Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Dla jednych oset, dla innych – dziewięćsił. Mural autorstwa Henryka Papierniaka przez lata zdobił ścianę bloku przy ul. Warszawskiej 7 w Kielcach. Nie przetrwał remontu budynku, tak samo, jak płaskorzeźba Hanny Grabiwody. To świetne przykłady „kwiatków w betonie” – powstałych w PRL-u prac plastycznych, które dodawały charakteru szarej rzeczywistości ówczesnej Polski. Od ponad pięciu lat takie kwiatki zbiera nieformalna grupa pasjonatów wrażliwych na otaczającą przestrzeń.

fot. Joanna Biskup

Witraż

Akcja społeczna „Kwiatki w betonie” wzięła się z zainteresowania sztuką w przestrzeni publicznej i niezgody na jej „niewidzialność”, niedocenianie i bezrefleksyjne niszczenie. Grupę tworzą fotografowie, artyści, dziennikarze związani z Kielcami i regionem. Zaczęło się od dyskusji w gronie przyjaciół, ale bezpośrednim impulsem do działań stało się poszukiwanie spuścizny po zmarłym w 2011 roku Adamie Wolskim. – Robiąc film o tym artyście dla TVP, odkryłam, że witraż zrobiony przez niego w 1972 roku dla Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Masłowie jest w renowacji – wspomina Małgorzata Chmiel, dokumentalistka, absolwentka kieleckiego Plastyka i łódzkiej Filmówki, inicjatorka „Kwiatków w betonie”.

Autorka filmu namówiła ówczesnego dyrektora GOKiS Adama Grzegorzewskiego, żeby dzieło odsłonić uroczyście w pierwszą rocznicę śmierci Wolskiego. Wydarzenie połączono z inauguracją akcji „Kwiatki w betonie”. Impreza odbyła się 9 marca 2012 roku, a goście ledwo pomieścili się w masłowskiej placówce. Był wśród nich Paweł Pierściński, który fotografował Wolskiego, gdy ten tworzył witraż. – Pan Pierściński od początku wspierał naszą akcję – dodaje Chmiel. Obecny był także wieloletni dyrektor BWA w Kielcach Marian Rumin, który wygłosił wykład o sztuce PRL-u.

Mozaiki

Murale, witraże, mozaiki, sgraffito, neony, rzeźby, mała architektura… Rozmawiając z Ruminem o estetyzacji przestrzeni, Chmiel odkryła, że nie ma żadnego spisu prac plastycznych, zdobiących obiekty użyteczności publicznej, place i skwery. Ich odnalezieniu miała służyć akcja „Kwiatki w betonie”. Każdy, nie tylko profesjonalny fotograf, mógł przysłać zdjęcie, które prezentowane było na blogu i na Facebooku. Przez ponad pięć lat akcji nadesłano setki fotografii. Głównie z regionu, ale też z odległych miast i miasteczek. Już w grudniu 2012 roku pierwszy plon akcji był prezentowany na wystawie w Muzeum Historii Kielc.

fot. Tomasz Siudak

Grupa działała też poprzez otwarte plenery fotograficzne, na których uczestnicy eksplorowali ciekawe przestrzenie: dworzec PKS, tereny kolejowe, opuszczone budynki. Po pomieszczeniach dawnej galerii BWA przy ulicy Leśnej oprowadzał ich Rumin, opowiadając anegdoty z historii placówki. Kadry z plenerów prezentowali podczas otwartych spotkań.

Przystanki

W założeniach akcja miała nie tylko dokumentować, ale też wywołać dyskusję o tym, czy dekoracje z czasów PRL-u wciąż zachwycają, czy też powinny zniknąć bez śladu. Nie wszystkie z nich to dzieła sztuki, zdarzały się chałtury. Nie były dziełami metalowe muchomorki ze skweru koło hali przy ul. Żytniej czy wzbudzające kontrowersje, ale mające swój charakter, przystanki ozdobione mozaiką z herbem Kielc, ufundowane przez nieistniejący już Chemadin. Jedne i drugie zniknęły z przestrzeni miasta w czasie trwania akcji.

fot. Magdalena Wolff

Uczestnicy „Kwiatków w betonie” często wskazują na emocjonalne motywy udziału w akcji. – Odczuwam sentyment do czasów dzieciństwa, a przez to także do przestrzeni, w której dorastałem. To są naprawdę ciekawe projekty – tłumaczy Marcin Michalski, który jest artystą plastykiem, rzeźbiarzem i fotografikiem. Wśród najbardziej interesujących wymienia fotomontaż zmultiplikowanych gałęzi autorstwa Janusza Buczkowskiego w hotelu Gromada w Cedzynie, nawiązujący do ukształtowania terenu projekt kolorystyczny osiedla Słoneczne Wzgórze czy też najbardziej charakterystyczne formy rzeźbiarskie Adama Myjaka i Ryszarda Wojciechowskiego.

Jedna z najaktywniejszych uczestniczek akcji, członek Fotoklubu Galeria MCK w Ostrowcu Świętokrzyskim – Magdalena Wolff podkreśla, że dzięki „Kwiatkom w betonie” trzykrotnie została laureatką międzynarodowego konkursu fotografii przemysłowej FOTOPEIN w Rybniku. Jej tato był inżynierem w Hucie Stalowa Wola, ona pracuje w cementowni w Ożarowie, więc od dziecka towarzyszyły jej „industrialne klimaty”, które teraz eksploruje, zajmując się fotografią artystyczną. – Konstrukcje i formy industrialne nie są mi straszne, a wręcz inspirują do tworzenia autorskich prac fotograficznych. Mowa tu np. o rzeźbach powstałych na terenie obiektów przemysłowych, jak i o materiałach wykorzystywanych do prac plastycznych, takich jak mozaiki z odpadów szklanych. Dlatego akcja „Kwiatki w betonie” jak najbardziej wpasowała się w moje spojrzenie i artystyczne działania. Jako dziecko PRL-u na co dzień obserwowałam sztukę, którą mijało się na ulicy i w obiektach przemysłowych, a która dziś – przez to, że tak szybko przemija – budzi respekt, szczególnie u nas – obserwatorów i uczestników akcji.

fot. Igor_Bednarski

Rzeźby i miasteczka

Przy okazji zbierania „kwiatków” kiełkowały kolejne pomysły. 8 marca 2015 roku pod hasłem „Sztuka jest kobietą” zorganizowali happening „Goździk dla sztuki”, który miał zwrócić uwagę na rzeźby w przestrzeni Kielc. Przyozdabiali je czerwonymi goździkami. Zaczęli od drewnianego dzieła profesora Stanisława Kulona „Kobieta z pól” na osiedlu KSM. Tej rzeźby nie ma już w plenerze – staraniem Towarzystwa Przyjaciół Kielc trafiła pod dach i czeka na renowację. Kwiatami ozdobili też „Kobietę z ptakiem” Anny Jung-Wojciechowskiej, „Macierzyństwo” Henryka Burzeca czy „Przysięgę miłości” Ryszarda Wojciechowskiego, zwaną przez kielczan Birutą. Ostatni goździk symbolicznie wręczyli dworcowi autobusowemu, który jest ich oczkiem w głowie. Gdy tej architektonicznej perle miasta zagroziła katastrofa w postaci przekształcenia w hipermarket, rozpoczęli na Facebooku kampanię pod hasłem „Ocalmy dworzec autobusowy”. Relacjonowali ważne dla budowli wydarzenia, uczestniczyli w dyskusjach.

Następnym projektem, który narodził się przy okazji „Kwiatków w betonie” były „Miasteczka” zainicjowane przez Marcina Michalskiego. – Natrafiłem na album Jerzego Piątka „Smutek i urok prowincji” i zachwyciłem się zdjęciami zrobionymi przez niego w latach 1975-1985 na Kielecczyźnie. Zrodził się pomysł, żeby odwiedzić te same miasteczka i zbadać, jak teraz wyglądają – mówi. Odbyły się już trzy otwarte plenery: w Rakowie, Bodzentynie i Chmielniku. Zaproszenie młodszych kolegów do udziału w dwóch wyprawach przyjął Jerzy Piątek. Projekt będzie kontynuowany, w planach jest m.in. wizyta w Chęcinach.

Jelcz

Po ponad pięciu latach inicjatorzy podsumowali działania. Dzięki współpracy z Gminnym Ośrodkiem Kultury i Sportu w Masłowie oraz pomocy kierującej nim Krystyny Nowakowskiej, uroczysty jubileusz odbył się 7 października w Szklanym Domu w Ciekotach i przyciągnął wielu zwiedzających. Najważniejszym punktem wydarzenia było otwarcie wystawy prezentującej dorobek akcji. W programie był m.in. wykład prezesa świętokrzyskiego oddziału Związku Polskich Artystów Rzeźbiarzy Piotra Suligi o rzeźbie plenerowej w Kielcach, prezentacja Polskich Kronik Filmowych z projektora, koncert. Smaku imprezie dodał zabytkowy jelcz, który przywiózł publiczność z dworca PKS w Kielcach do Ciekot, gdzie powitała go Młodzieżowa Orkiestra Dęta. Po drodze uczestnicy wycieczki „szlakiem kwiatków w betonie” obejrzeli witraż Wolskiego w GOKiS w Masłowie. Współpraca z Instytutem Dizajnu zaowocowała tym, że artystycznie przetworzone fotografie „Kwiatków w betonie” pokazano w Kielcach, na murze IDK.

 – Jubileusz zamyka ten etap akcji, nie jesteśmy w stanie w nieskończoność pracować społecznie. Nadal można przesyłać zdjęcia na adres kwiatkiwbetonie@gmail.com. Jeśli temat wciąż będzie budził zainteresowanie, to nie wykluczamy dalszych działań, ale w dużej mierze będą one zależały od wsparcia instytucjonalnego – zapowiada Małgorzata Chmiel.

Tekst: Agnieszka Gołębiowska

Autorzy zdjęć: Igor Bednarski, Joanna Biskup, Barbara Brzoza, Marcin Michalski, Tomasz Siudak, Magdalena Wolff, Krzysztof Zając.

„Made in Świętokrzyskie” było patronem medialnym wydarzenia „5 lat Kwiatków w betonie”.

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close