Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Na południowo-wschodnim zboczu Karczówki powstaje Ogród Botaniczny. Jedną z jego największych atrakcji będzie ogród mgieł otoczony świętokrzyskim gołoborzem oraz skałami Pienin i Tatr. Spora część nowej miejskiej przestrzeni jest już dostępna dla zainteresowanych. Całość będziemy podziwiać wiosną 2020 roku.

… pięknym położeniem w krajobrazie…

Zaczęło się od profesora Zygmunta Czubińskiego. Pochodzący z Kielc wybitny botanik, profesor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, dyrektor Ogrodu Botanicznego UAM, w 1966 roku pisał do władz miasta: Projektowany ogród botaniczny, jedyny w województwie obiekt tego rodzaju, nie tylko niewątpliwie spełni swoją rolę społeczną i dydaktyczną, ale obrazując m.in. roślinność regionu świętokrzyskiego, podniesie jeszcze bardziej walory turystyczne miasta, odznaczającego się pięknym położeniem w krajobrazie. Uczony zadeklarował bezinteresowną pomoc, wskazał także lokalizację ogrodu na tzw. gruntach Siekluckiego. Jego inicjatywa nie znalazła jednak zrozumienia u władz. Brakowało wówczas w Kielcach wyższej uczelni i środowiska naukowego zainteresowanego utworzeniem tego rodzaju przestrzeni.

Kolejną próbę podjął w 1985 roku doc. Stanisław Cieśliński, kierownik Zakładu Botaniki Wyższej Szkoły Pedagogicznej. Władze przychylnie ustosunkowały się do jego inicjatywy. Specjaliści wybrali teren położony na północny-zachód od Karczówki, obejmujący góry: Grabinę i Dalnię. Opracowano główne założenia i szczegółową koncepcję ogrodu. W 1989 roku obradowała w Kielcach Komisja Ogrodów Botanicznych przy Komitecie Botaniki Polskiej Akademii Nauk, która entuzjastycznie oceniła lokalizację, założenia i program projektowanego miejsca. Prace przerwała transformacja ustrojowa.

Dopiero po 15 latach koncepcja budowy ogrodu ponownie znalazła zrozumienie u władz miasta. Z powodu skomplikowanych stosunków własnościowych sugerowanej lokalizacji, prezydent Kielc Wojciech Lubawski zaproponował nową – na południowo-wschodnim zboczu Karczówki. Ustalono, że ogród stworzą wspólnie miasto (reprezentowane przez Geopark Kielce) oraz Akademia Świętokrzyska (obecnie Uniwersytet Jana Kochanowskiego). Pełnomocnikiem rektora ds. budowy ogrodu został prof. Stanisław Cieśliński.

Podstawę do prac planistycznych stanowiło opracowanie wykonane przez zespół pod kierunkiem prof. Jerzego Puchalskiego „Założenia i naukowa koncepcja programowa przyszłego ogrodu botanicznego w Kielcach”. Projekt wykonał wyłoniony w konkursie zespół architektów Inter Project Group, pod kierownictwem Marcina Kamińskiego.

Na skale

Nasadzenia rozpoczęły się w 2010 roku – pierwsze drzewa uroczyście posadzili włodarze miasta i UJK, w tym także prof. Stanisław Cieśliński. Siedem lat później pamiątkowy modrzew zasadziła córka pierwszego inicjatora budowy ogrodu botanicznego – Marta Czubińska-Eon Duval. W tym samym dziale zbiorowisk leśnych drzewa, na pamiątkę ważnych dla nich wydarzeń, sadzili w latach 2014-2015 kielczanie. – Zainteresowanie było duże i musieliśmy wstrzymać akcję, bo nie możemy mieć w ogrodzie samych drzew – tłumaczy Katarzyna Socha, kierownik ogrodu.

Kielczanie nie mogą się już doczekać jego otwarcia, zapominając, że nie jest to zwyczajna budowa, a twórcy pracują z żywym materiałem w zmiennych warunkach atmosferycznych i na trudnym podłożu. – Krajobrazowo jest tu pięknie, ale warunki są bardzo trudne do uprawy. Ogród znajduje się na zboczu, gdzie teren jest otwarty i mocno nasłoneczniony, wieją silne wiatry, co jest szczególnie problematyczne w przypadku niskich temperatur i braku pokrywy śnieżnej podczas zim. Mamy też deficyt wody, gdyż podłoże skalne i stosunkowo płytka gleba znacznie ogranicza dostępność wody dla roślin. Gdybyśmy tworzyli ten ogród na bazie istniejącego parku lub lasu, które znajdują się już w pewnej równowadze ekologicznej, byłoby nam łatwiej budować poszczególne kolekcje. Tymczasem, gdy w podłożu jest skała, napotykamy na różne trudności. Specyfika obszaru jest taka, że niekiedy musimy wymienić grunt na głębokość kilkudziesięciu centymetrów, bo na powierzchni znajduje się jedynie kilkucentymetrowa warstwa gleby, a pod nią występuje lita skała. Jest to kosztowne, ale bez tego rośliny nie urosną – tłumaczy.

Z Francji do ogródka wiejskiego i pasieki

Ogród podzielony jest na działy, a w nich rosną kolekcje roślinne. Na prawo od głównego wejścia ogrodnicy urządzili pokazowy ogród francuski z rzeźbami dłuta Sławomira Micka. Na trawniku na placu centralnym będzie można rozłożyć koc lub leżak, tu odbywać się będą wieczorki poetyckie czy plenery malarskie.

Przy górnej granicy ogrodu znajduje się dział flory rodzimej z charakterystycznymi zbiorowiskami leśnymi Gór Świętokrzyskich, czyli wyżynnym jodłowym borem mieszanym, żyzną buczyną karpacką, świetlistą dąbrową, grądem subkontynentalnym i kontynentalnym borem mieszanym. Tutaj trafiają także pozyskiwane z natury rośliny runa leśnego. Są wśród nich rzadkie i chronione gatunki, które będą rozmnażane i potem sadzone z powrotem na naturalnych stanowiskach, czyli reintrodukowane. – Ustawową rolą ogrodów botanicznych jest nie tylko edukacja, ale także ochrona przyrody – zaznacza Katarzyna Socha.

Wśród roślin, na pozyskanie których Geopark Kielce uzyskał zgodę Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Kielcach, jest parzydło leśne, dziewięćsił bezłodygowy, wawrzynek wilczełyko, wiśnia karłowata, ciemiężyca zielona czy groszek wschodniokarpacki.

Dział roślin ozdobnych tworzą m.in. kolekcja liliowców i piwonii, rosarium, kolekcja różaneczników i azalii. W dziale roślin użytkowych w specjalnych skrzyniach posadzono rośliny przyprawowe i lecznicze. Jest nawet pokazowy ogródek wiejski ze słonecznikami i krwawnikami oraz krzewami owocowymi i łąką kwietną. Dział geografii roślin reprezentują drzewa amerykańskie, azjatyckie i bałkańskie. – W dziale systematyki roślin pokażemy na przykładach pokrewieństwo niektórych roślin oraz ich podział na klasy, rzędy, rodziny czy rodzaje i gatunki – zapowiada Socha.

Zajęcia edukacyjne w ogrodzie ruszą w przyszłym roku. Ale już teraz można posłuchać botaników, którzy o roślinach opowiadają podczas cyklu „Przy środzie o przyrodzie” w Centrum Geoedukacji na Wietrzni.

Geopark Kielce zapisał się już też do… Świętokrzyskiego Związku Pszczelarzy, bowiem na terenie ogrodu stanęły trzy ule. – Planujemy zajęcia edukacyjne związane z pszczołami i pszczelarstwem – mówi dr Bartosz Piwowarski, zastępca kierownika ogrodu. Być może dla najmłodszych powstaną warsztaty wykonywania hoteli dla dzikich zapylaczy. Na terenie ogrodu prowadzone są badania dziko występujących tu owadów pszczołowatych. Fauna na pewno jeszcze się wzbogaci, gdy z ogrodu znikną koparki i wytworzy się specyficzny ogrodowy mikroklimat.

W planach jest m.in. założenie ogrodu hortiterapeutycznego, w którym będą odbywały się zajęcia dla osób chorych i niepełnosprawnych.

Geoatrakcje

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom kielczan, Geopark Kielce udostępnia część ogrodu w piątki, soboty i niedziele. W pozostałej wciąż trwają prace związane z tworzeniem alpinarium oraz budową zbiorników wodnych i udostępnieniem pustek podziemnych (spowodowanych eksploatacją górniczą). Na ten cel udało się zdobyć pieniądze z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Świętokrzyskiego. Całość ma być gotowa z końcem 2019 roku, ale ogrody botaniczne na zimę są zamykane, więc zwiedzający zobaczą efekty inwestycji wiosną 2020 roku. Z najwyższego punktu alpinarium woda spływać będzie wodospadem do zbiorników. Powstanie ogród mgieł, krajobraz jak w górach, który będzie jedną z największych atrakcji ogrodu. – Wyróżnikiem będzie także udostępniona pustka podziemna. Jeżeli okaże się, że jest ona naturalnego pochodzenia, to będziemy jedynym w Polsce, a być może i Europie ogrodem botanicznym, który na swoim terenie ma jaskinię – mówi dr Bartosz Piwowarski. Niewykluczone bowiem, że stwierdzone pustki, lub ich część, mogą mieć pochodzenie antropogeniczne, ponieważ już od średniowiecza w rejonie Karczówki gwarkowie wydobywali galenę, czyli rudę ołowiu. Odkryto je przez przypadek – w tym miejscu miał powstać jeden ze zbiorników wodnych, ale teren zaczął się zapadać nawet na głębokość 1,5 metra, więc eksperci wykonali badania georadarem, a następnie nawiercili otwory, przez które wziernikowali podziemia przy użyciu kamer. Badania wykazały istnienie podziemnych struktur krasowych.

Twórcy ogrodu nie mogą uciec od geologii, nie tylko z powodu tych przestrzeni. Podczas prac natrafiają na skamieniałości – kolonie gąbek czy koralowców. Geologia łączy się z botaniką – wapienne podłoże naturalnie porastają murawy kserotermiczne, a wśród nich tak cenne rośliny, jak aster gawędka, goryczuszka orzęsiona czy dzwonek syberyjski.

– Będziemy prezentować nie tylko kolekcje roślin, zaproponujemy też coś ciekawego dla geologów. W planach jest ścieżka edukacyjna, która będzie nawiązywała do ścieżki geologiczno-kruszcowej poprowadzonej przez Karczówkę – dodaje dr Piwowarski.

Najważniejsze jednak, że wraz z powstaniem Ogrodu Botanicznego w Kielcach nareszcie znika biała plama na mapie polskich ogrodów botanicznych. Najbliższe są w Krakowie, Warszawie, Lublinie i Łodzi. – Region świętokrzyski na tle innych wyróżnia się pod względem bogactwa florystycznego i składu gatunkowego. Z jednej strony mamy Góry Świętokrzyskie z roślinami i zbiorowiskami górskimi, a z drugiej – Nieckę Nidziańską tzw. Ponidzie z podłożem kredowym czy gipsowym, na którym mamy bardzo interesujące murawy kserotermiczne, z gatunkami typowymi dla stepów wschodniej Europy i Azji – podkreśla botanik.

Tekst: Agnieszka Gołębiowska, Zdjęcia: Mateusz Wolski

 

 

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close