nie zna, powinien dać szansę i jednemu, i drugiemu cyklowi.

 

***

„Beneficio” Michał Kalicki, Krzysztof Gawronkiewicz, wyd. Timof Comics

Poetycka historia o ucieczce ze świata, w którym liczą się lajki, wirtualne kontakty i udawane przyjaźnie, ucieczce z symbolicznej klatki do tytułowego Beneficio.

Bo tylko tam można pobyć tylko z samym sobą, zaufać własnym potrzebom, by iść do przodu zawierzając własnej intuicji, a nie otaczającemu nas zgiełkowi, kolorom, hałasom, z pozoru ważnym informacjom. To komiks o samotności w czasach facebookowych przyjaźni i znajomości. O podróży do własnego wnętrza, w głąb swej duszy. Podróży mistycznej, w której jest odrobina szamanizmu, zawieszenia poza czasem i poza przestrzenią.

„Beneficio” nie byłoby poezją gdyby nie spotkanie dwóch niezwykłych postaci. Tekst Michała Kalickiego (autora książki „Jak być nikim. Poradnik dla początkujących”) zilustrował jeden z najoryginalniejszych współczesnych twórców, Krzysztof Gawronkiewicz (by wspomnieć rysowane przez niego albumy „Achtung Zelig”, „Kwintesencja” czy „Powstanie”, serię „Mikropolis” oraz antologię „Krzesło w piekle”). Rysownik pozwala kadrom powolnie płynąć. Dosłownie, jak bohaterce w nowej rzeczywistości, z dala od warszawskich Siekierek, Czerniakowa, Ochoty, Placu Zbawiciela i metaforycznie: jak wstążce na wietrze.

„Beneficio” to komiks, którego bohaterem może stać się każdy z nas. Wystarczy tylko ruszyć przed siebie, chwytając chwile i fascynując się naprawdę prostymi rzeczami. Osobiście zachęcam do tego. Po lekturze „Beneficio”.

 

***

„RAPP” Jeff Smith, wyd. Egmont Polska

Na teorii światów równoległych oparty jest najnowszy komiks Jeffa Smitha. Autor świetnie przyjętej w Polsce młodzieżowej serii „Gnat” tym razem proponuje historię dla starszych odbiorców, inspirowaną życiem i odkryciami serbskiego inżyniera Nikoli Tesli.

Cały scenariusz opiera na relacjach trójki naukowców – to dr Miles Ripley, Maya oraz Robert Joseph Johnson (tytułowy RAPP, wyjaśniany jako „romantyczna afera z prędkością ponaddźwiękową”, pewnie z powodu licznych romansów bohatera) – kilku innych istotnych postaciach (agent Salvador Crow, zabita na początku historii Annie, z którą chciał się związać nasz bohater), a także próbie odkrycia zaginionych dzienników z zapiskami samego Tesli. Pomóc mają w kolejnych, przełomowych odkryciach, które można by było wykorzystać do uzyskania władzy nad światem.

Akcja rozgrywa się w kilku światach: nauki, zmysłów, wierzeń, historii. Jest akcja, emocje i uczucia. Fabuła jest jak podróż przez nieodkryty labirynt życia, którym dziś przemieszcza się RAPP. Smith sensownie poukładał elementy tej układanki. Nie ma w niej szarpania narracji, nie ma niezrozumiałych zachowań bohaterów. Wszystko – mimo zaburzenia linearności – tworzy spójną całość. Autor nie przytłacza przy tym teoriami Tesli, lecz wzbogaca nimi scenariusz. Graficznie „RAPP” nie jest szczytem finezji. To komiks narysowany poprawnie, z kolorystyką dostosowaną do miejsc i czasów akcji.

Całość – jak na ponad 450-stronicowe czytadło – wypada lepiej niż dobrze. Bez graficznych fajerwerków, ale i bez wtop.

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close