Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Śpiewaczka, która zachwyciła Verdiego, redaktorka naczelna poczytnego pisma „Bluszcz”, właścicielka pierwszej w mieście księgarni, jedna z pierwszych przewodniczek świętokrzyskich, patriotki, które założyły Ligę Polskich Kobiet Pogotowia Wojennego, posłanki i senatorka. Marzena Nosek książką „Nie(d)ocenione. Kobiety w dziejach Kielc do 1939 roku” przywraca pamięć o kielczankach.

Marzena Nosek fascynuje się historią Kielc. Uczestnicząc od wielu lat w spotkaniach poświęconych dziejom rodzinnego miasta, zauważyła, że nikt nie mówi o kobietach, jakby ich tu wcale nie było! No, może czasami historycy wspomnieli o nauczycielkach. Postanowiła poszukać interesujących pań, które działały na różnych polach w samych Kielcach lub już po wyjeździe z miasta. Klucz był jeden – ich historie musiały autorkę zaciekawić.

Materiały zaczęła gromadzić kilka lat temu. Czytając o historii miasta, wynotowywała sobie wszelkie wiadomości o kobietach. Ważnym źródłem stała się „Gazeta Kielecka”, którą przez ostatni rok wertowała skrupulatnie, spędzając na lekturze niemal każdy wieczór. – Tak się zżyłam z dawnymi mieszkańcami Kielc, że zmartwiłam się, gdy znalazłam nekrolog Saskiego, który zmarł ponad sto lat temu – przyznaje.

Zaczynając od Estery

Książka ma charakter słownikowy, bohaterki uszeregowane są alfabetycznie. Nie brak tu ciekawostek i anegdot. Publikację otwiera Estera Akawie, prawdopodobnie jedyna w międzywojennych Kielcach radna pochodzenia żydowskiego. – Niewiele o niej wiemy. Miała 26 lat, gdy zdecydowała się wystartować w wyborach do rady miasta, które odbyły się w 1919 r. Kandydowała z listy Żydowskiego Zjednoczenia Ortodoksów i Syjonistów. Jej kariera trwała jednak krótko, po roku przestała pojawiać się na sesjach. Nie wiemy dlaczego odeszła z samorządu. Może rozczarowała się polityką, może mężczyźni ją zdominowali… – zastanawia się autorka książki.

Wyraźniejszy ślad swojej obecności pozostawiła inna radna – Helena Wittówna. Kobieta temperamentna, czemu wielokrotnie dawała wyraz, wchodząc w ostre debaty z prezydentem Stefanem Artwińskim. Radna od 1934 roku, pracowała w tartaku i pełniła ważną funkcję kierownika Związku Związków Zawodowych.

Kielczanki mocno angażowały się w działalność niepodległościową. Wanda Filipkowska, po wkroczeniu do Kielc Strzelców Piłsudskiego, została kurierem, a następnie razem z Kazimierą Grunertówną założyła Ligę Polskich Kobiet Pogotowia Wojennego. W okresie międzywojennym, mieszkając już w Warszawie, była redaktor naczelną poczytnego pisma „Bluszcz”. Po drugiej wojnie światowej, na emigracji w Londynie założyła Zjednoczenie Polek.

Spośród kobiet zaangażowanych w politykę szczególnie waleczne były „pepeesiaczki”: Florentyna Korfeld, Maria Tkacz, Tekla Pawlak, Felicja Śledziówna i Bronisława Nawrot-Opołowicz. Młode dziewczyny, z zawodu krawcowe, w 1907 r. wzięły udział w udanym zamachu na naczelnika kieleckiego więzienia. Inna zamachowczyni Cecylia Stodółkiewicz-Fiołek (pseudonim Czarna Diablica) za udział w zamachu na generała żandarmerii została zesłana na Syberię.

Śpiewaczka Verdiego

Autorka zawarła w książce sylwetki ponad 70 pań. Każdy opis ma ilustrację, ale rzadko jest to portret bohaterki, częściej zdjęcia budynków, dokumenty. – Zżyłam się z nimi, wszystkie były ważne i ciekawe, były dla mnie odkryciem, bo startowałam od zera, nie wiedziałam nic o kobietach w naszym mieście. Dużym zaskoczeniem było dla mnie to, że z Kielc pochodziło tyle śpiewaczek operowych – zdradza Marzena Nosek.

Największą gwiazdą była Teodozja Friderici-Jakowicka urodzona w Kielcach w 1835 r., która zrobiła światową karierę. Jej głosem zachwycił się Giovanni Verdi. Poprosił kielczankę, by śpiewała partię Aidy. Było to o tyle niebywałe – jak pisze Marzena Nosek – że w owym czasie to dyrektorzy oper prosili kompozytora o zgodę na to, by ich diwy mogły w tej roli wystąpić.

Świetlaną karierę wróżono też Bożenie Jarońskiej, która w Wiedniu zdobyła złoty medal w ważnym konkursie śpiewaczym. Niestety, śmierć dopiero co poślubionego męża spowodowała, że artystka wycofała się z życia muzycznego.

W dziedzinie sztuki zaistniała Bronisława Poświkowa, urodzona w Kielcach w 1855 r., uczennica Wojciecha Gersona. Kielczanka otrzymywała nagrody za zdobione przez siebie przedmioty sztuki użytkowej, malowała obrazy, robiła gobeliny, a nawet projektowała meble. Otworzyła w Warszawie Szkołę Malarstwa i Rzeźby dla Kobiet. Podobną instytucję, a potem pracownię sztuki użytkowej, otworzyła w Kielcach Elżbieta Grobicka, być może uczennica Poświkowej.

Samolot z ciastkami

W książce nie brak kielczanek, które miały też głowę do interesów. Przedsiębiorcza Maria Kiebabczy doprowadziła do rozkwitu odziedziczony po ojcu handel prasą. Natomiast Joanna Lardelli prowadziła Hotel Krakowski, zwany potem Europejskim oraz Teatr Lardellich. Chawa Natanson była właścicielką wytwórni obcasów drewnianych. Janina Olędzka prowadziła modną cukiernię „Bonbons de Varsovie”, do której codziennie (!) sprowadzała świeże słodkości nie tylko z Warszawy, ale też ze Lwowa.

Nie wiadomo, jak na otwarciu w 1826 r. pierwszej w Kielcach księgarni wyszła Marianna Stokowska, większość kielczan była bowiem wówczas analfabetami…

Wyjątkowym przykładem rodzinnego porozumienia są siostry Kowalskie: Helena, Jadwiga i Janina. Kielce zawdzięczają im ul. Zgoda. Kobiety sprawiedliwie i bez nieporozumień podzieliły między siebie gospodarstwo rodziców, oddając miastu nieodpłatnie część gruntu na budowę tej właśnie drogi.

Chcemy całego życia!

Jedyną chyba bohaterką Marzeny Nosek, która rzeczywiście przeszła do historii, jest Zofia Nałkowska. I jednocześnie jedną z nielicznych, które doczekały się w Kielcach ulicy (na osiedlu Uroczysko).

Nałkowska z mężem przeprowadziła się do Kielc i tutaj założyli gazetę „Echa Kieleckie”. – To pismo było zbyt postępowe i szybko splajtowało. Sądziłam, że jako młoda, nowoczesna kobieta źle będzie wspominała pobyt w tym prowincjonalnym mieście. Tymczasem w pamiętnikach pisała o „najszczęśliwszej zimie mojego życia” – zauważa autorka „Nie(d)ocenionych”. To z Kielc pisarka pojechała w 1907 r. do Warszawy na jubileusz 40-lecia Elizy Orzeszkowej, podczas którego wysunęła słynne żądanie: „Chcemy całego życia!”

Swojej ulicy nie ma w mieście jedna z najciekawszych „niedocenionych” – urodzona w 1901 r. Anna Czarniecka. – W czasach, kiedy kobiety ubierały się w długie suknie, ona była wysportowana i chodziła po ulicach Kielc z nartami na ramieniu w spodniach i kurtce. Zajmowała się taternictwem, wyczynowo chodziła po górach. Była pierwszą kielczanką, która w szkole szybowcowej w Polichnie przeszła kurs szybowcowy i zrobiła dyplom pilota – wylicza Marzena Nosek. Jej zdaniem swoją postawą Czarniecka pokazała drogę innym kobietom: ćwiczmy, uczmy się, bądźmy odważne. W czasie II wojny światowej zaangażowała się w działalność Związku Walki Zbrojnej, trafiła za to do niemieckich obozów koncentracyjnych. Tam pomagała innym więźniarkom, za co była karana.

Marta Hubicka, zauroczona urodą Gór Świętokrzyskich nauczycielka gimnazjum męskiego, zabierała uczniów na rajdy i wycieczki. Była jednym z pierwszych przewodników świętokrzyskich, współpracowała z kustoszem Muzeum Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego Tadeuszem Szymonem Włoszkiem, brała udział w pracach restauracyjnych Pałacu Biskupów Krakowskich, pisała teksty do „Teki Świętokrzyskiej” i „Ziemi”. Przez kilka lat była nawet prezesem Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego w Kielcach. Pomimo tylu osiągnięć nie jest jednak łatwo dotrzeć do informacji o tej regionalistce.

Niewidoczne

Marzena Nosek podkreśla, że jej książka nie jest pracą naukową i nie wyczerpuje tematu. Liczy na to, że jej bohaterki zainspirują innych do podjęcia tropu. Może któraś z „niedocenionych” stanie się na przykład tematem pracy magisterskiej? – Bardzo bym chciała, żeby to była inspiracja, zachęta do wyciągnięcia kobiet z cienia, bo są niewidoczne, a wcale nie mają mniejszych zasług, niż mężczyźni – przekonuje.

Tekst: Agnieszka Gołębiowska, Zdjęcia: Mateusz Wolski

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close