Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Doniczka, filiżanki, dzbanuszek, obok parasolka i wysokie szpilki. Znajdziesz tu ramkę, płytę, zabawkę lub grę dla dziecka. Może dobierzesz szklankę lub abażur do lampki, którą stłukłeś ostatnio i nie możesz tego odżałować. Albo trafisz na coś, co idealnie pasuje na twoją nową półkę w pokoju. Rozejrzyj się, wybierz i weź za darmo. W zamian przynieś coś, czego już nie potrzebujesz, co ci zawadza, zajmuje miejsce. Możliwe? Jak najbardziej. W Kielcach działa DzielNa7.

Kielecki freeshop powstał na wzór poznańskiego. Po-Dzielnię w stolicy Wielkopolski stworzyli aktywiści Givebox Poznań we współpracy z Fundacją Pro Terra. Ich freeshop działa przy ul. Głogowskiej 27. Poznańska inicjatywa spodobała się Katarzynie Perdzyńskiej-Zarzeczny, inicjatorce projektu Świętokrzyskie jest Kobietą, która namówiła do współpracy Piotra Pisiewicza ze stowarzyszenia Impakt.  – Wzorowaliśmy się na Po-Dzielni i stworzyliśmy DzielNa7. Nasz freeshop, czyli sklep „za darmoszkę” jest pierwszym w regionie. Chcemy propagować ideę ograniczenia konsumpcjonizmu i nadawać rzeczom, które dla nas są już nieprzydatne, drugie życie. Tym bardziej, że nasza świadomość ekologiczna rośnie w zawrotnym tempie – przekonuje pomysłodawczyni.

DzielNa7 działa w siedzibie stowarzyszenia Impakt przy ul. Leśnej 7. Każdy może tu przynieść sprawną rzecz, której nie używa, a zabrać coś, co mu się spodoba. DzielNa7 nie przyjmuje przedmiotów o wielkich gabarytach, sprzętów popsutych czy zniszczonych oraz ubrań (ze względu na ograniczoną przestrzeń). – Można do nas przynieść zabawki, sprzęt kuchenny, książki, artykuły biurowe, torby, walizki, sprzęt sportowy, sprzęt elektroniczny, artykuły dekoracyjne. Przyjmujemy pojedyncze egzemplarze, czyste i w bardzo dobrym stanie – mówi Katarzyna Perdzyńska.

Na półkach królują gry i zabawki, naczynia, torebki, ale pojawił się także komplet chińskich baniek do akupunktury, myszka komputerowa czy masażer. Na razie freeshop jest otwarty popołudniami, tylko raz w tygodniu, ale inicjatorzy zastanawiają się, jak wydłużyć ten czas. Terminy, w których można tam zajrzeć, podają na profilu DzielNej7 na Facebooku.

Na uroczystym otwarciu kieleckiej DzielNa7 pojawiło się kilkanaście osób zainteresowanych ekologicznym podejściem do przedmiotów. Bo tak naprawdę chodzi nie tylko o obrót rzeczami, wymianę, ale przede wszystkim o to, by wyrobić w nas nawyk, że to, co niepotrzebne nam, może przydać się komuś innemu. Ważne też, by wiedzieć, co z takim przedmiotem można zrobić, i że jest miejsce, gdzie taka rzecz może spokojnie poczekać na swojego nowego właściciela. To znacznie wydłuży życie przedmiotów, pozwoli ograniczyć lub zmniejszyć ciągły przymus kupowania i zastępowania starego nowym. Być może zachęci nas też do upcyklingu, czyli takiego przerabiania już używanych rzeczy, by stworzyć rzecz ciekawszą, ładniejszą, bardziej użyteczną. Jest szansa, że dzięki takim miejscom ludzie na powrót zaczną naprawiać używane przedmioty.

Wróćmy jednak do Poznania. Tamtejsza Po-Dzielnia działa od poniedziałku do piątku w godz. 10-18. Można przynosić wszystko, ale pojedyncze sztuki (nie są przyjmowane pełne torby, kartony etc.), poza jedzeniem, lekami, przedmiotami niebezpiecznymi i rzeczami o dużych gabarytach (meble, dywany etc.). Lokal przy Głogowskiej inicjatorzy Po-Dzielni otrzymali od miasta w konkursie „Otwarta Strefa Kultury Łazarz”. Pieniądze na remont zebrano na akcji crowdfundingowej, a także dzięki sponsorom. Projekt wykonali studenci Wydziału Architektury Politechniki Poznańskiej. Wszystkie prace przeprowadzili wolontariusze wspierający projekt. Oni też pełnią dyżury.

To miejsce nie jest już tylko freeshopem, ale centrum edukacyjno-kulturalnym. Organizowane są wykłady, wystawy, związane z recyklingiem, ekologią i to kilka razy w tygodniu. Naukowcy tłumaczą, co dzieje się np. z bioodpadami, artyści opowiadają o współczesnej sztuce tworzonej ze śmieci, a marketingowcy, jak nie dać się pokusom współczesnego świata i skoncentrować się na sobie i swoich rzeczywistych, a nie wmówionych potrzebach. Inicjatorka kieleckiej DzielNa7 zapewnia: Idea się rozpowszechnia, za każdym razem przychodzą nowi ludzie.

Jest więc szansa, że niewielki lokal przy ul. Leśnej, stanie się, podobnie jak w Poznaniu – tętniącym życiem miejscem, gdzie spotykają się wszyscy Ci, którym leży na sercu dobro naszej planety. I może też pierwszym z wielu. – Jesteśmy otwarci na współpracę. Może chcecie, aby podobny punkt działał u was w mieście? Zgłaszajcie swoje pomysły przez naszą stronę – zachęca Katarzyna Perdzyńska.

Tekst Agnieszka Gołębiowska, zdjęcia: z archiwum Katarzyny Perdyńskiej-Zarzeczny

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close