Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Segregowanie śmieci jako materiał na sztukę – czy to ma sens? Twórcy spektaklu „Kapitan Porządek” udowadniają, że jak najbardziej. Śmietnikowy mikrokosmos – zużyty czechosłowacki Telewizor zakochany w starej Lodówce, kontener na szkło w roli Superbohatera, konająca i błagająca ludzi o litość Matka Ziemia – oto świat, do którego zaprasza Teatr Lalki i Aktora „Kubuś”.

Sztuka na podstawie tekstu Magdaleny Mrozińskiej w reżyserii Przemysława Żmiejko powstała na zamówienie Wydziału Gospodarki Komunalnej i Zarządzania Środowiskiem kieleckiego magistratu. Premiera, niestandardowo, miała miejsce w sali gimnastycznej SP nr 5. Spektakl będzie grany zarówno na deskach teatru, jak i w szkołach. Przedstawienie jest elementem szerszej kampanii edukacyjnej skierowanej do przedszkolaków i uczniów klas I–III, mającej na celu kształtowanie postaw proekologicznych wśród najmłodszych.

Kapitan Porządek – śmietnik z misją

Naczelny Kontener mianował pojemnik na szkło Kapitanem Porządkiem (ciekawa kreacja Magdaleny Daniel) – bohaterem, który ma uratować Świat przed ekologiczną katastrofą. Musi uczyć ludzi właściwego segregowania odpadów i szacunku do zasobów naturalnych. Początkowo mały kontenerek nie potrafi odnaleźć się w tej roli. Brakuje mu charyzmy i pewności siebie. Na szczęście Kapitan Porządek nie jest sam. Pomagają mu: ekscentryczna Lodówka (świetna Beata Ostrowska), która marzy o przeprowadzce nad morze i stary Telewizor (zabawny Andrzej Skorodzień) – zakochany „po anteny” w owej lodowatej damie na emeryturze. Wspólnie zapraszają do siebie Matkę Ziemię i pozwalają jej na wyrażenie wszelkich opinii na temat działań człowieka. Nie są to słowa miłe dla ucha. Pod adresem dwunożnych padają poważne oskarżenia: nadmierna produkcja odpadów, niepotrzebne używanie produktów ze szkodliwego plastiku, śmiecenie i brak podstawowej wiedzy na temat segregacji śmieci, zostawianie włączonego światła, marnowanie wody. Według bohaterów spektaklu każdy, kto postępuje w ten niechlubny sposób, zasługuje na miano Wstręciucha. Jeśli nie chcesz być tak okropnie nazywany, musisz zmienić swoje złe przyzwyczajenia i dawać tym samym przykład innym. Dziecięca widownia śledzi historię z zapartym tchem i często, w porywach emocji, wtrąca się w dialogi, co świadczy o zaangażowaniu i zainteresowaniu tematem.

Nieśmiały nie znaczy gorszy

Przedstawienie ma też swoje drugie dno. Kapitan Porządek to introwertyk, który boi się wystąpień publicznych: ze wstydu nie może wydusić z siebie słowa, panikuje  i płacze. Najchętniej zrezygnowałby z roli ekologicznego wybawcy i zaszyłby się gdzieś w samotni. Przyjaciele dodają mu odwagi, wspierają w trudnych chwilach, a przede wszystkim bezwarunkowo w niego wierzą. To sprawia, że Kapitan Porządek małymi kroczkami pokonuje swoje bariery i staje na wysokości zadania: ratuje świat przez śmieciową katastrofą. Sztuka staje się formą psychoterapii: ukazuje magię przyjaźni i udowadnia, że można pokonać nawet największy strach  i odnaleźć w sobie superbohatera. Ciekawy jest również wątek miłości między Lodówką a Telewizorem. Ona – zrezygnowana, nieszczęśliwa, żyjąca wspomnieniami i przekonana, że najlepsze lata ma już za sobą. On – optymista mimo ciężkich doświadczeń, minimalista, odnajdujący piękno nawet na wysypisku śmieci. To Telewizor walczy o względy Lodówki i swoim uporem zmusza ją do reakcji na zaloty. Czechosłowacki grat cierpliwością i empatią rozmraża lodowate serce swej wybranki i uczy ją, jak mimo wszystko czerpać z życia radość. Piękna lekcja dla osób w każdym wieku.

W nurcie eko

Najnowszy spektakl Teatru Lalki i Aktora Kubuś doskonale oddaje ducha coraz bardziej popularnych w kraju
i poza nim ruchów ekologicznych. Już nie tylko Greenpeace, WWF i Banki Żywności kojarzą się z kampaniami i działaniami na rzecz ochrony środowiska i poprawy jakości życia wśród najuboższych.  Na naszych oczach powstają lokalne inicjatywy w stylu Zero Waste (ograniczanie do minimum ilość produkowanych
w gospodarstwie domowym odpadów), GoEthic (stawianie na lokalność, fair trade i produkty pochodzenia naturalnego), kuchnie społeczne (dzielenie się jedzeniem, promowanie weganizmu i wegetarianizmu), slow life/slow food (pochwała spokojnego życia z dala od zgiełku miast, korzystanie z lokalnych, ekologicznych
i zdrowych produktów), foodsharing (tworzenie miejsc, w których można zostawić nadmiar jedzenia dla osób, którym go brakuje), wioski ekologiczne (kilka rodzin wspólnie uprawia ziemię, dzieląc się swoimi plonami). Program edukacyjny Urzędu Miasta w Kielcach w pełni wpisuje się w nurt ekologiczny, a „Kapitan Porządek” udowadnia, że tego typu działania mogą być ciekawe i pozbawione fanatyzmu czy demagogii.

Polecam nie tylko dzieciom i nie tylko przez wzgląd na wagę poruszanej tematyki. Spektakl uczy i bawi jednocześnie, a jego oglądanie zwyczajnie sprawia przyjemność. Dobra gra aktorska, ciekawa scenografia Joanny Biskup-Brykczyńskiej, muzyka Filipa Sternala i zapadające w pamięć kwestie bohaterów to naprawdę godna obejrzenia mieszanka.

 

Tekst: ŁB, Zdjęcie: Bartek Warzecha

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close