Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Kawałki zeschniętej skórki pomarańczy, kupony totolotka, listy, rachunki, a nawet pieniądze – takie „prezenty” bibliotekarze znajdują w książkach oddawanych przez czytelników.

– Zwykła zakładka do książek nie jest wcale tak popularna, jak mogłoby się nam wydawać. Na nic się zdają starania projektantów, którzy wymyślają coraz ciekawsze, coraz bardziej kolorowe i wymyślne wzory zakładek. Czytelnicy i tak używają tego, co jest pod ręką – mówi Anna Żmudzińska, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Kielcach. – Zakładkami są zatem: papierki po cukierkach, folie po batonikach lub gumach do żucia, paragony, ulotki reklamowe, bilety na autobus lub do kina, faktury, legitymacje, ołówki, zdjęcia, pocztówki, kartki z przepisami kulinarnymi, tekturki z opakowań po rajstopach, kawałki papieru toaletowego, chusteczki higieniczne i wiele innych bibelotów.

Bibliotekarzom zdarza się znaleźć w oddawanych przez czytelników książkach dokumenty, banknoty czy karty do bankomatów. Pomysłowość czytelników w wymyślaniu książkowych zakładek jest ogromna. Bibliotekarze odnajdują między stronicami rachunki ( nie zawsze zapłacone), wyciągi z kont bankowych, zdjęcia, recepty.

– Coraz rzadziej spotyka się odręcznie pisane listy lub zasuszone kwiaty, chociaż zdarzy się czasem zasuszony robaczek lub piasek prosto z Egiptu – dodaje Anna Żmudzińska. – Podsumowując – w książkach znajdziemy wszystko, co się tylko da. Gdybyśmy stworzyli listę książkowych „skarbów”, byłaby naprawdę długa.

Ale pamiątki po czytelnikach to nie jedyny ślad tego, że jakaś książka była chętnie wypożyczana. Plagą jest pisanie po książkach. Pewna wykładowczyni z kieleckiej uczelni zapisała uwagami całą książkę, a potem wypierała się tego. Tymczasem była pierwszym jej czytelnikiem. W końcu stwierdziła, że zapisana książka… żyje.

Uczniowie i studenci podkreślają sobie w książkach ważne fragmenty. Pół biedy jeśli robią to ołówkiem, gorzej, gdy flamastrem. Pewien żak zdegustowany błędami, które odkrył w podręczniku, zaznaczał na jego marginesie uwagi: „Przeokropny błąd !” Ale bywa i tak, że na kartkach wypożyczanych książek czytelnicy zapisują sobie listę zakupów czy ważne telefony.

Z drugiej jednak strony młodzież coraz rzadziej kreśli na marginesach wypożyczanych książek swoje uwagi. Po pierwsze dlatego, że coraz rzadziej sięga po lekturę, a jeśli już to korzysta z e-booków, a po drugiej – zamiast z tradycyjnych podręczników korzysta z tych, które umieszczone są w sieci.

Jak widać więc książki żyją swoim drugim, podarowanym przez czytelników życiem. A ci, najwyraźniej tak zaabsorbowani lekturą, zapominają o niezapłaconych rachunkach i niewykupionych receptach.

Autor : Agata Niebudek-Śmiech

 

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close