Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Mieć tylko prawa i żadnych obowiązków. Utopia? Chyba już nie, bo dorastające właśnie pokolenie ze smartfonami w dłoniach konsekwentnie realizuje plan wprowadzenia jej w życie. Nie chcą dorosnąć, lubią być zależni od rodziców, a nad pracę i obowiązki przedkładają zabawę i beztroskę. O pokolenie Igen pytamy Agnieszkę Scendo, psycholog kliniczną i terapeutkę z Centrum Terapii i Rozwoju Neuroclinic w Kielcach.

Już prawie od 30 lat żyjemy w świecie zdominowanym przez internet. Dzięki smartfonom, korzystamy z niego prawie cały czas. Nasze dzieci także. Czy to je zmienia? Zdecydowanie tak. Później dorastają, a może lepiej powiedzieć dorośleją. Nie mówię tu o fizyczności, bo ta zdecydowanie przyspieszyła, ale o psychice. Po części to wina właśnie internetu. Dzięki aplikacjom rodzice mogą zawsze wiedzieć, gdzie jest i co robi ich dziecko, a ono – znaleźć w sieci rozwiązanie każdej sytuacji. Dzieci nie chcą samodzielności, niezależności. Są badania, że nastolatkowie kłócą się z rodzicami o ponad 10 proc mniej niż 10 lat temu.

To wszystko przez dostęp do internetu?

Nie tylko. Powszechna jest wiedza z badań nad rozwojem mózgu, że kora przedczołowa dojrzewa później, bo około 25 roku życia. A to ona odpowiada za ocenę sytuacji i podejmowanie decyzji. Podchwycili to właściwie wszyscy, a rodzice są przekonani, że musza dłużej opiekować się swoimi dziećmi. Szkoda, że równie powszechna nie jest wiedza, że mózg rozwija się dzięki doświadczeniom. Jeśli nie dajemy dzieciom obowiązków, podejmujemy za nie decyzje, nawet te najważniejsze, dotyczące przyszłości, to po co ich kora przedczołowa ma się rozwijać? Smartfonów raczej dzieciom nie odbierzemy.

Ale internet to chyba nie tylko samo zło?

To prawda. Jak można uznać za złe to, że w jednej chwili możemy przenieść się w najodleglejsze miejsce na świecie, dowiedzieć wszystkiego w pół sekundy zamiast wertować kartki książek. I to poczucie bezpieczeństwa, jakie kontrola daje i dzieciom i rodzicom. Z drugiej strony ze statystyk wynika, że młodzież jest bezpieczniejsza, bo po prostu dużą część swojego życia spędza w sieci, a nad kontakty osobiste przedkłada wirtualne. Przeciętny amerykański maturzysta w internecie spędza łącznie aż 6 godzin dziennie. Pokolenie Igen jest najbezpieczniejsze fizycznie i najbardziej kruche emocjonalnie.

Nieodporne na hejt…

Właśnie tak. Cyberprzemoc to przerażające zjawisko, przed którym młodzi ludzie nie mogą uciec, bo nie mają dokąd i nie wiedzą jak. Pozostaje im zrezygnować z internetu, a to przecież już dziś chyba niemożliwe. Ale nie tylko hejt jest problemem. Nadużywanie portali społecznościowych powoduje lęk, że coś nas ominie. Ma już on swoją nazwę FOMO, od angielskiego „fear of missing out”. Rośnie też poczucie samotności, pojawiają się stany depresyjne, skłonności do samobójstwa. W Ameryce zrobiono badania wśród studentów, które jasno pokazały, że poczucie szczęścia maleje odwrotnie proporcjonalnie do czasu spędzanego na Facebooku.

Niedojrzali, a dodatkowo smutni. Pokolenie Igen niedługo zacznie rządzić światem.

No właśnie. Na razie żyją pod parasolem trzymanym przez rodziców, szkoły, uniwersytety.Te parasole są czasami naprawdę nieźle pomyślane. Częsty jest mechanizm unikania sytuacji, w których młodzi ludzie czują się niekomfortowo. Na amerykańskich uczelniach odwołuje się wystąpienia prelegentów o kontrowersyjnych poglądach, z listy lektur wyrzuca się książki, które kogokolwiek mogłyby urazić. Popularne robią się także „bezpieczne przestrzenie”, miejsca „gdzie można ochronić się przed wszystkim, co uważamy za obraźliwe”. A w dorosłym życiu tak się nie da. Zwłaszcza gdy nie potrafi się rozmawiać twarzą w twarz, bo woli się smsy.

To jak wesprzeć swoje pociechy?

Ograniczać internet. Dawać obowiązki i egzekwować ich wykonanie. Dużo rozmawiać i namawiać do spędzania czasu z rówieśnikami twarzą w twarz. Pokazywać, że każdy nasz czyn niesie za sobą konsekwencje. I wspierać w samodzielności. Nie przeżyjemy życia za nasze dzieci. To one muszą uczyć się na własnych błędach. Tylko wtedy staną się dojrzałe i odpowiedzialne. I nie będą w nieskończoność odsuwać pomysłu na zrobienie prawa jazdy, wyprowadzkę z domu czy pójście do pracy. Będą gotowe by przejąć dowodzenie.

Dziękuję za rozmowę


Partner artykułu:
Centrum Terapii i Rozwoju
Neuroclinic w Kielcach
al. IX Wieków Kielc 8/36
www.psychologkielce.pl


 

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close