Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Magdalena Pawlik-Paciorek hoduje wyżły weimarskie, Aleksandra Bąk – golden retrievery. Obie znają się z psiego przedszkola, w którym socjalizowały swoje szczeniaczki. Płynąca w żyłach psiarskość i potrzeba tropienia problemów społecznych sprawiły, że zaczęły ze sobą współpracować. Jako fundacja DOGadanka pomagają niepełnosprawnym dogadywać się nie tylko ze zwierzakami.

Gorączka społecznej nocy
– Na swój temat gadać nie lubię – zastrzegła Magdalena Pawlik-Paciorek przed pierwszą rozmową o DOGadance. Był koniec września 2016 roku. Wraz z Aleksandrą Bąk załatwiała wtedy setki spraw związanych z wernisażem wystawy „(Nie)pełnosprawne piękne” w Pałacyku Zielińskiego. Jak zwykle w biegu, wiecznym pomiędzy i fatalnym pojedynku z instytucją doby. Od momentu sformalizowania działalności w sierpniu 2015 roku, funkcjonują z coraz większym rozmachem. Grupa wsparcia, konferencje, seminaria, blogosfera, dogoterapia, arteterapia. Nie da się wyjść z pracy o godzinie 15, kiedy w CV widnieje pozycja „społecznik”.
– Niestety – rozłożyłem wówczas ręce. – Wy też musicie dbać o PR.
– Trochę to przerażające, ale próbujemy. Choć lepiej wykorzystać energię na działanie, niż na pompowanie medialnego balonu.Podczas wernisażu prezentowały sześć dorosłych, niepełnosprawnych modelek z Kielc, które wzięły udział w sesji zdjęciowej. Stylizacja na lata 20. zeszłego stulecia uwidaczniała autografy na co dzień wyblakłe – ciepło Magdy, otwartość Karoliny, radość Marty, uśmiech Moniki, wrażliwość Mileny i blask Ani. Wodospad tych cech powinien zasilać każdą działalność charytatywną, napędzając transfuzję między dawcą a biorcą.
– Gdyby tylko wszystkim chciało się tak, jak chce się DOGadance – stwierdził pod nosem jeden z urzędników.
Z twarzy organizatorek sączył się jednak lęk przed pantoflowym uznaniem. Ludzie uzbrojeni w garnitury, mikrofony i kieliszki czerwonego wina odwracali ich uwagę od tego, co uszyło DOGadankę – niezgody na niezgodę, radości ze sprawiania radości i potrzeby wspierania potrzebujących. Strach przed komerchą nie dręczy jedynie artystów punkowych. Strażniczki nierozgadywania się na własny temat musiały tym razem pomóc sobie.

Fantastyczna czwórka
Innym pomagały od lat, poczynając od zajęć kynoedukacyjnych, których podstawą jest program „Bezpieczny pies – bezpieczne dziecko”. Jego uczestnicy uczą się odpowiednich zachowań względem czworonogów. Bo najniebezpieczniejsze sytuacje mają miejsce wtedy, gdy sygnały ostrzegawcze wysyłane przez pupila są ignorowane. Psiak może być zaniepokojony nawet drobnymi gestami: wymachem ręki, nagłym piskiem albo wesołą bieganiną. Wykonawcami tych czynności są najczęściej maluchy, istoty najbardziej narażone na pogryzienie.
– To bardzo ważny temat – mówi Aleksandra, dogoterapeutka i trener profilaktyki pogryzień. – Z jednej strony bezpieczeństwo we wspólnych kontaktach, a z drugiej uwrażliwianie młodych ludzi na potrzeby innych istot. Stawiamy milowy krok w budowaniu lepszego społeczeństwa, w którym bezdomność zwierząt ma szansę stać się problemem marginalnym.
Swój dom odnalazły u niej urocze „goldeny”: Dżaga, Jess, Suzi oraz Lulu. Mają dach nad pyskiem i ważną robotę do wykonania. Suzi, rocznik 2010, to „agentka do zadań specjalnych”. Spojrzenie ma mądre i intensywne, jakby świadome ogromu cierpienia, które ma ukoić. Najlepiej sprawdza się podczas zajęć teoretycznych. Dżaga, Jess i Lulu są mistrzami części praktycznej, bezbłędnie wykonując polecenia prowadzącego. Uwielbiają zabawę i niegroźne psoty. Fantastyczna czwórka jest doskonale przygotowana do tego, by wyszczekać światowe standardy w dziedzinie dogoterapii. Opanowała mnóstwo komend, sztuczek, a nawet elementy tańca.
– Po warsztatach, w jednej z podkieleckich gmin, spotkałyśmy zachwyconego dziadziusia, który na nasz widok krzyknął, że wnusia opowiedziała mu o przebiegu zajęć. Wcześniej nie zdawał sobie sprawy z rangi tego tematu – wspomina pani Magda.

Uwierz w ducha
Magdalena Pawlik-Paciorek z wykształcenia jest oligofrenopedagogiem. Na co dzień pracuje z osobami upośledzonymi umysłowo, specjalizując się w terapii wspomagającej, która łączy artreterapię z dogoterapią. W ramach DOGadanki stworzyła grupę wsparcia skupiającą opiekunów i chorych. W grudniu 2016 roku fundacja odwiedziła Świętokrzyskie Centrum Sportu. Towarzyszyły im dzieci z zaburzeniami rozwoju wraz z rodzicami. Starsi poćwiczyli pilates, młodsi zajęli się zabawami integracyjnymi.
– Niepełnosprawność stygmatyzuje całe rodziny. Zamyka, uzależnia i zniechęca do nawiązywania relacji społecznych. Tym ludziom marzy się wyjście do kina, spotkanie przy kawie albo przeczytanie książki. Brakuje jednak miejsc dedykowanych zarówno osobom chorym, jak i ich najbliższym. Chcemy pomóc im wyjść z domu – tłumaczy Pawlik-Paciorek. – Sama mam dwuipółletnią córkę i od początku angażuję ją w swoje pasje.
Ważnym aspektem funkcjonowania grupy wsparcia jest to, że wszyscy jej członkowie mają wpływ na kolejne działania. Każdy może zaproponować własny pomysł, czy sprawdzić się w roli koordynatora. Jednym z fundamentów przedsięwzięcia są goście dzielący się z grupą własnymi pasjami. Poziom zaangażowania po obu stronach potrafi uciszyć niejeden stereotyp.
Dobre duchy DOGadanki nawiedzają również sale i świetlice, gdzie organizowane są warsztaty arteterapeutyczne, oparte na autorskich scenariuszach dogoplastyki. Dzieci biorą też udział w zajęciach tanecznych, rytmizujących, opartych na dramie i biblioterapii. Wspólne malowanie, pisanie i wycinanie wykuwa autoekspresję, służąc przy okazji poprawie motoryki kończyn górnych. Samodzielne posługiwanie się sztućcami czy nakładanie ubrań potrafi być dużym wyzwaniem dla niesprawnej ręki.Bliskie spotkania trzeciego sektora
Samoakceptacja rodzi się jednak z akceptacji cudzej. Magdalena i Aleksandra przygotowują happeningi z udziałem swoich podopiecznych, np. w galeriach handlowych. Chcą podejmować dialog ze społeczeństwem, uczyć zdrowego traktowania osób chorych, nieuciekania ani w obojętność ani nadmuchaną litość.
– Zależy nam na tym, żeby ludzie nie postrzegali naszej pracy jako ciężkiej i wpędzającej w depresję – mówi Magda. – Cały czas mam jednak wrażenie, że dużo łatwiej o pozytywne emocje u niepełnosprawnego uczestnika wydarzenia niż u osoby postronnej. Trudno wyrwać ludzi z kontekstu ich własnego życia – dodaje.
Fundacja zwołała robocze spotkanie pt. „Kielce miastem przyjaznym mieszkańcom?” z przedstawicielami instytucji działających na rzecz niepełnosprawnych. Magdalena i Aleksandra mają nadzieję, że uda im się przeszczepić na kielecki grunt rozwiązania, które dla stolicy województwa winny być normą. Pokazują mi film zrealizowany przez Urząd Miasta w Gdyni. Na nim widać m.in. podjazdy dla wózków inwalidzkich, ścieżki miejskie i system audiodeskrypcji dla niewidomych oraz tłumaczy dla niesłyszących. Marzenie!
– To wierzchołek góry lodowej, drobne udogodnienia – wzdycha Magda. – Oni dochodzili do nich 20 lat. My nie musimy, bo dysponujemy dobrymi przykładami. Wspólnie z innymi organizacjami chcemy doprowadzić do tego, żeby Kielce były miastem dla wszystkich, a nie coraz węższej grupy sprawnych, młodych ludzi.

Mission (im)possible
Walczą o rzeczy odporne na dysputy i punkty widzenia. Łatwo się z nimi zgodzić, trudniej samemu być uważnym, nie zasnąć pod kocem DOGadanki. Fundacja podsuwa społeczeństwu lustro odbijające każdy gest, dobry i zły. Dwie wojowniczki potrzebują piątki przybitej od reszty świata. Wszak im dalej w las, tym więcej drzew.
– Kiedyś szkoliłam przyszłych pracowników z tego, jak zachowywać się na rozmowie kwalifikacyjnej. Z tamtego czasu zostało mi stwierdzenie „największy sukces jeszcze przed nami” – podsumowuje Magda. – Rosnące zainteresowanie ze strony ludzi stanowi jego preludium – dodaje Ola. – Dzięki ich zaangażowaniu udaje nam się wykonywać misję prawie niemożliwą.
Jest bożonarodzeniowa noc, a one sporządzają właśnie roczne podsumowanie DOGadanki. Po raz kolejny przegrały z dobą, wywołując przelotne opady uśmiechu.

Tekst: Grzegorz Rolecki, zdjęcia: Mateusz Wolski

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close