Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


To miał być zupełnie inny tekst, radosny i wesoły, ale powędrował do kosza, czuję, że tak trzeba.

Kilka miesięcy temu pisałem o tym, że sami się zniszczymy, zagryziemy. Ciężko mi z tym, że, niestety, miałem rację. Prezydent Paweł Adamowicz został zamordowany na oczach tysięcy ludzi podczas 27. Finału WOŚP. W imię czego to się stało? Różnych poglądów, innych upodobań? Czy naprawdę tyle jest warte życie i zdrowie człowieka? Zdaję sobie sprawę, że zbrodni dokonał ktoś, kto kilka lat temu napadał na banki, a teraz być może tylko chciał zaistnieć. Bez względu na jego pobudki i stan psychiczny, stała się rzecz tragiczna i nieodwracalna, nić życia została przerwana.

Miejsce, czas i to, co zabójca powiedział po ataku, jest szokujące, bo dzieli, oskarża, skłóca. Dlaczego wolność, o którą tak walczyliśmy, stała się naszym największym problemem? Dlaczego dajemy się tak łatwo manipulować mediom i politykom? Dlaczego rezygnujemy z własnego rozsądku i zaczynamy myśleć tak, jak chcą tego inni? Dlaczego jesteśmy tak agresywni wobec siebie i tak mało tolerancyjni?

Staliśmy się niewolnikami internetowej wolności, o którą walczyły setki osób w maskach na twarzach i tabliczkami z napisem ACTA, choć tak naprawdę 99 proc. z nich nadal nie ma pojęcia, o co chodzi w tych regulacjach. Ci sami ludzie mogą ją wykorzystać do hejtowania, obrażania i grożenia ludziom. Wrogiem może stać się każdy, kto ma inne zdanie, myśli, czuje inaczej.

Bardzo się w naszym kraju poróżniliśmy. Ale tak dla niektórych lepiej, bo zwaśnionymi ludźmi łatwiej jest rządzić, łatwiej sterować. Wmawiając im coraz większy stek bzdur, można bez wysiłku osiągnąć swój cel. Nie chcę tutaj osądzać i wskazywać winnych. Od 10 lat ciągle jest tak samo. 13 stycznia coś się jednak zmieniło. Czara goryczy się przelała, pierwsza kropla wyciekła poza naczynie. Jeśli się nie opamiętamy, będzie tylko gorzej. Dlaczego w cywilizowanym kraju można wysyłać do kilku prezydentów miast akty zgonu? Dlaczego prokuratura nie widzi w tym nic złego i umarza sprawę? Dlaczego posłanka może bezkarnie obrażać wszystkich dookoła? A setki osób zza klawiatur komputera sprawia, że ich adwersarze obawiają się o swoje zdrowie i życie?

Znam te zachowania doskonale. Widziałem dziesiątki paskudnych, kłamliwych komentarzy, a nawet transparent z moim nazwiskiem na trybunach. Tylko dlatego, że jestem rzecznikiem prasowym? Serio? Tylko dlatego, że przekazywałem mediom decyzje mojego przełożonego, który chciał walczyć ze stadionowym bezprawiem? Okazuje się, że tak. To wystarczyło, by mnóstwo osób, słuchając jednego przywódcy, starało się zniszczyć człowieka. I absolutnie nikt się tym nie przejął. Mogę się tylko domyślać, z czym na co dzień spotykał się Jurek Owsiak. Nie dziwię się, że nie wytrzymał i szanuję jego decyzję. Na szczęście dobro zwycięża. Przecież Jurek czyni go szczególnie dużo.

Nadal wierzę, że się opamiętamy, wierzę, że zrobią to Ci najważniejsi ludzie w państwie, ale także ci zwykli, którzy plują jadem, wylewają frustracje, sieją nienawiść. Gdy będziecie czytać ten tekst, pewnie będzie już wiadomo, czy bezsensowna śmierć Pawła Adamowicza choć trochę nas zmieniła. Pisząc go, mam nadzieję, że jednak się opamiętamy i zniszczymy nienawiść w sobie. Wierzę w to.

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close