Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Jak wyglądało życie w mieście bez wodociągów i kanalizacji? Rzeki i rzeczki zamienione w odrażające kanały ściekowe, cuchnące rynsztoki wzdłuż ulic, szamba i studnie tuż obok siebie, góry gnijących odpadów na wielu podwórkach, wciąż wybuchające epidemie chorób zakaźnych. Dziś trudno to sobie wyobrazić, ale zaledwie sto lat temu, u progu odzyskanej niepodległości, tak wyglądała (i „pachniała”) większość polskich miast, także Kielce.

Można mieć wiele rozmaitych zarzutów do władz miasta w okresie międzywojennym, jednak jedno jest pewne. Ówczesne kieleckie elity, w tym radni miejscy wszystkich opcji, byli świadomi i wyjątkowo zgodni (wręcz zdeterminowani!), że kanalizacja, wodociągi i oczyszczenie miasta jest po prostu niezbędne i trzeba to zrobić jak najszybciej. Udało się, mimo wyjątkowo niesprzyjającej sytuacji ekonomicznej. Do końca 1938 roku w trudnych kieleckich warunkach terenowych (skały i kurzawki) wybudowano 34 km sieci wodociągowej, 22 km sieci kanalizacyjnej, uregulowano Silnicę i jej dopływy, rozpoczęto budowę kanału burzowego. Niejako przy okazji wyremontowano też wiele ulic. Zatrudniano przy tym wiele osób w ramach robót publicznych.

Zanim to jednak osiągnięto, trzeba było pokonać mnóstwo przeszkód. Początkowo samego miasta na taki koszt absolutnie nie było stać. W latach 20. jedyną szansą było skorzystanie z komercyjnej oferty amerykańskiego koncernu „Ulen&Co.”. Firma jednocześnie dawała kredyt (rzecz jasna wysoko oprocentowany) i zastrzegała sobie przywilej zaplanowania, wykonania i płatnego nadzorowania robót wodociągowo-kanalizacyjnych. Warunki proponowanej umowy były dla miasta niekorzystne do tego stopnia, że koncern zadbał, by w przypadku niedotrzymania warunków przez firmę nie spotkały ją żadne sankcje i konsekwencje. Mimo to kieleccy rajcy „zagryźli zęby” i zgodnie głosowali za zawarciem umowy (podobnie uczyniły wtedy miasta Lublin, Piotrków, Radom i Częstochowa). Kielce zadłużyły się na 4,5 mln ówczesnych złotych i długo borykały się ze spłatą tego długu. Pomoc zagrożonemu bankructwem miastu przyszła ostatecznie ze strony rządu, który w 1936 roku pokrył większość należności i oddłużył miasto.

Budowa sieci wodno-kanalizacyjnej ruszyła w 1924 roku i, jak można było przewidzieć, nie przebiegała zgodnie z założeniami. Ulen nie dotrzymywał terminów, mnożył koszty i ograniczył jej zakres, przez co inwestycja m.in. nie mogła osiągnąć progu dochodowości. Gdy tylko udało się zakończyć współpracę z amerykańską firmą, miasto samo kontynuowało rozbudowę sieci i robiło to bardzo sprawnie, osiągając ostatecznie wspomniane wyżej efekty. Bardzo ważnym momentem było powołanie pod koniec 1926 roku przedsiębiorstwa „Dyrekcja Wodociągów i Kanalizacji Miasta Kielce”. Władze postawiły na jego czele młodego (23 lata) i dynamicznego inżyniera Olgierda Nowodworskiego. Jemu to właśnie zawdzięczamy, oprócz już wymienionych wyżej osiągnięć, uruchomienie w Kielcach w 1937 roku najnowocześniejszej oczyszczalni ścieków w Polsce – dumy miasta, wizytowanej przez liczne polskie i zagraniczne delegacje.

Oczyszczalnia, która powstała na kieleckim Pakoszu, została zaprojektowana w oparciu o angielski system Hawortha i nie tylko zatrzymywała zanieczyszczenia mechaniczne, ale także ścieki napowietrzała i rozcieńczała, ograniczając ich szkodliwy wpływ na środowisko. Warto dodać, że zanim inżynier Nowodworski wybrał system angielski, wizytował najpierw oczyszczalnie w różnych państwach europejskich. Po zakończeniu wizyt studyjnych złożył Radzie Miejskiej obszerne sprawozdanie. Oczyszczalnia ścieków nie tylko dobrze działała, ale miała również bardzo nowoczesną modernistyczną formę architektoniczną. Niestety ta architektura nie została w Kielcach doceniona – budynki na Pakoszu wyburzono po 2000 roku.

Tekst Rafał Zamojski, Zdjęcie Narodowe Archiwum Cyfrowe

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close