Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


W ostatnich dwóch numerach magazynu staraliśmy się przybliżyć Państwu fenomen opowieści rysunkowych, które w coraz bogatszej ofercie pojawiają się na półkach księgarskich, a ich filmowe adaptacje z powodzeniem goszczą w kinach i telewizji. W artykułach pojawiały się również wątki dotyczące kieleckich autorów. Warto zatem opowiedzieć o jednej z najważniejszych postaci polskiego komiksu – Jerzym Ozdze.

Swoją artystyczną edukację Jerzy Ozga rozpoczął w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Kielcach, a kontynuował na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Tam rozwijał swoje zainteresowania grafiką warsztatową, komiksem i filmem. Jego dyplom był pierwszym na uczelni, który nawiązywał do niezbyt popularnej i niezbyt cenionej sztuki komiksu.

Już w trakcie studiów do współpracy zaprosił go reżyser Lech Majewski, dla którego artysta do dziś, wykonuje storyboardy i wizualizacje malarskie do filmów, sztuk teatralnych czy przedstawień operowych. Prace Ozgi można było podziwiać w filmach: „Autobus na Golgotę”, „Onirica – Psie Pole”, „Młyn i Krzyż”, „Dolina Bogów”; operze „Pokój Saren” i przedstawieniach teatralnych: „Odyseja”, „Król Edyp” czy „Opera za trzy grosze”.

Po studiach Ozga wrócił do Kielc i zajął się… rzeźbą oraz tworzeniem komercyjnych storyboardów na zlecenie dużych agencji reklamowych, m.in. dla Young & Rubican czy Leo Burnet. Trzeba przyznać, że z kamieniem radzi sobie równie dobrze, jak z rysowaniem czy malowaniem. Jego prace rzeźbiarskie można zobaczyć m.in. na cmentarzu Orląt Lwowskich we Lwowie. Jednak to komiks jest dla Ozgi najważniejszy.

Niezliczone tytuły

Jest autorem dziewięciu kilkudziesięciostronicowych albumów, m.in. zrealizowanego na podstawie powieści Henryka Sienkiewicza dwuczęściowego „Quo Vadis” (wydawnictwo Kolporpress, 2001 rok) oraz czterotomowego „Yorgi” do scenariusza Dariusza Rzontkowskiego, wydawanego przez wydawnictwo Kultura Gniewu w latach 2012-2015. Ten ostatni, doskonale przyjęty przez krytyków, niedługo powróci. Trwają zaawansowane prace nad kolejnymi dwoma albumami.

Jerzy Ozga ma także na swoim koncie niezliczoną ilość krótkich form, jedno lub parostronicowych historii. Jego komiksy i ilustracje były wielokrotnie publikowane na łamach „Fantastyki”, „Komiksu fantastyki”, „Feniksa”, „AQQ”, „Komiks Forum”, „SUPER Boom”, „Zeszytów komiksowych”, „Komiks i My”. Nie sposób wymienić wszystkich tytułów antologii, magazynów, gazet, książek i komiksowych zinów, w których ukazywały i wciąż ukazują się jego prace.

Olbrzymi komiksowy dorobek Ozgi sprawia, że jest on wymieniany jednym tchem obok najważniejszych postaci polskiej sceny powieści graficznej: Grzegorza Rosińskiego, autora „Thorgala”; Bogusława Polcha, współautora „Funkiego Kovala”; Janusza Christy twórcy „Kajka i Kokosza” czy młodszych pokoleniowo rysowników: Przemysława Truścińskiego i Krzysztofa Gawronkiewicza. I nie chodzi tu bynajmniej o ilość wykonanych przez niego prac, ale o ich jakość. Wszystkie są na bardzo wysokim poziomie artystycznym.

Nagrody i wystawy

Jego prace cieszą się uznaniem czytelników i krytyków sztuki komiksowej. W 2003 roku Ozga  otrzymał Grand Prix za komiks „Moja ziemia obiecana” na XIV Międzynarodowym Festiwalu Komiksu w Łodzi. Do dziś jest to największe i najważniejsze wydarzenie poświęcone komiksom, a obecnie także grom komputerowym, odbywające się w Europie Środkowo-Wschodniej.

Wykonane przez Ozgę komiksowe plansze prezentowane były także na wielu wystawach zbiorowych, m.in. we francuskim Angoulême na największym festiwalu komiksu w Europie, Napoli COMICON w Neapolu, Strasbourgu, Frankfurcie, Warszawie, Łodzi.

Szkice ołówkiem

Stworzył swój nietuzinkowy, rozpoznawalny styl. Ostatnie komiksy z serii „Yorgi” pozostawia w formie rysunków. Dla wielu autorów komiksów ołówek jest tylko narzędziem do naszkicowania kadrów przed finalnym nałożeniem tuszu, po tej operacji ołówek jest usuwany ze strony. Dla Ozgi, ołówek jest głównym narzędziem na każdym etapie tworzenia opowieści. Zastosowanie tej metody pozwala obcować z niesamowicie ekspresyjnymi, wielowymiarowymi kadrami, w których widać swobodę i kunszt warsztatowy autora. Tworzy światy i skomplikowane industrialne pejzaże. Mimo iż często rysuje komiksy science-fiction czy fantasy, robi to w taki sposób, że trudno nie zachwycić się tymi realistycznymi, trochę depresyjnymi wizualizacjami. To samo dotyczy bohaterów, którzy pojawiają się w kadrach jego komiksów. Nie są to sztywne, papierowe postaci, jakich wiele można znaleźć w innych albumach. Nie idzie na skróty, jest perfekcjonistą. Porównując jego prace z dostępnymi na rynku popularnymi komiksami amerykańskimi czy japońskimi, można śmiało stwierdzić, że jest to stara, dobra, europejska szkoła komiksu, której niestety coraz mniej jest na rynku.

 

Tekst: Rafał Urbański, Ilustracje: Jerzy Ozga

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close