Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Nalewka z owoców to trunek wyborny. Smakuje nie tylko w mroźne zimowe wieczory, ale też w chłodne letnie dni, gdy szukamy w niej rozgrzewki lub po prostu delektujemy się smakiem. Bo to trunek, podobnie jak wino, przygotowywany dla smakoszy i przez nich doceniany.

Wytwarzanie nalewek, które zaspokoją najbardziej wymagające podniebienia gości, to hobby Agnieszki Szymczyk, właścicielki gospodarstwa agroturystycznego w Kluczewsku. Jej goście chwalą gospodynię za kunszt, ale również za umiejętne łączenie składników nalewek. Nie bez powodu w 2005 roku jej nalewka z kwiatu akacji została uhonorowana pierwszą nagrodą w konkursie „Nasze Kulinarne Dziedzictwo”.

Równie wybornie smakuje nalewka z lipy. I jak twierdzi Agnieszka Szymczyk – obie mają działanie lecznicze. Receptury jednak zdradzić nie chce. – Powiem tylko tyle, że wbrew pozorom nalewki, w tym także tę z lipy, robi się w prosty sposób, bo i receptura zwykle jest jedna i ogólnodostępna. Diabeł tkwi w szczegółach, czyli składnikach i przyprawach. To właśnie one sprawiają, że nalewka ma określony smak czy właściwości. Nadają jej unikatowy charakter – przyznaje. – Dlatego też receptura pozostanie moją tajemnicą. Lepiej nie mieć konkurencji – dodaje z uśmiechem.

Rzecz smaku

Podstawowy przepis bez problemu znajdziemy w niejednej książce kucharskiej czy w Internecie. W przypadku nalewki z lipy musimy najpierw zebrać kwiat lipy i przyrządzić z niego syrop. Następnego dnia, po ostudzeniu i przecedzeniu, dolewamy alkohol i odkładamy całość do leżakowania. Trzeba poczekać, bo nalewka z kwiatu lipy jest najlepsza po upływie 3-4 miesięcy.

W produkcji nalewek najczęściej używa się czystego spirytusu, choć zwolennicy nieco słabszych odmian łączą spirytus z jego mniej procentowymi odpowiednikami.

– Wszystko jest kwestią gustu – dodaje Agnieszka Szymczyk. – Niektórzy też zamiast spirytusu dodają do nalewek różnego rodzaju winiaki. Tak się robi w przypadku nalewki z tataraku. Przygotowuje się ją z kłączy tataraku, choć dziś znaleźć go jest niezwykle trudno.

Produkt dla cierpliwych

To, co w nalewkach najlepsze, poza rzecz jasna smakiem, to kolor. Od bladożółtych nalewek z kwiatu lipy i sosny po nasycone purpurą i bordowymi odcieniami nalewki z aronii czy czarnej porzeczki.

– Kolor jest niezwykle ważny. Ciemną barwę ma nalewka z czarnej porzeczki, do której przygotowania używam zarówno owoców, jak i liści. Liście zbieram w pierwszych trzech dniach maja i zalewam je syropem z cukru. To sobie stoi i naciąga, zyskując aromat, który później wzmocni zapach nalewki. Gdy w innym naczyniu będziemy już mieć gotowy sok z owoców czarnej porzeczki (by powstał trzeba owoce zasypać cukrem – przyp. red.) zlewamy go i czekamy dwa tygodnie, by wszystko się ustało. Łączymy syrop z liści z sokiem z owoców i dodajemy alkohol. Po zmieszaniu tych składników znów całość musi leżakować. Taki optymalny okres to trzy miesiące. Musimy pamiętać, że nalewki to produkt dla cierpliwych – puentuje nasza rozmówczyni.

Są też nalewki, które muszą leżakować rok, a nawet dwa lata. – Na nalewkę z buraka ćwikłowego, której jeszcze nie próbowałam robić, trzeba czekać 12 miesięcy – zdradza Agnieszka Szymczyk. – Z tych długoterminowych warto też wymienić tzw. nalewkę farmaceutów. Przygotowywana jest z mleka, cytryny i spirytusu. Po dolaniu alkoholu do mleka wytrąca nam się serwatka, która po ponad roku staje się nalewką – dodaje.

W drodze do ideału

Robienie nalewek to sztuka, w której warto eksperymentować. – Jestem z zawodu plastykiem, zajmuję się tkaniną artystyczną i tworzenie kompozycji to moja codzienność. Skończyłam w Zakopanem szkołę Heleny Modrzejewskiej, a później w Poznaniu pracowałam w szkole, która zajmowała się sztuką sakralną. To doświadczenie przekłada się dziś na dobór składników do nalewek – przyznaje Agnieszka Szymczyk.

Metodą prób i błędów osiąga się doskonałość receptury. A ta sprawia, że po dany przysmak potrafią się ustawiać długie kolejki. U pani Agnieszki chętnych do degustacji nigdy nie brakuje.

Tekst i zdjęcia Krzysztof Żołądek

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close