Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Mieszczący się w obrębie Wzgórza Zamkowego kielecki park miejski im. Stanisława Staszica ma długą historię. Już w czasach biskupich (tj. do 1789 roku) na tym obszarze istniał ogród gospodarczy i wykorzystywany do różnych celów rozległy staw zwany podzameckim. Po upaństwowieniu dóbr biskupich, a następnie uczynieniu Kielc siedzibą m.in. Komisji Wojewódzkiej województwa krakowskiego, Szkoły Akademiczno-Górniczej i Głównej Dyrekcji Górniczej, ogród przydzielono ostatniej z tych instytucji.

Napływ do Kielc wykształconych urzędników, wykładowców i fachowców spowodował, że miasto (a właściwie miasteczko) zaczęło zmieniać swoje oblicze. Nowe kieleckie elity zaczęły działać, by m.in. dokonać regulacji układu przestrzennego i wesprzeć rozwój miejskiej infrastruktury. Bardzo dużą wagę zaczęto też przykładać do planowania terenów spacerowych. Trzeba zaznaczyć, że ówczesne założenia były w tym zakresie bardzo ambitne – obejmowały nie tylko adaptację ogrodu pobiskupiego, ale też wyplantowanie rozległego obszaru wzdłuż Silnicy i urządzenie parków „zamiejskich” na lubianych od dawien dawna przez kielczan wzgórzach Kadzielnia (która jeszcze wtedy nie była „zjedzona” przez wapienniki) i Karczówka.

Szczególnie duże zasługi miał urzędujący w latach 1816-31 pierwszy w historii kielecki wojewoda, czyli Prezes Komisji Wojewódzkiej Radca Stanu Kacper Wielogłowski. Kielczanie zapamiętali go jako gospodarza, który doprowadził m.in. do wybrukowania wszystkich ulic, zadrzewienia topolami nadwiślańskimi dróg i alei prowadzących do miasta i – właśnie – urządzenia w 1830 roku publicznego ogrodu miejskiego. Prezes Wielogłowski wykorzystał wyprowadzkę do Warszawy Głównej Dyrekcji Górniczej i poczynił skuteczne starania przejęcia dla celów – jak dziś byśmy powiedzieli komunalno-rekreacyjnych – dawnego biskupiego ogrodu gospodarczego wraz ze stawem.

Ogród miejski przeżywał od tego czasu chwile lepsze i gorsze (w tej chwili przeżywa niestety raczej gorsze – specjaliści od założeń ogrodowych zgodnie twierdzą, że jest bardzo zaniedbany i zdziczały), jednak zawsze był bardzo lubiany przez kielczan – wiele wspomnień dawnych mieszkańców miasta (nie wyłączając Stefana Żeromskiego) dotyczy właśnie dzisiejszego parku Staszica.

Park z czasem obrastał w ogrodową infrastrukturę, w tym – co nas szczególnie interesuje w tym cyklu – w ciekawe, a nieistniejące już dziś budowle. Najciekawszą z nich był piękny, „otwocki” w stylu pawilon restauracyjny wybudowany w 1873 roku. Obok pawilonu stała też dekoracyjna drewniana altana dla orkiestry. Tam właśnie odbywały się parkowe wydarzenia: festyny, loterie i koncerty. Lokale gastronomiczne funkcjonowały w budynku do roku 1936 (w ostatnim okresie egzystowała tam mająca mocno nadszarpniętą reputację kawiarnia Zacisze). Wtedy to władze miasta zdecydowały się przeznaczyć go na cele kulturalne i przekazały Towarzystwu Miłośników Sztuki – organizacji niezwykle dla międzywojennych Kielc zasłużonej. Towarzystwo uzyskało w ten sposób bardzo dobre warunki do organizowania koncertów, wystaw i odczytów. Planowało m.in. rozbudowę pawilonu i otwarcie kawiarenki połączonej z ekspozycjami obrazów i czytelnią pism artystycznych. Realizację tych planów przerwał wybuch wojny. Sam budynek egzystował do lat 50., kiedy po pożarze został rozebrany. Na jego miejscu utworzono plac z muszlą koncertową.

Tekst: Rafał Zamojski

Zdjęcie z archiwum prof. J. L. Adamczyka.

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close