Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Na początek spotkanie z żubrami. Później prawosławne wsie na wschodzie regionu, Supraśl ze znakomitym Muzeum Ikon i Tykocin z XVII-wieczną synagogą. Następnie Białystok rodu Branickich, osady Tatarów, dolina Biebrzy oraz augustowskie jeziora. A na zakończenie Suwalska Fudżijama. Takie jest Podlaskie. Miejsce, które można odkryć w trakcie majówki.

Różnorodność – to określenie najlepiej oddaje ducha województwa podlaskiego. Przez wieki stykały się tu kultury i religie. Tygiel tworzyli Polacy, Żydzi, Białorusini, Ukraińcy, Litwini, Tatarzy, Niemcy, Rosjanie… W miastach i miasteczkach obok kościołów stały cerkwie, synagogi i kirchy. We wsiach – molenny staroobrzędowców oraz meczety Tatarów. Ten tygiel wciąż jest tu zauważalny.

Weźmy Tykocin. Położone nad Narwią miasteczko jest i dziś wyraźnie podzielone na dwie części. Nad wschodnią górują dwie wieże barokowego kościoła p.w. Trójcy Świętej. Nad zachodnią – wysoki dach synagogi. To głównie ona przyciąga tu turystów. W zbudowanej w 1642 roku bożnicy właśnie odtworzono historyczne wyposażenie wnętrza. Dziś to placówka muzealna, która może się pochwalić ciekawą kolekcją judaików. W trakcie wędrówek po Tykocinie miniemy wiele domów przypominających o przedwojennych mieszkańcach.

Do Supraśla z kolei przyciąga prawosławny monaster p.w. Zwiastowania Najświętszej Marii Panny. Cerkiew klasztorna wysadzona została w powietrze przez wojska niemieckie. Zrekonstruowana ozdabiana jest dziś na nowo freskami przez mistrzów z Serbii. Część oryginalnych malowideł, datowanych na XVI wiek, zaprezentowano w Muzeum Ikon zajmującym część Pałacu Archimandrytów. Intrygujące jest też samo miasteczko, nad rzeką o tej samej nazwie, rozplanowane przez fabrykantów na wzór Zgierza. Pamiątką po ich działalności jest przede wszystkim secesyjny pałac Buchholtzów (dziś kształcą się w nim przyszli artyści).

Sokółka w ostatnich latach stała się ważnym miejscem pielgrzymkowym. Wszystko za sprawą cudu eucharystycznego, do jakiego miało dojść w 2008 roku w miejscowym kościele św. Antoniego Padewskiego. Sokółka to też dobre miejsce wypadowe na Szlak Tatarski. Zaledwie kilka kilometrów stąd znajduje się wieś Bohoniki z drewnianym meczetem oraz mizarem (cmentarzem tatarskim). Druga z tatarskich wsi to Kruszyniany. W niej też znajdziemy drewniany meczet i mizar. Odwiedzając Tatarów pamiętajmy, by skosztować dań ich orientalnej kuchni. Z Kruszynian mamy już tylko krok do Krynek, miasteczka zlokalizowanego wokół placu, od którego odchodzi dwanaście dróg. Drugi taki plac jest tylko w Paryżu! Tu zachowały się pamiątki pożydowskie, z dawnymi bożnicami i kirkutem.

Okolice Bielska Podlaskiego i Hajnówki zamieszkałe są przez Białorusinów i Ukraińców. Ich tradycje można poznać wędrując przez wsie z charakterystyczną zabudową – jak choćby te w Krainie Otwartych Okiennic. Po drodze warto zaglądać do drewnianych cerkiewek. Najważniejsze prawosławne sanktuarium położone jest na górze Grabarce, gdzie pątnicy rokrocznie przynoszą drewniane krzyże. Ciekawostką będą dwujęzyczne tablice z nazwami miejscowości po polsku i białorusku, które stanęły w gminie Orla. Z kolei Sejny i Puńsk na północy województwa to ważne ośrodki społeczności litewskiej.

Nie można zapomnieć o trzech największych miastach Podlasia. Suwałki to doskonały przykład klasycystycznego miasta. To tu urodziła się Maria Konopnicka, a wymyślone przez nią krasnoludki można znaleźć w trakcie spaceru. Łomży – z gotycką katedrą – bliżej niż do Podlasia jest do Mazowsza. Z miastem nad Narwią związana była Hanka Bielicka. Jej ławeczka stoi w sąsiedztwie rynku. Z kolei Białystok to dawna osada przy rezydencji Branickich. Ich pałac do dziś znajduje się w samym sercu miasta. Zwiedzać Białystok można jedną z kilku ścieżek – rodu Branickich, fabrykantów, świątyń, czy architektury modernistycznej. Wieczór najlepiej spędzić w którymś z lokali przy Rynku Kościuszki, gdzie serwowane jest regionalne jadło.

Do różnorodności kulturalnej dołożyć należy jeszcze różnorodność przyrodniczą. Podlaskie może się pochwalić czterema parkami narodowymi: Wigierskim, Biebrzańskim, Narwiańskim oraz Białowieskim. Do tego dochodzą jeszcze parki krajobrazowe oraz rezerwaty. Puszcza Białowieska – jako jedyny polski obiekt przyrodniczy – znajduje się na prestiżowej Liście Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO. Turyści na początek najczęściej wybierają właśnie Białowieżę, położoną pośrodku pierwotnej puszczy miejscowość, znaną w świecie za sprawą żubrów. Ale żubr pojawia się nie tylko w Białowieży. Jest też w pikselowym logo województwa, które stworzył malarz Leon Tarasewicz, a także na półkach sklepów spożywczych, gdzie stoją… piwo „Żubr” oraz wódka „Żubrówka”. Wiele osób nie docenia jednak Puszczy Białowieskiej. Chcieliby, aby był to jeszcze jeden użytek leśny.

By wyśledzić łosie, wybrać się trzeba do Biebrzańskiego Parku Narodowego. Kraina bagien, która rozciąga się od Lipska do okolic Wizny przyciąga miłośników bezkrwawych łowów, wyposażonych w aparaty fotograficzne. Tu też zaglądają miłośnicy militariów. Nad Biebrzą bowiem znajduje się słynna twierdza Osowiec. Prowadzi do niej Carska Droga, przy której usytuowane są wieże widokowe i kładki pozwalające wejść w głąb bagien.

Jeszcze większą atrakcją jest kładka Śliwno-Waniewo na terenie Narwiańskiego Parku Narodowego. Ścieżka na drewnianych palach pozwala przejść suchą stopą przez rzekę. Dodatkowym urozmaiceniem są pływające platformy, pozwalające pokonać odnogi i starorzecza Narwi. W trakcie wiosennych roztopów Narew wygląda szczególnie urokliwie ze szczytu Góry Strękowej, miejsca, gdzie pochowany jest obrońca Wizny z września 1939 roku, kapitan Władysław Raginis. Niedaleko stąd, pod wsią Ruś wpada do niej Biebrza. Tu też wiosną można podziwiać licznie przybyłe ptactwo wodne.

Położony na północy województwa Wigierski Park Narodowy chroni przyrodę jeziora, nad którym góruje klasztor pokamedulski. Okolice Suwałk to też Suwalski Park Krajobrazowy. W jego sercu wznosi się Cisowa Góra, zwana Suwalską Fudżijamą. To wymarzone tereny, by przemierzać je na dwóch kółkach. Zresztą przez Podlaskie, podobnie jak przez Świętokrzyskie, poprowadzony jest szlak rowerowy Green Velo. Region można zwiedzać też… kajakiem. Szczególnie interesujący jest szlak po Kanale Augustowskim, wytyczonej w XIX wieku drodze wodnej, którą można wpłynąć nawet na sąsiednią Białoruś. Pisząc o kanale, nie można nie wspomnieć o Augustowie, w którym rokrocznie organizowane są Mistrzostwa Polski w Pływaniu na Byle Czym.

Podróż przez region byłaby niepełna bez skosztowania lokalnych przysmaków. W Supraślu odbywają się Mistrzostwa Świata w… Pieczeniu Babki i Kiszki Ziemniaczanej. Kruszewo nad Narwią słynie z ogórków kiszonych. Tatarskim smakołykiem jest pierekaczewnik. Litewskimi przysmakami mięsnymi są kindziuk i kumpiak. Z napitków wspomnieć trzeba o buzie i kwasie chlebowym. No i jest jeszcze tradycyjny „duch puszczy”, pędzony w leśnych ostępach. To też lokalna tradycja. Nie powinno więc dziwić, że w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej, obok drewnianych gospodarstw, zobaczyć można leśną bimbrownię.

Takie jest Podlaskie.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Kłopotowski

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close