Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Smartfony to nieodłączny element naszej codzienności. Mamy je przy sobie non stop.  Zaglądamy do nich przed snem i tuż po przebudzeniu, jesteśmy gotowi zaryzykować spóźnienie do pracy, by wrócić po nie do domu. Potrafimy poświęcić dla nich znacznie więcej. Według badań „Smart(fonowe) relacje” dla Huawei, 67 proc. badanych zrezygnuje nawet z oglądania telewizji, a 72 proc. odstawi słodycze i to na miesiąc. O tym, co przez stały dostęp do Internetu dzieje się z nami oraz naszymi dziećmi rozmawiamy z Agnieszką Scendo.

Na ławce w parku para nastolatków, a każde wpatruje się w ekran smartfona. Czyżby niewielki elektroniczny przedmiot wygrał z prawdziwymi relacjami?

Dobrze nie jest, ale na szczęście nie dotyczy to wszystkich. Często telefon ma tylko ułatwić kontakty z innymi, a nie je zastąpić. Badanie pokazało, że relacje z najbliższymi są najważniejsze. Aż 81 proc. pytanych zadeklarowało, że zrezygnuje ze smartfonu, by wybrać się gdzieś z przyjaciółmi, a 89 proc. wybierze zabawę z dzieckiem.

Czyli dorośli sobie radzą. Chyba gorzej jest z dziećmi i młodzieżą…

Nazywa się ich iGeneration lub pokoleniem Z. Doskonale radzą sobie z technologiami, ale gorzej z relacjami międzyludzkimi, bo często to, co w sieci jest ważniejsze od tego, co dzieje się w realu. Mają pochylone głowy, bo ciągle wpatrują się w ekrany i… cierpią przez to na problemy z kręgosłupem.

To chyba nie jedyne kłopoty?

Badania naukowe i obserwacje psychologów pokazują, że dzieciom, korzystającym z nowinek technologicznych brakuje pewnych kompetencji w zakresie inteligencji emocjonalnej. Amerykański psycholog dr Daniel Goleman wskazał na 5 sfer, w których objawiają się te braki. Po pierwsze: im więcej czasu dzieci spędzają w Internecie, tym mniej go mają dla siebie, swoich uczuć i myśli. Po drugie: nie panują nad sobą. Są sfrustrowani, emocjonalnie niedojrzali i bardziej agresywni w stosunku do innych. Po trzecie: nie potrafią nawiązywać więzi, izolują się społecznie. Po czwarte stają się mniej sympatyczni i empatyczni, bo w wirtualnym świecie ból i nieszczęście jest tylko mignięciem ekranu. A po piąte: przestaje im zależeć i nie potrafią się starać. Szybko się rozczarowują i reagują irytacją.

Jak to przestaje zależeć? Przecież ciągłe korzystanie z Internetu jest chyba po to, aby nic nie przegapić, przejść na kolejny poziom w grze, wykazać się?

Dokładnie tak. W przeciwieństwie do świata wirtualnego tego prawdziwego nie można kontrolować. W rezultacie, gdy młodzi napotykają życiowe trudności, częściej zmagają się z objawami lękowymi i depresyjnymi.

Czyli odciągać dziecko od ekranu?

Zdecydowanie tak. Amerykański psycholog i specjalista od uzależnień dr Nicholas Kardaras bada wpływ technologii na mózgi młodych ludzi. Wykorzystuje metodę neuroobrazowania, czyli obserwowania czynności mózgu podczas wykonywania różnych aktywności. Innych części używamy podczas czytania, zapamiętywania, liczenia, inne uaktywniają się przy emocjach. Kardaras sprawdził, których używamy do korzystania ze smartfonów. Co zaskakujące, z badań wynika, że kontakt z tabletem czy telefonem… aktywuje dopaminę w takim samym stopniu jak narkotyki. To – przy długotrwałym nadużywaniu – może spowodować uszkodzenia mózgu, takie same jak w przypadku kokainy.

Zagrożenie jest więc poważne.

Dzieci po prostu się uzależniają. Szacuje się, że to około 2-3 proc. pokolenia. Jarzące się ekrany dają im trudną do wyjaśnienia przyjemność. Potrafią korzystać z nich całymi dniami, a próba „odcięcia” dziecka od tego kończy się przeróżnie.

Co powinni zrobić rodzice, jeśli zauważą, że ich dzieci zbyt dużo czasu spędzają w sieci?

Wprowadzić zasady korzystania z elektroniki i ustalić ściśle przestrzegane limity czasowe. A dodatkowo dać pociechom dobry przykład, odkładając telefon po powrocie do domu. Przecież to tylko urządzenie, a nie sposób życia.

Dziękuję za rozmowę.

Agnieszka Scendo, psycholog w trakcie specjalizacji z psychologii klinicznej. Psychoterapeuta rodzinny oraz psychodynamiczny. Zajmuje się diagnozą oraz terapią indywidualną dorosłych, dzieci i młodzieży.

Centrum Terapii i Rozwoju Neuroclinic w Kielcach
al. IX Wieków Kielc 8/36
www.psychologkielce.pl

 

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close