Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Za oknem żar leje się z nieba. Pot wąską stróżką spływa z czoła, powietrza brak. W radiu eksperci dyskutują o globalnym ociepleniu, trudno zebrać myśli, a na dodatek wentylator przestał działać. Nic dziwnego, że nikomu nie chce się jeść, a co dopiero gotować. Na szczęście mamy chłodniki.

Przez długi czas nie byłam w stanie przekonać się do tej potrawy. Zupa na zimno kojarzyła mi się z botwinką z czasów dzieciństwa i nie wywoływała pozytywnych wspomnień. Podczas jednej z wakacyjnych wypraw spróbowałam gaspacho i… wpadłam jak śliwka w kompot, a raczej – jak pomidor do zupy. Po krótkotrwałym okresie fascynacji tą potrawą postanowiłam poszukać smaków bardziej tradycyjnych dla naszego regionu. Po raz kolejny nie przekonał mnie chłodnik z czerwonych buraków (i tak już chyba pozostanie), za to pokochałam chłodniki na bazie kwaszonego mleka z dodatkiem wszystkiego, co zielone. Na co dzień moim ulubionym jest ten inspirowany przepisem Marty Dymek – miksuję kefir z awokado i dodaję do niego poszarpaną sałatę i siekanego ogórka oraz koperek, całość obficie posypując pestkami granatów i prażonymi płatkami migdałów. Brzmi i smakuje pysznie, jednak to nie tradycyjne smaki świętokrzyskiego regionu.

W ich poszukiwaniu udałam się na XII Konkurs na Tradycyjną Potrawę Powiatu Kieleckiego, który odbył się w pierwszą niedzielę lipca w Miedzianej Górze. Przyznam szczerze, że wśród konkursowych zup zwabił mnie małosolny chłodnik gospodarza. Intrygująca nazwa i smak przypadły do gustu nie tylko mnie – zupa ta została wybrana przez jury najsmaczniejszą potrawą konkursową. Małosolne ogórki, kwaszone wiejskie mleko i dużo czosnku – to po prostu musiało się udać!

Co ciekawe – autorami przepisu i samej potrawy są mężczyźni. Gminne Koło Gospodarzy działające w Górnie zrzesza mężczyzn w sile wieku, różnych zawodów i zainteresowań. – Nie wiem, czy jest drugie takie koło w Polsce. Śpiewamy, komponujemy piosenki, występujemy na imprezach ludowych – wylicza wiceprezes Dariusz Wzorek. – I, oczywiście, gotujemy. To moja domena, bo ukończyłem gastronomię i uwielbiam to robić – dodaje. Gminne Koło Gospodarzy już od trzech lat odnosi sukcesy na regionalnych konkursach kulinarnych, stanowiąc poważną konkurencję dla gospodyń. I dobrze, wszak mamy równouprawnienie.

Małosolny chłodnik gospodarza

Składniki:

  • wiejskie mleko skwaszone
  • trochę dobrej śmietany
  • kefir
  • czosnek
  • ogórki małosolne
  • ogórki gruntowe
  • szczypiorek
  • czosnek
  • cebula
  • sól, pieprz
  • lubczyk
  • jajka przepiórcze

Wykonanie:

Mleko łączymy z kefirem i śmietaną, dodajemy do nich posiekane ogórki, szczypior, czosnek (można wycisnąć praską) i cebulę, doprawiamy solą i pieprzem. Lubczyk (świeży) dodajemy jedynie na około godzinę, a następnie usuwamy. Przechowujemy kilka godzin w lodówce. Gotujemy jajka przepiórcze i podajemy z chłodnikiem.

Smacznego!

Tekst i zdjęcia Marta Herbergier

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close