Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


W naszej wędrówce przez historię kieleckiej architektury dotarliśmy do czasów współczesnych, czyli kończącego się wkrótce dziesięciolecia. To dobry czas, by pokusić się o wstępne podsumowanie lat „nastych” XXI wieku. Czas biegnie szybko, bo obiekty oddane do użytku „przed chwilą”, mają już często 7-8 lat.

Ogólnie możemy mieć powody do zadowolenia. Choć kielecki krajobraz jeszcze długo będzie dość chaotyczny, zmiany w większości idą w dobrym kierunku, przybywa obiektów na bardzo dobrym poziomie, a niektóre realizacje są nagradzane. W budownictwie mieszkaniowym inwestorzy coraz śmielej sięgają po szlachetne materiały wykończeniowe, takie jak kamień czy drewno. Przestali też dbać jedynie o to, by każdy metr „wycisnąć do cna”, gwarantując sobie w ten sposób wysokie zyski. A że koniunktura gospodarcza nadal utrzymuje się na dobrym poziomie, jest szansa, że dobrej architektury w Kielcach będzie przybywać. Początek dekady, czyli rok 2011 zaowocował świetnymi realizacjami.

Właśnie wtedy oddano do użytku m.in. Centrum Geoedukacji na Wietrzni autorstwa pracowni Palk Architekci z Warszawy (realizacja zdobyła Nagrodę Roku Stowarzyszenia Architektów Polskich) i nową siedzibę Filharmonii Świętokrzyskiej (PIW-PAW Architekci z Gdańska). Obiekty są cenione: Centrum Geoedukacji za wtopienie w krajobraz i wykorzystanie lokalnego kamiennego budulca, Filharmonia – za umiejętne wpisanie w staromiejskie pierzeje. Spośród ważnych i dobrych architektonicznie obiektów, osiem lat temu oddano do użytku nową, większą wersję Galerii Echo (Open Architekci z Warszawy), zrewitalizowany zespół zabytkowych obiektów przy ulicy Zamkowej (Centrum Dizajnu oraz Ośrodek Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej – to efekt konkursu architektonicznego wygranego przez Pracownię Reginy Kozakiewicz-Opałko) oraz – tuż za granicami miasta, w Dąbrowie – pierwszy w regionie pięciogwiazdkowy hotel Odyssey (Biuro Architektoniczne Team z Buska-Zdroju). Ważnymi inwestycjami z początku dekady były też Szkoła Muzyczna (powstała dzięki rozbudowie starszego budynku szkolnego przy ulicy Wojewódzkiej), nowe przedszkole na Ślichowicach i pierwszy komunalny budynek „Złota jesień” przystosowany dla seniorów (ul. Leszczyńska, następne wybudowano potem na ulicy Kazimierza Wielkiego).

Obiekty w zespołach
To dziesięciolecie zaowocowało też oddaniem do użytku całych zespołów dobrej architektury, wciąż rozbudowywanych. Bez wątpienia będą one ważnym świadectwem obecnych czasów. To kampus Uniwersytetu Jana Kochanowskiego, w którym najbardziej podoba mi się siedziba uczelnianej biblioteki (2012 – Pracownia Janusza Pachowskiego z Izabelina), spektakularny zespół nowych obiektów Targów Kielce oraz kolejne inwestycje Parku Technologicznego zmieniające ten teren w nowoczesną dzielnicę przemysłową. Szkoda tylko, że uczelniany kampus jest niestety usytuowany w złym miejscu. Nie dość, że daleko od śródmieścia, to jeszcze słabo dostępny komunikacyjnie, bo odcięty od miasta drogą ekspresową. Gdy mowa o UJK, trzeba też wspomnieć o Centrum Edukacji Artystycznej przy ul. Krakowskiej (2011 – Neoinwest Kielce). Niestety, znanym głównie przez studentów, bo wbrew zapowiedziom, uczelnia nie organizuje w nim wydarzeń dla kielczan. Wreszcie, i w dodatku całkiem udanie, zaczęto zabudowywać predestynowaną do wielkomiejskości pierzeję alei IX Wieków Kielc. W latach 2011-12 oddano do użytku biurowce Becher Platinum i Becher Silver (oba autorstwa pracowni Dobra Forma), właśnie trwa budowa ciekawego obiektu biurowo-mieszkalnego Ventus (pracownia TeraGroup). Stylem „szalonych lat 90.” odbiega od nich czwarty nowy budynek: Aqua. Swoje biura budują też w Kielcach kolejne urzędy i izby zawodowe. Najlepsze to: Świętokrzyska Izba Pielęgniarek i Położnych przy ul. Nowy Świat (Pracownia Pedrycz Wodnicki), siedziba MPEC przy ul. Poleskiej (Pracownia F11 z Krakowa), Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Kielcach (PXM Projekt Południe z Krakowa) i Świętokrzyska Izba Lekarska (2018 – URBA Architects z Krakowa) – oba przy ulicy Wrzosowej. Z ciekawością czekamy na projekt nowej siedziby NFZ przy ul. Langiewicza.

Niestety, w tej beczce miodu potężną łyżką dziegciu jest spektakularna klęska przebudowy Urzędu Wojewódzkiego. Zniszczono dobrą architekturę i nie udało się uzyskać zakładanych efektów funkcjonalnych. Prywatnym obiektem o charakterze biurowo-restauracyjnym, znacznie wyrastającym ponad przeciętność, jest Stacja Biznesu przy ulicy Głęboczka. Powstała w dawnym budynku magazynowym Społem (2016 – Pracownia Piotra Hardeckiego z Warszawy). To jedyny jak dotąd w Kielcach zaadaptowany na inne cele obiekt przemysłowy. Zdecydowanie polepszyła się też jakość nowych siedzib kieleckich firm – sporo udanych obiektów powstało m.in. w rejonie ulicy Witosa (niestety jednak wciąż dominuje tam chaos przestrzenny). Na szczególną uwagę, moim zdaniem, zasługują obiekty firm: Polonez Plus, XL Tape (ul. Ściegiennego) i Effect Glass (ul. Hauke-Bosaka).

Poprawia się też jakość obiektów handlowych. W 2012 roku została oddana do użytku bardzo udana architektonicznie Galeria Korona (projekt Bose International Planning&Architecture), cieszy również architektura salonu BMW obok Targów Kielce (ZIK Studio) i Folwarku Samochodowego – salonu Hyundai na ul. Sandomierskiej (Pracownia Pedrycz Wodnicki). Powstają też coraz ciekawsze pawilony handlowo-usługowe: Pigeon na rogu Ściegiennego i Wapiennikowej (Detan), Centrum Herby (Pracownia G2 Architekci), pawilony przy ul. Wapiennikowej 14 (Pracownia Kuliński z Krakowa), Plaza Park (Detan). Wśród nowych hoteli warto zwrócić uwagę na Hotel 365 na Stadionie (Detan) i udaną adaptację zabytku, czyli hotel Willa Hueta przy ul. Słowackiego. Czekamy na oddanie do użytku najbardziej spektakularnej inwestycji – zespołu basenów tropikalnych z rozsuwanym dachem przy hotelu Binkowski na Stadionie. Z kolei wśród inwestycji komunalnych bardzo wyróżniły się jeszcze: modernizacja Kieleckiego Centrum Kultury (obiekt nabrał lekkości), znakomity Ogród Botaniczny i szkolna hala sportowa przy ul. Jagiellońskiej.

Zmiany przy staromiejskich ulicach
Przez ostatnie lata miasto, korzystając z funduszy unijnych, remontowało kolejne staromiejskie ulice i place, co, pomimo różnych błędów, bardzo korzystnie wpłynęło na wizerunek śródmieścia i przyczyniło się do powstania, ciekawych prywatnych inwestycji. W pierzejach ulic w centrum budowane są kolejne interesujące plomby– zwłaszcza ta na ul. Wspólnej 1 ze ścianami pokrytymi łupkiem i kolorowymi szybami (Kamiński&Bojarowicz Architekci), rogu ulic Silnicznej i Pelca (Biuro Architektoniczne MFA) oraz In City przy ul. 1 Maja (Kamiński&Bojarowicz Architekci). Ciekawą próbą jest budynek na rogu Seminaryjskiej i Żeromskiego (TeraGroup) – szkoda, że elewacja wyszła dość ponuro, słabiej kolorystycznie niż na pierwszych wizualizacjach. Najbardziej spektakularną inwestycją w śródmieściu jest z pewnością Promenada Solna nad Silnicą (Detan). Wciąż trwa komercjalizacja lokali na parterze, jednak dziś, po siedmiu latach od oddania budynku do użytku, można stwierdzić, że spełnił on rolę miastotwórczą – w obiekcie działa już osiem lokali gastronomicznych.



Nowe w inwestycjach mieszkaniowych
Ponieważ Promenada Solna to przede wszystkim mieszkania, najwyższa pora by napisać o kieleckich inwestycjach mieszkaniowych. Stwierdzam z satysfakcją – naprawdę sporo mi się podoba (zastrzegam, że nie jestem w stanie ocenić rozplanowania mieszkań i jakości wykonania, więc skupiam się przede wszystkim na tym, czy dany obiekt pasuje do krajobrazu). Nowe inwestycje mieszkaniowe to zarówno pojedyncze budynki, jak i całe osiedla budowane przez jednego lub kilku różnych inwestorów. W wielu przypadkach oznacza to „wkroczenie miasta” i ucywilizowanie koszmarnie dotąd zaniedbanych obszarów. Często są to tereny blisko śródmieścia, co tym bardziej cieszy. I tak: całe spore osiedle (a właściwie dwa obok siebie) powstało u zbiegu ulic Leszczyńskiej i Poleskiej (projektanci: Detan i TeraGroup), ładnie porządkuje przestrzeń (choć niestety jest jak na centrum miasta zbyt monofunkcyjne) osiedle Legionów obok WDK (Detan). Udane wizualnie są Nowy Baranówek (Detan) i Nasz Barwinek (Dobra Forma). Gdy mowa o Nowym Baranówku, trzeba jednak zwrócić uwagę na absolutną patologię urbanistyczną, jaką jest nie tylko odgrodzenie osiedla od świata zewnętrznego, ale też… poodgradzanie poszczególnych bloków od siebie (każdy to osobna „klatka”). Na tym osiedlu widać też mocno (podobnie jak przy ulicy Domaniówka na Górnym Szydłówku), jak bardzo do niedawna słaba była polityka władz miasta dotycząca współpracy w deweloperami. Wydając decyzje o warunkach zabudowy, nie negocjowano z nimi wcale (tak się robi w wielu miastach) kwestii ich partycypacji w kosztach przebudowy okolicznej infrastruktury (dróg dojazdowych, chodników). Na szczęście niedawno, dzięki zaangażowaniu pracownika Urzędu Miasta urbanisty Tomasza Zbocha to zmieniło się na korzyść.

Bardzo popularnym wśród inwestorów terenem są okolice ulicy Okrzei. Niestety, w przypadku tego obszaru efekt jest najczęściej taki sobie. Przez 10 lat mieszkałem przy ulicy Wiosennej, czyli po drugiej stronie Silnicy – na tonącym w zieleni osiedlu, bardzo zadbanym, bez żadnych płotów. Nowo zabudowywany obszar po drugiej stronie rzeki wydawał mi się miejscem wyjątkowo nieprzyjaznym: bez zieleni i ścieżek pomiędzy blokami, przypominał zamknięte, zastawione samochodami getto. Dopiero najnowsze z inwestycji zaczynają wyróżniać się na korzyść – swoją formą zwraca uwagę Patio Vita (TeraGroup), wszyscy też czekamy na realizację udanego projektu pierwszego w Kielcach wieżowca 16-piętrowego (Plaza Park – Detan). Bliżej miasta chaotyczny krajobraz ulicy Okrzei uporządkowała nieco inwestycja Villa Kamilla. Niestety, zaszkodził jej bardzo brak zapowiadanego już lata temu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który miał wymuszać zabudowę frontem do nadrzecznego bulwaru. I tak od strony parku w dolinie Silnicy, w miejscu, które aż się prosi o kawiarnię, Villa Kamilla straszy garażowym zapleczem. Bardzo popularnym wśród deweloperów miejscem jest osiedle Ślichowice. O ile wcześniej powstawały tam realizacje bardzo przeciętne, ostatnio znacznie podniesiono poprzeczkę.

Mnie szczególnie podoba się świetnie porządkujący przestrzeń zespół trzech budynków Becher Ogrody pracowni Detan (choć dalibóg, nie wiem, dlaczego w tym miejscu Ogrody). Ciekawe są również: Wzgórze Tektonic przy ul. Tektonicznej (pracownia Abakus), Qbik przy ul. Puscha (P&A Projekt), blok przy Kazimierza Wielkiego 15 (Biuro Projektów Budownictwa), Becher Na Skale przy ul. Massalskiego (choć niedobrze, że miasto pozwoliło na zabudowę w pobliżu rezerwatu i stacji kolejowej Kielce Ślichowice) i osiedle przy ul. Permskiej (projekty pracowni Detan). Prestiżowym osiedlem stał się Baranówek-Stadion. W ostatnich latach buduje się tam sporo dobrze zaprojektowanych kameralnych inwestycji. Na szczególne wyróżnienie zasługują moim zdaniem: Rezydencja Hetmańska i Rezydencja Żółkiewskiego (obie przy ulicy Żółkiewskiego, oba projekty autorstwa pracowni Stańczak Architect) oraz Apartamenty Czarnieckiego (Pracownia Projektowa MAX). Nieopodal, na sąsiednim Barwinku, zwraca uwagę Willa Tuwima (Detan).

Spośród pojedynczych obiektów mam kilka ulubionych. To na pewno: Rezydencja Kasztanowa na Szydłówku (Kamiński&Bojarowicz Architekci), Nova Botanica przy ul. Podklasztornej (Stańczak Architect), Leśne Tarasy przy ul. Szwedzkiej (Detan), budynek na rogu ulic Krakowskiej i Zacisze (Detan) oraz Klonowa 23 (G2 Architekci). Dobrze zapowiadają się: Nowy Horyzont przy ul. Górny Szydłówek autorstwa pracowni Danuty Jaroszyńskiej- Ziach (z widokiem na park Dygasińskiego i miasto), Trzy Korony przy ulicy Norweskiej (Stańczak Architect), Raciborskiego 17 (Stańczak Architect), Apollo Split przy ul. Pelca (TeraGroup), Apartamenty Wesoła 11 (Stańczak Architect) i Lotnicza Ekopark (TeraGroup). Warto przypomnieć, że jeszcze niedawno mieszkańcy domków przy ul. Polnej protestowali przeciw zmianie charakteru ich półwiejskiej uliczki. W tym obszarze stanął też m.in. budynek Tetris przy Starodomaszowskiej, z uroczą „zatoką” ze śródmiejskim pasażem handlowym (Kamiński&Bojarowicz Architekci). Cieszy zmiana charakteru zdegradowanej poprzemysłowej dzielnicy w rejonie ulic Górnej i Zbożowej. Powstające tam osiedle (Detan) będzie początkiem cywilizowanego „łącznika” między centrum miasta a kampusem uniwersyteckim.

Spółdzielnie mieszkaniowe zwykle nie realizują ponadprzeciętnych obiektów. Wyjątkiem w Kielcach są dwie siostrzane inwestycje spółdzielni Na Stoku. Udane bloki według projektu Pracowni Ostrowscy Architekci z Katowic stanęły przy ulicach Sikorskiego i Orląt Lwowskich. Bardzo ciekawa, ze ścianami pokrytych płytami kamiennymi jest Willa Zgoda na rogu ulic Zgoda i Miodowicza (Pracownia Reginy Kozakiewicz-Opałko). Podobnie zwracają pozytywną uwagę wieżowiec Becher Eleven na zakończeniu ulicy Pocieszka (Kamiński&Bojarowicz Architekci), Lofty Hoża (Detan) i budynek przy ul. Kąpielowej 7 (Detan). Wyróżniłbym również: blok przy ul. Zapolskiej 4 (MK Projekt Mirosław Łapiński), Zielony Zakątek przy ul. Zgoda (Pracownia M Kwadrat z Warszawy), Apartamenty Witosa (Pracownia Projektowa Jerzy Partyka) oraz – tuż za granicami Kielc – Apartamenty Dąbrowa (Stańczak Architect). Ciekawą próbą architektury kameralnej są dwa sąsiedzkie budynki przy ulicy Turystycznej: Pałac Pod Dębami (Detan) i Apartamenty Turystyczna (Studio Architektury Paweł Dziwiński). Wśród zespołów domów szeregowych na największą uwagę zasługuje moim zdaniem małe osiedle przy ul. Sandomierskiej 243a (TeraGroup) oraz budujące się jeszcze osiedle Archibis przy ul. Ściegiennego 102 (Pracownia Archibis).

Wspomniałem na początku, że inwestorzy coraz częściej decydują się na inne, droższe niż tynk, materiały wykończeniowe. Oczywiście jednak są też wciąż tacy, którzy starają się maksymalnie ciąć koszty. Budynki zbudowane przez jednych i drugich czasami sąsiadują ze sobą, a dzieje się tak na ul. Klonowej. Z jednej strony jest tu wspomniany wcześniej, bardzo pieczołowicie wykończony m.in. drewnem budynek pod nr 23 (laureat środowiskowego ARCHI+), z drugiej – budynki o numerach 33 i 39a, których wykończenie wygląda tandetnie (dobrze, że ten drugi jest w drugiej linii zabudowy). Choć ewidentnych „potworków” jest znacznie mniej niż w poprzednim dziesięcioleciu, wciąż istnieje duży problem z nierealizowaniem przez miasto miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Zwłaszcza na obszarach, gdzie potrzebna jest ich funkcja porządkująca, czyli w śródmieściu i na jego obrzeżach, a także w rejonie Karczówki. Sam zresztą cztery lata temu złożyłem w imieniu Stowarzyszenia Kieleckie Inwestycje wniosek o sporządzenie takiego planu dla mocno zaniedbanego urbanistycznie obszaru pomiędzy ulicami Planty, IX Wieków Kielc, Paderewskiego i Sienkiewicza (istnieje tylko plan tylko dla samego skweru Sendlerowej).



Kłopoty z piętrami
Obszar ten styka się z rondem Herlinga-Grudzińskiego, przy którym straszy m.in. nieudany i za niski o jedną kondygnację budynek Bodzio Meble. Ten problem dotyczy właściwie wszystkich sąsiadujących z rondem budynków. To efekt planistycznego „równania w dół” w miejscach, gdzie niekoniecznie jest to właściwe. I tak plan zagospodarowania dla pierzei alei IX Wieków pozwala na 4 piętra (choć lepiej pasowałoby 5), za to Promenada Solna i Ludwik XXI przy Staszica, tuż przy samym Wzgórzu Zamkowym, mają tych pięter po 5. Budynek Ludwik XXI to niestety przykład klasycznego deweloperskiego „szukania luk w systemie”. Formalnie jest budynkiem 3-piętrowym z poddaszem, czyli de facto kolejnymi regularnymi 2 (a na części budynku nawet 3!) piętrami. Tuż przy Pałacu Biskupim. Podobnie jest w przypadku realizowanej obecnie inwestycji przy ulicy Wspólnej 19, gdzie nowy budynek wprost rozsadza przestrzeń. W perspektywie 2-3 piętrowej ulicy nagle wyłania się 5-pietrowy „potwór” burzący wszelką harmonię krajobrazu.

Nadal nie ma w Kielcach miejsc, gdzie inwestor, który chciałby bez 2-3 lat czekania na miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego wybudować budynek wyższy niż 11 pięter. A są takie miejsca, które z góry można przeznaczyć na taką wysoką zabudowę – np. wschodnia pierzeja alei Solidarności czy tereny przy ulicy Legnickiej. Czego możemy spodziewać się w najbliższej przyszłości? Spośród inwestycji zapowiedzianych: to na pewno laboratoria Głównego Urzędu Miar przy Wrzosowej i dwa zapowiedziane office parki – przy Zagnańskiej firmy MAC Edukacja i przy alei Solidarności – firmy City Core. W tym drugim przypadku niepokoi, że inwestor-właściciel terenu chciał najpierw wybudować tam dyskont spożywczy. Na szczęście zostało to zablokowane. Oby wybudował zapowiadany od lat office park – to akurat ze wszech miar potrzebna Kielcom inwestycja. •

tekst: Rafał Zamojski zdjęcia: Rafał Zamojski, Jerzy Stradomski, G2 Architekci

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close