Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


To one pokazują, co dla nas ważne. I choć chcemy wierzyć, że kierujemy się przede wszystkim rozumem, to tak naprawdę one rozdają karty. O emocjach opowiada Agnieszka Scendo. 

Czy emocje naprawdę są takie ważne?

Można je porównać do drogowskazów, które prowadzą nas przez życie. Podpowiadają nam – na głębokim, intuicyjnym poziomie – co lubimy, a czego nie, gdzie chcemy iść i co chcemy mieć. Stają się intensywniejsze, gdy przydarzy się nam coś ważnego, gdy się zakochamy, gdy umrze ktoś bliski, gdy panicznie boimy się wizyty u dentysty. Emocje są jak sygnał alarmowy, który mówi: Uwaga! To dla ciebie ważne! Ten alarm budzi rozum, który próbuje poradzić sobie z sytuacją.

Dzieci swobodnie okazują emocje.  

Na początku życia są jedynym sposobem porozumiewania się. Niemowlęta mogą wyrazić emocje płacząc lub się śmiejąc. Z czasem rozum przejmuje kontrolę i zaczyna emocjami zarządzać. Ale one cały czas są w nas i tylko czekają na okazję – wystarczy spojrzeć na stadion piłkarski.

Radość z bramki jest szczera czy przesadzona?  

Podczas meczu działa tzw. zarażenie emocjonalne. Łatwo poddajemy się wpływowi emocji innych i nie do końca to kontrolujemy. Przez to emocje są intensywniejsze. Tak dzieje się podczas masowych wydarzeń. Dochodzi wtedy do automatycznej synchronizacji uczuć i nastrojów, które stopniowo „infekują” tłum, co w konsekwencji wytwarza silne uczucie zbiorowe.

Czyli w grupie czujemy mocniej.

Tak, ale dotyka nas także bardziej „kameralnie”. Potwierdzili to Haeffel i Hames z Uniwersytetu w Notre Dame. Badali amerykańskich studentów w akademiku. Jeśli ktoś miał depresyjnego współlokatora, istniało ryzyko, że z czasem także u niego pojawią się objawy depresji. Ci, którzy mieli szczęście mieszkać z osobą radosną, również z czasem upodabniali się do niej.

Zarażamy emocjami?

W powstawaniu emocji mamy swój aktywny udział. Wyobraźmy sobie taką sytuację: Anka prowadzi lekcję. Jasio robi głupie miny do kolegi. Wezwany do tablicy milczy. Nauczycielka czuje zalewającą ją falę złości, wpisuje uwagę do dzienniczka, ale to nie zmniejsza jej dyskomfortu. To interpretacja zachowania Jasia wzbudziła w niej gniew. Uznała, że chłopak ją lekceważy.

Chyba to właśnie robił.

Jej zdaniem tak, bo odniosła jego zachowanie do siebie. Jaś zachowywał się tak z innych powodów: podrywał koleżankę, a pod tablicą grał twardziela. Nie miało to nic wspólnego z nauczycielką.

Od dziś postaram się nie brać wszystkiego do siebie

Dobry kierunek (śmiech). Siła negatywnych emocji i ich „bolesność” są związane z tym, jak interpretujemy zdarzenia. Jeżeli uznamy, że ktoś chce nas upokorzyć, siła emocji wzrasta, zwłaszcza, gdy nie do końca wierzymy w siebie. Mamy wtedy skłonność do tendencyjnego odczytywania zamiarów innych i reagujemy zbyt emocjonalnie, bo sytuacja zagraża naszemu dobremu mniemaniu o sobie.

Czyli zawodzi rozum. To może oddzielić go od emocji?

Nie da się. Dziś psychologowie wiedzą, że rozum silnie wpływa na emocje, i odwrotnie – emocje silnie wpływają na rozum. Podział na emocje i rozum jest sztuczny. Niektórzy naukowcy posługują się nawet terminem „cogmotions”, wyrażając w ten sposób fuzję poznania i emocji.

Jak tę fuzję okiełznać?

Trzeba przestrzegać zasady: rób coś innego zamiast tego, do czego cię ta emocja popycha. Jeśli np. złość prowokuje cię do ataku, wykorzystaj energię do obrony własnej osoby. Chcąc lepiej kontrolować emocje, trzeba o nie dbać. Wystarczy dużo się ruszać. Spacer, siłownia, taniec pomagają zlikwidować fizjologiczne przejawy niepożądanych emocji. Trzeba też znaleźć czas na to, co sprawia nam przyjemność. To odpręża i pomaga odreagować napięcia. Ważne jest wsparcie bliskich, pod warunkiem, że nas z empatią wysłuchają i zrozumieją.

Dziękujemy za rozmowę.

Agnieszka Scendo, psycholog w trakcie specjalizacji z psychologii klinicznej. Psychoterapeuta rodzinny oraz psychodynamiczny. Zajmuje się diagnozą oraz terapią indywidualną dorosłych, dzieci i młodzieży.

Centrum Terapii i Rozwoju Neuroclinic w Kielcach
al. IX Wieków Kielc 8/36
www.psychologkielce.pl

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close