Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Pod względem architektonicznym Kielce weszły w XXI wiek z niejakim opóźnieniem. O ile w największych polskich miastach dość szybko porzucono lekko kiczowatą estetykę kojarzoną z „szalonymi latami 90.”, część kieleckich inwestorów dość długo nie potrafiła się z nią rozstać. Refleksyjne szkło koloru turkusowego i udziwnienia elewacji pojawiały się w krajobrazie Kielc jeszcze przez kilka lat. Swoistą kulminacją tej estetyki była budowa biurowca Apolloplast przy placu Niepodległości w 2006 roku.

W nową dekadę (i jednocześnie tysiąclecie) Kielce też wchodziły chaotycznie. Rosła liczba nowych inwestycji, coraz śmielej poczynali sobie deweloperzy, ale porządku w tym nie było. Na wielu ulicach, m.in. Okrzei, Nowym Świecie, Domaszowskiej, Piekoszowskiej, Wapiennikowej, kulawe przepisy i bezład służb miejskich skutkowały narastaniem krajobrazowego śmietniska. Rządzący (podobnie jak w wielu innych polskich ośrodkach) nie mieli ani świadomości, ani woli, by ład przestrzenny traktować jako coś ważnego. Symptomatyczną była dla mnie krótka rozmowa, jaką przeprowadziłem w 2003 roku z Wojciechem Lubawskim – wówczas świeżo upieczonym prezydentem Kielc. Zwróciłem uwagę, że stawianie stacji paliw na rogu ul. Warszawskiej i al. IX Wieków Kielc jest złym pomysłem (na szczęście do tego nie doszło – ostatecznie w tym miejscu wybudowano hotel). Prezydent stwierdził, że nie ma co liczyć na dużych inwestorów, więc trzeba się cieszyć, bo na tej stacji zostanie zatrudnionych kilka osób. Z konsekwencjami takiego myślenia będziemy się zmagać przez kolejne dziesięciolecia – źle zabudowaną i zagospodarowaną przestrzeń bardzo trudno później oczyścić i zabudować od nowa.

W poszukiwaniu harmonii

Początek nowego tysiąclecia to oczywiście nie tylko chaos. Obok obiektów przeciętnych (trzeba też pamiętać, że w tamtej dekadzie inwestorzy bardzo oszczędzali na materiałach wykończeniowych i czasem dobre projekty kończyły jako takie sobie realizacje) zaczęły pojawiać się budynki architektonicznie wartościowe. I tak w 2001 roku BRE Bank nie tylko wzorcowo odrestaurował zabytkową kamieniczkę przy ulicy Sienkiewicza 2, ale też w bardzo udany sposób połączył ją nowoczesną przeszkoloną rozbudową ze wspomnianą w poprzednim numerze „Made in Świętokrzyskie” postmodernistyczną kamienicą mieszczącą salon Ambiente. Dzięki dobremu projektowi pracowni Pedrycz-Wodnicki przestrzeń vis a vis kościoła ewangelickiego nabrała harmonijnego charakteru. Całkiem udaną, dwa lata późniejszą, była też inna realizacja przy kieleckim deptaku. Wolna działka obok hotelu Łysogóry została zabudowana pierwszym od lat obiektem przeszklonym szkłem nie refleksyjnym, ale transparentnym (projekt pracowni Ćwiertak). Początek dekady to czas budowy charakterystycznego zespołu obiektów w rejonie ulic Wojska Polskiego i Nowej (deweloperskie bloki mieszkalne „Ustronie” oraz biurowiec KRUS). Powstałe w latach 2001-2003, zaprojektowane przez pracownię DETAN obiekty kontynuują styl „Domu 2000” z ul. Starodomaszowskiej, opisywanego przeze mnie 2 miesiące temu.

Urząd Dozoru Technicznego

Idzie nowe

Rok 2002 był ważny dla wielu kielczan –właśnie wtedy oddano do użytku obiekt bardzo wyczekiwany, prawdziwy znak nowych czasów, czyli pierwszą kielecką galerię handlową „Echo”. Poprzedniczka dzisiejszej ogromnej galerii nie była architektonicznie spektakularna, ale wyróżniała się bardzo ciekawymi elementami z giętego drewna (i wewnątrz i na zewnątrz – tych zewnętrznych dziś już nie ma). W roku 2002 oddano też do użytku pierwszą w Kielcach dużą prywatną inwestycję mieszkaniową o charakterze śródmiejskim – dwie wysokie, wielomieszkaniowe kamienice przy ulicy Planty oraz pierwszy (i najciekawszy w dekadzie) nowy salon samochodowy – Toyoty, przy ul. Warszawskiej. Lata 2001-2003 to też ważna budowa pierwszego od dawna, nowoczesnego kompleksu szkolnego (SP 25 na Ślichowicach). W 2004 roku wybudowano jeden z moich ulubionych obiektów – budynek Urzędu Dozoru Technicznego przy ulicy Kościuszki (autorstwa pracowni Alicji Bojarowicz). Świetnie w krajobraz wpisał się też jego rówieśnik, czyli budynek Sądu Rejonowego przy ulicy Warszawskiej (dostosowany architektonicznie do zacnego sąsiada, czyli gmachu NBP) – powstały w wyniku rozbudowy biurowca z lat 70. (ciekawostką jest, że budynek identyczny z biurowcem – poprzednikiem sądu stoi do dziś we Wrocławiu).

Nowocześnie i z rozmachem

Rok 2005 to przede wszystkim kilka ważnych przebudów starszych obiektów: dawnego biurowca Iskry przy ul. Jagiellońskiej na siedzibę Wyższej Szkoły Ekonomii i Administracji (pracownia DETAN) i Sądu Okręgowego przy ul. Wróblewskiego (w obu przypadkach osiągnięto świetny efekt) oraz dawnej tysiąclatki przy ulicy Prostej na siedzibę Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (nowy obiekt jest wartościowy, mimo to szkoda jednej z najciekawszych architektonicznie kieleckich szkół).

• Architektoniczna
poprzeczka z roku na rok
się podnosiła również
w przypadku inwestycji
prywatnych firm.

W 2005 roku powstały też: świetnie zaprojektowana, zainspirowana japońską architekturą, brama wjazdowa na teren fabryki NSK, udany budynek Becher Colorama na rogu ulic Warszawskiej i Polnej (oba projekty autorstwa zespołu pracowni Alicji Bojarowicz) oraz pierwsza z wielu ciekawych inwestycji Targów Kielce, czyli Terminal Główny. Gdy mowa o Targach Kielce, należy wspomnieć o związanym z ich rozwojem wysypie nowych kieleckich hoteli. Wybudowano ich sporo, jednak ich wartość architektoniczna jest zazwyczaj przeciętna. Z tych, które powstały w pierwszej dekadzie XXI w., na wyróżnienie zasługują: wybudowany w 2004 r. przy placu Moniuszki hotel Pod Złotą Różą (powstały na bazie starej niskiej kamienicy, nad którą nadbudowano nowe trzy piętra) oraz wzniesiony 2 lata później przy ulicy Składowej pierwszy w Kielcach hotel czterogwiazdkowy Qubus.

WSEPiNM przy Jagiellońskiej

Po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej (2004) liczba ciekawych inwestycji zaczęła się znacząco zwiększać. Wiązało się to oczywiście z redystrybucją funduszy unijnych, czyli możliwościami uzyskania dużego dofinansowania (szczególnie dotyczyło to inwestycji samorządowych). W efekcie zaczęła wreszcie pięknieć przestrzeń publiczna (duże środki zostały skierowane na remonty ulic i placów w śródmieściu, realizowane pod hasłem rewitalizacji). Podniesienie jakości przestrzeni skutkowało z kolei wzrostem jakości inwestycji prywatnych. Wśród starej zabudowy zaczęło się pojawiać coraz więcej plomb o ciekawej architekturze. Za najbardziej wyróżniające się uznaję: kamienicę Pod Białym Bzem (2006 –Pisarczyk i Tracz Architekci), kamienicę Becher Red (2008 – Kamiński Bojarowicz Architekci) – obie przy ulicy Św. Leonarda, kamienicę przy ul. Piotrkowskiej 21 (2009 – Kamiński Bojarowicz Architekci) oraz kamienicę na rogu ulic Małej i Kapitulnej (2010 – Pracownia Danuty Jaroszyńskiej-Ziach).

Zamieszkać po nowemu

Z każdym rokiem pierwszej dekady XXI w. przybywało architektury mieszkaniowej. Spośród realizacji powstałych na początku dziesięciolecia, z trudem można wybrać obiekt, który się wyróżnia (za taki uznaję wybudowaną w 2002 roku inwestycję Echo Investment przy ulicy Klonowej 42b autorstwa Studia S z Krakowa). W ostatnich latach dekady pojawiło się ich kilka: Rezydencja Kopernik przy ul. Kopernika (DETAN, 2007), dom przy ulicy Domaniówka 6 (2007 – Kamiński Bojarowicz Architekci), Becher Doliny przy ul Wojewódzkiej (2008 i 2010 – Kamiński Bojarowicz Architekci), Klonowe Zacisze przy ul. Klonowej (2009 – Dobra Forma), Via Botanica przy Podklasztornej (2010 – Kamiński Bojarowicz Architekci), budynek przy Mlecznej 14 (2010 – pracownia Dobra Forma), budynki przy ul Warszawskiej 191 G (2010 – DETAN). Pod koniec dekady zaczęły też powstawać coraz ciekawsze zespoły domów szeregowych np. Willa Magnolia przy ul. Szwedzkiej (2007 – pracownia Marii i Andrzeja Głowackich), Atrium przy ul. Langiewicza (2008 – Dobra Forma), Apartamenty na Baranówku przy ul. Chodkiewicza (2010 – pracownia Marii i Andrzeja Głowackich).

Via Botanica przy Podklasztornej

Na pochwałę zasługuje udany wizualnie projekt wieżowca z mieszkaniami komunalnymi, które przygotował Inwestprojekt Świętokrzyski. Miasto wybudowało dwa takie budynki: w 2005 roku na roku ulic Grunwaldzkiej i Jagiellońskiej oraz w 2009 r. u zbiegu ulic Grunwaldzkiej i Piekoszowskiej. Warto przy tym wspomnieć, że w 2010 r. przy ulicy Jagiellońskiej powstał pierwszy w Kielcach wieżowiec deweloperski (Jagiellońska Point). Chciałbym wspomnieć o niezwykłym, nieco „kosmicznym” budynku mieszkalnym autorstwa pracowni Reginy Kozakiewicz-Opałko, wybudowanym w 2006 roku przy ulicy Okrzei 32. Wysoko oceniam rzeźbiarskość tego gmachu. Niestety, ten projekt zrealizowano w niezbyt dobrym miejscu (jego walory giną w chaosie przestrzennym), a także zaoszczędzono na jego wykończeniu. Jeszcze bardziej stracił na bardzo marnej jakości wykończenia inny ciekawy projekt Reginy Kozakiewicz-Opałko – przy ul. Warszawskiej 27 (realizacja z roku 2008). Bardzo chciałbym zobaczyć kiedyś tę kamienicę wykończoną materiałami szlachetniejszymi niż obecnie.

Poprzeczka idzie w górę

Druga połowa dekady to pierwsze z dużych inwestycji – obiekty użyteczności publicznej, powstałe dzięki funduszom unijnym. Wyróżnić należy przede wszystkim trzy: stadion piłkarski przy alei Legionów (ATJ Architekci z Warszawy, 2006), powstałą na bazie budynków dawnego Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 siedzibę Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej przy ulicy Ściegiennego (Pracownia Team z Buska, 2007) oraz nową wersję amfiteatru na Kadzielni (IMB Asymetria z Krakowa, 2010). Dzięki unijnemu dofinansowaniu w krajobrazie Kielc pojawiły się też pierwsze ciekawe inwestycje Uniwersytetu Jana Kochanowskiego (sekcje A, B i C budynku nowego kampusu oddane do użytku w 2007 roku – autorstwa pracowni Janusza Pachowskiego z Izabelina), a dzięki współpracy z prywatnym inwestorem – hala sportowa Politechniki Świętokrzyskiej (DETAN, 2010).

Początek nowego tysiąclecia to oczywiście nie tylko chaos. Obok obiektów przeciętnych (trzeba też pamiętać, że w tamtej dekadzie inwestorzy bardzo oszczędzali na materiałach wykończeniowych i czasem dobre projekty kończyły jako takie sobie realizacje) zaczęły pojawiać się budynki architektonicznie wartościowe.

Architektoniczna poprzeczka z roku na rok się podnosiła również w przypadku inwestycji prywatnych firm. Rok 2007 to dwie ważne, na skalę Kielc wręcz spektakularne, inwestycje: Astra Park czyli wybudowany dla potrzeb firm należących do Michała Sołowowa office park przy alei Solidarności (projekt Biura DDJM z Krakowa) oraz złoty wieżowiec – siedziba Grupy Kapitałowej Kolporter (projekt pracowni Marka Treli z Krakowa). Niektórzy mniejsi prywatni inwestorzy także sięgnęli po bardzo dobre projekty. Wymieniłbym dwa: Profident przy ul. Legnickiej (2008) i Color Press przy ul. Mielczarskiego (2010) – oba autorstwa pracowni DETAN. Ostatni rok pierwszej dekady to wreszcie imponująca Hala E Targów Kielce (Biuro Studiów i Projektów z Gliwic) oraz udana przebudowa wieżowca zwanego dawniej Związkowcem przy ulicy Piotrkowskiej (dziś Hotel DAL). W tym ostatnim przypadku szczególnie cieszą nowe boczne dobudówki odtwarzające pierzeje ulic Piotrkowskiej i Silnicznej.

ul Okrzei 32

Gdy rządzi przypadek

Podsumowując okres pierwszej dekady XXI wieku, wypada wspomnieć także te niezbyt pozytywne przykłady. Oprócz sporych połaci miasta, w których króluje przestrzenna wolna amerykanka, dająca efekt wizualnego śmietniska (oprócz wspomnianych na wstępie obszarów to również niemal wszystkie ulice wylotowe z miasta), są to też pojedyncze obiekty wyjątkowo psujące krajobraz. Takie nieudane „zakały” rażą szczególnie w miejscach najbardziej wyeksponowanych: w śródmieściu, na narożnikach ulic, na osiach widokowych. Wielkim rozczarowaniem okazał się oddany do użytku w 2006 gmach City Park przy ul. Paderewskiego (wyburzono pod niego ładny socrealistyczny budynek przychodni). Projekt jest poprawny, jednak wykonanie – wyjątkowo słabe. Jakby inwestor postanowił zaoszczędzić na wszystkim. W efekcie w miejscu predestynowanym do zabudowy wysokiej klasy uzyskaliśmy wielki bieda-budynek, który broni się tylko od strony Silnicy. Z kolei „scyzoryk się w kieszeni otwiera”, gdy patrzę na wybudowaną w 2009 roku siedzibę Straży Pożarnej przy ulicy Grunwaldzkiej. Żeby ten straszny obiekt przynajmniej jakoś zasłonić… Charakterystyczne przykłady architektonicznego kiczu to hotel Tara przy ulicy Kościuszki i budynek z „zamkowymi” blankami na rogu ulic Zagórskiej i Kujawskiej. Ten ostatni fascynuje swoją brzydotą. Wyjątkowo kiepski jest budynek przy ulicy Okrzei 18 (2006), a w bardzo słabej, zbudowanej w większości właśnie w pierwszej dekadzie XXI wieku pierzei kamienic przy ulicy Zagórskiej (na odcinku między Winnicką a Źródłową) w szczególny sposób przeraża swą szpetotą budynek o nr 24.

Do sąsiedztwa nie pasuje inwestycja na rogu ulic Warszawskiej i Starej (2007), małomiasteczkowa jest kamienica na rogu ul. Źródłowej i al. IX Wieków Kielc (niestety rewelacyjnie wyeksponowana). Smuci misz-masz na terenie Politechniki Świętokrzyskiej. Tam aż się prosi o sporządzenie dla całego obszaru dokładnego, przemyślanego master planu, by nie rządził przypadek. Bardzo cieszą pierwsze sukcesy uruchomionego przez tę zacną kielecką uczelnię dekadę temu kierunku architektura – mam nadzieję, że jej kadra i absolwenci naprawią błędy przeszłości. Póki co bowiem prócz ciekawych obiektów (jak hala sportowa) są tam też niestety budynki zupełnie nieudane, jak brzydka i niefunkcjonalna aula wykładowa wybudowana w roku 2010. Zabudowa deweloperska z omawianego okresu to z kolei czasem „wyciskanie każdego metra” przestrzeni, w efekcie czego są miejsca, gdzie sąsiedzi patrzą sobie w okna, jak na osiedlu Panorama przy ul. Kołłątaja. Miasto żyje i wciąż się przeobraża – oby to, co dotąd powstało w nim wartościowego, było zawsze należycie chronione, a to co się niezbyt udało – jak najszybciej zniknęło lub zostało poprawione. •

Hala sportowa Pśk

tekst: Rafał Zamojski zdjęcia: Jerzy Stradomski, Oskar Patek, Kieleckie Inwestycje

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close