Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Czy nasza rzeczywistość się rozszerza? Dlaczego chcemy widzieć świat w 3D, 4D, itd.? Nie ma wątpliwości, że we wszechświecie istnieją inne wymiary. Nowe technologie i design pomagają nam je zobaczyć, czy choć przeczuć, posmakować, balansując na krawędzi eksperymentu i innowacji w dziedzinach sztuki i nauki.

Rozszerzona rzeczywistość

Potrzebę doświadczenia nowego wymiaru możemy rozumieć dosłownie jako Augumented reality (rozszerzona rzeczywistość), czyli połączenie świata realnego z wirtualnym. To dzięki niej zyskujemy możliwość „uzupełniania” rzeczywistości o nowe informacje i metody. Korzystają z niej lekarze, piloci, wykładowcy, ale i kuratorzy galerii czy muzeów. Podobnie jak z Virtual Reality – rzeczywistości wirtualnej – czyli tak naprawdę fantomatyki, obrazu sztucznej rzeczywistości. Okulary VR to już często wyposażenie naszych domów, element użytkowy wystawy artystycznej czy narzędzie pracy dla inżynierów i architektów. Jednak nie tylko łączenie rzeczywistości ze światem sztucznym pozwala nam zajrzeć w inny, nowy wymiar. Rozwiązania cały czas się mnożą, stopniowo i nieustająco usprawniając nasze funkcjonowanie.

3D na stole sekcyjnym

Unikatowym narzędziem dydaktycznym dla studentów medycyny jest wizualizacyjny stół anatomiczny, który umożliwia obserwację modeli 3D wybranych narządów, tkanek, mięśni. Bazą symulacji jest obraz badania tomograficznego i rezonansu magnetycznego. Stół umożliwia również wykonanie wirtualnej sekcji zwłok. Oczywiście nie zastępuje, a jedynie uzupełnia tradycyjną, dotykową metodę zdobywania wiedzy anatomicznej. Z takiego sprzętu korzystają m.in. studenci Wydziału Lekarskiego UJK w Kielcach.

Operacja z nawigacją

To urządzenie wspomaga precyzyjne operacje np. mózgu. Podczas zabiegu lekarz ma dostęp do danych o strukturze narządów wewnętrznych pacjenta, uzyskanych w trakcie badań obrazowych. Może precyzyjnie zlokalizować położenie narzędzi w przestrzeni operacyjnej i to w czasie rzeczywistym. To ułatwia mu nawigację i bezproblemowe dotarcie do celu operacji chirurgicznej, położonego w dowolnej części ciała. Urządzenie jest szczególnie przydatne przy zabiegach w obrębie układu nerwowego. Taki sprzęt jest już na wyposażeniu kieleckiej służby zdrowia. Podczas operacji lekarzy wspiera także Google glass. Dzięki specjalnym okularom lekarz może stale obserwować operowany układ naczyniowy, np. niedrożną tętnicę. Trójwymiarowy obraz poszczególnych narządów może się przybliżać i oddalać. Lekarz nie musi używać rąk, bo okulary reagują na polecenie głosowe.

Wydrukuj dzidziusia

Czy można połączyć ze sobą obraz z USG i drukarkę 3D? Ten pomysł zrealizowano w Kieleckim Parku Technologicznym, a wydrukowano… dziecko, które rozwija się w brzuchu mamy. Do eksperymentalnego doświadczenia wykorzystano najnowocześniejszy aparat ultrasonograficzny używany w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach. Ten model ma być nie tylko fanaberią, nowoczesną, trójwymiarową pamiątką ciąży i oczekiwania na przyjście na świat maluszka. Dzięki niemu, niewidome matki „zobaczą” swoje dziecko, a lekarze będą mogli precyzyjnie ocenić prawidłowość rozwoju płodu.

Projekt w chmurze

Nie od dziś wiadomo, że praca grupowa przynosi lepsze efekty, zwiększa wydajność. Jeśli dodatkowo naszą pracę zawiesimy w internetowej chmurze, do której wszyscy współpracownicy będą mieli dostęp, unikniemy dodatkowo wielu potknięć i błędów podczas tworzenia projektu. Idealnym przykładem takiej wirtualno-grupowej pracy jest środowisko BIM (building information modeling), wykorzystywane do modelowania informacji o budynku. Technologia BIM umożliwia pełną kontrolę projektu przez wszystkich jego współtwórców oraz odbiorców. Dokumentacja projektowa w tym standardzie jest już wymagana przy inwestycjach m.in. w USA, od 2 lat jest obowiązkowa także przy inwestycjach z budżetu zamówień publicznych w Wielkiej Brytanii. Nad prestiżowymi realizacjami w Londynie, m.in. budową stacji metra London Bridge, a dokładniej nad implementacją systemu BIM pracował Piotr Dudek, absolwent Politechniki Świętokrzyskiej, inżynier, menedżer, wykładowca na stałe mieszkający w Londynie.

Z BIM korzystają także polscy przedsiębiorcy, projektanci i inwestorzy, bo pozwala zredukować koszty budowy, przyspieszyć realizację projektu. – Dzięki technologii BIM można zaprojektować i stworzyć model dokładnie odwzorowujący rzeczywistość i z uwzględnieniem każdego zaplanowanego elementu: kształtki, kanału wentylacyjnego, grzejnika czy klimatyzatora – opowiada współwłaściciel warszawskiej firmy BIM Engineers, Maciej Iwaszko. – Dzięki temu możemy np. wyeliminować każdą ewentualną kolizję, nieścisłość i to już na etapie projektowania. Przy realizacji nie musimy czekać np. na nowe części, elementy, bo okaże się, że te zamówione przez nas nie pasują. Nie ma więc przestojów, kar, opóźnień i innych dodatkowych kosztów na budowie.

Iwaszko podkreśla też wagę harmonogramowania, które pozwala idealnie zaplanować następujące po sobie prace i określić ilość niezbędnych do realizacji materiałów. Nie do przecenienia jest także stały dostęp do pełnej dokumentacji: niczego nie trzeba przesyłać, aktualizować. Dostęp wszystkich członków ekipy do projektu pozwala też na szybszą i dokładniejszą kontrolę oraz reakcję na wszelkie naniesione zmiany i aktualizacje. A co najważniejsze: wszelkie umieszczone w BIM dane i projekty stają się szczegółowym modelem 3D. Współwłaściciel BIM Engineers ocenia, że chmura BIM pozwala zmniejszyć koszty inwestycji nawet o 20 proc. w stosunku do tradycyjnie prowadzonej dokumentacji.

Daj się oszukać na drodze

Kilku wymiarów potrzebuje też nasza przestrzeń publiczna. Nie chodzi tylko o estetykę, jak w przypadku efektownej promenady z marmurową mozaiką falistą w Alicante, ale także użyteczność i bezpieczeństwo. Efekt 3D doskonale sprawdza się na przykład na… przejściu dla pieszych. Pasy 3D testowano w Islandii i Niemczech, ale powstały również w Polsce, w Lidzbarku Warmińskim. Namalowano je na ścieżce rowerowej. Dzięki optycznej iluzji przypominają… przeszkodę i mają sprawić, że pędzący rowerzyści odruchowo nacisną na hamulec. Do stworzenia graffiti w Lidzbarku wystarczył tylko talent autora oraz farby w sprayu w czterech kolorach. A efekt? Mniejsze koszty, lepsza estetyka (wysepki i progi zwalniające do zbyt urodziwych nie należą) i prawdopodobnie lepsza skuteczność, a co za tym idzie – większe bezpieczeństwo użytkowników tej przestrzeni. Kanadyjczycy posunęli się jeszcze dalej w wizualnym „oszukiwaniu” kierowców. Na asfalt przyklejane są efektowne naklejki wyglądające jak… dziury w nawierzchni. Każdy kierowca, widząc wielki ubytek w drodze odruchowo zdejmie nogę z gazu.

Architektura Tkaniny

Czy dodatkowe wymiary mogą przydać się tkaninom? Polska projektantka, specjalistka od tkanin meblowych i dekoracyjnych Aleksandra Gaca od lat tworzy z nich architektoniczne konstrukcje i reliefy. Jej tkaniny używane są jako panele akustyczne pochłaniające dźwięk oraz jako formy budujące wnętrze lub elewację budynków. Tkaniny 3D wykorzystała m.in. w jednym z najbardziej prestiżowych projektów – aranżacji sklepów domu mody Hermès w Azji. W Wuxi, w Chinach sklepowy budynek z dużą fasadą okryła-scaliła biało-czerwoną tkaniną przeplataną złotymi nitkami. We wnętrzach sklepu widoczna jest biała strona tkaniny.

Warstwy, sieci, płaszczyzny, struktury – meble 3D

Drukarka 3D już nikogo nie dziwi. Jednak drukowanie mebli nie jest jeszcze powszechną metodą realizacji. Janne Kyttanen, projektant mebli 3D inspiruje się strukturami pajęczyn oraz kokonów. Jego dzieło Sofa So Good wygląda oszałamiająco i waży zaledwie 2,5 kg, a wykonana została z 2,5 litra żywicy. Pomysłowość, wydajność, oszczędność w jednym. Optyczne złudzenie wykorzystał z kolei Richard Liddle autor kolekcji Binary Furniture Collection. Struktura łączeń sprawia, że mebel wydaje się niestabilny. Rzeczywistość pokazuje, że jest inaczej.

Druk 4D

Skoro coraz lepiej wykorzystujemy drukarki 3D, stworzenie techniki 4D jest tylko kwestią czasu. Do oswojonej już przestrzenności druku dołożony zostanie kolejny element naszej wielowymiarowej układanki. Będzie to… właśnie czas. W drukarkach 4D nie będzie już produkcji gotowych przedmiotów, lecz półproduktów: włókien, elementów, które z upływem czasu zmienią się w konkretny, „wydrukowany” przedmiot. Cytując „New Scientist”: technika druku 4D polega na drukowaniu obiektów w 3D, które następnie zmieniają z czasem swój kształt i mogą poruszać się w sposób imitujący naturalne procesy. W druku 4D będzie można zaprojektować zginanie, poruszanie, marszczenie, kwitnięcie lub przekwitanie, a nawet wzrost oraz inne procesy występujące w naturze.

Dokąd zmierza druk 4D? Trudno odpowiedzieć jednoznacznie. Na pewno przyda się w medycynie, budownictwie i eksploracji kosmosu. A potem z pewnością wezmą się za niego artyści i projektanci.

Tekst i grafiki: Judyta Marczewska

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close