Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Nie cierpisz prasować, za to chętnie kogoś podwieziesz? Masz dwie lewe ręce do gotowania, ale z przyjemnością naprawisz bliźniemu komputer? Potrzebujesz pomocy przy przeprowadzce, a możesz zrobić sweter na drutach? Kielecki Bank Czasu skupia ludzi, którzy bezpłatnie wymieniają się swoimi umiejętnościami. Przy bliższym poznaniu okazuje się, że łatwiej jest im dawać, niż brać, a najważniejsze jest dla nich spotkanie z drugim człowiekiem.

Czego potrzebujesz? Co możesz dać?

Pani Elżbieta potrzebowała pomocy przy myciu okien. W zamian nauczyła Ewę robić na drutach, a nawet zrobiła sweterek dla jej dziecka. Zna się na robótkach, może nawet pokazać, jak się robi frywolitki. Bo członkowie banku zyskują nie tylko bezpłatne usługi i oszczędzają czas, ale i zdobywają nowe doświadczenia oraz umiejętności. Walutą wymiany jest godzina.

Pan Tomasz zamówił u kilku pań sałatki i ciasta na komunię. Ada zorganizowała zabawy integracyjne, a w zamian skorzystała z nauki niemieckiego. Wśród bankoczasowiczów jest miłośniczka prasowania, fryzjerki, korepetytorzy i chętni do mycia auta. Lista oferowanych i poszukiwanych usług Kieleckiego Banku Czasu jest bardzo długa. Są na niej nie tylko szczegółowe czynności związane z urodą, gotowaniem, sprzątaniem czy pracami remontowymi, ale także m.in. pomoc w pisaniu odwołań i zażaleń, porady prawne, stanie w kolejkach, nauka śpiewu, tworzenie prostych stron internetowych, szkolenie psa, nauka fotografii, pomoc w rozwiązywaniu problemów z dziećmi, nauka jazdy konnej, partner/partnerka na studniówkę czy wesele, a nawet porady laktacyjne. Ostatnio pojawiło się indywidualne spotkanie z terapeutą/pedagogiem/coachem. Brakuje, niestety, poszukiwanych lekcji językowych.

Spotkać człowieka

Kielecki Bank Czasu wystartował w czerwcu 2013 roku. Powstał z inicjatywy czterech młodych kobiet prowadzących Stowarzyszenie Edukacji Pozaformalnej „Kalejdoskop”. – Zaczęło się od tego, że znalazłyśmy informację o bankach czasu działających w innych miastach. Któraś z nas rzuciła hasło, żeby stworzyć taki u nas i podjęłyśmy to wyzwanie. Pani Kasia, która prowadzi Katowicki Bank Czasu, zrobiła nam szkolenie o tym, jak zainicjować takie przedsięwzięcie i jakie są problemy. Mówiła, że ludzie chcą dawać, a nie chcą brać. I to się sprawdza – mówi Izabela Ksel-Kapińska.

Przykładem jest pan Roman, który jest złotą rączką, zna się na hydraulice i chętnie potrzebujących podwiezie swoim samochodem, ale nie wykorzystał jeszcze ani jednej ze zgromadzonych godzin. – Dopóki człowiek chodzi, to nie chce brać – mówi. I dodaje: – Dla mnie najważniejsze jest to, że spotykam się z ludźmi.

Bo Kielecki Bank Czasu to nie tylko wymiana usług, ale także integracja. Były wspólne wyjścia na kręgle, gry planszowe, zabawa ostatkowa, majówka, ognisko i grill. – Stawiamy na integrację, bo gdy uczestnicy się poznają, to łatwiej im jest korzystać z pomocy – tłumaczy Aleksandra Snoch.

Bank jest też platformą dla różnych działań społecznych, np. Kasia zebrała od bankoczasowiczów niepotrzebne im już okulary w ramach akcji Okuliści dla Afryki; co rusz któraś pani pyta, komu potrzebne są ubranka dla dzieci.

Kielecki Bank Czasu uczestniczył też w finansowanym przez Świętokrzyski Urząd Wojewódzki projekcie Międzypokoleniowy Kalejdoskop Smaków, w ramach którego młodzież i seniorzy spotykali się przy gotowaniu, a w efekcie powstała książka kucharska. Kilka razy odbyła się Wielka Wymiana Wszystkiego, podczas której można było pozbyć się niepotrzebnych przedmiotów.

Z otwartymi ramionami

Kielecki Bank Czasu czeka na kolejne osoby chętne do bezpłatnej wymiany usług. Bankoczasowiczem może być każdy, kto ukończył 16 lat; niepełnoletni za zgodą rodziców. Koordynatorki weryfikują wiarygodność zgłaszających się osób, potem bankoczasowicz dostaje identyfikator i kartę pracy. Aby się zapisać, wystarczy ze strony www.kieleckibankczasu.org pobrać dokumenty, wypełnić je i skontaktować się z koordynatorką pod numerem telefonu 537 555 588. Jeśli ktoś nie ma czasu na indywidualną rozmowę, może dołączyć podczas comiesięcznych spotkań bankoczasowiczów – informacje znajdzie na profilu na Facebooku i na stronie internetowej. Można też wypełnić dokumenty i przesłać je mailem na adres kbc@kieleckibankczasu.org, a podpisy złożyć podczas spotkania integracyjnego. Koordynatorki mówią, że często ludziom wydaje się, że nie mają nic do zaoferowania, ale przy zapisywaniu się wypełniają ankietę i okazuje się, że przecież mogą umyć okno czy zaopiekować się psem. Albo działać na rzecz banku. Z usług można korzystać od razu, zanim się swoje odpracuje. – Działamy na zasadzie wzajemnego zaufania – podkreśla Monika Sobierajska.

Tekst: Agnieszka Gołębiowska, Zdjęcie: Mateusz Wolski

 

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close