Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


W rankingu turystycznych perełek Europy czeska Praga plasuje się w ścisłej czołówce. Nie ma miesiąca – ba, nie ma dnia – by ulicami Starego Miasta nie wędrowały tłumy. Podobnie jest w Malej Stranie i na Hradczanach. Czy Praga jest więc miejscem dla tych, którzy nie lubią turystycznego zgiełku? Jest. O ile skręci się we właściwą ulicę.

„Praga. Złota Praga…”- można by zaśpiewać na nutę nieśmiertelnego szlagieru „Plaża. Złota plaża…”. Tę lub inną piosenkę w drodze do Pragi nucą zapewne turyści z całego świata. Niezależnie od pory roku, wsiadają do samolotów, samochodów, pociągów czy autobusów i ruszają nad Wełtawę. A Praga urzeka od pierwszego wejrzenia.

Pierwsza wizyta wygląda zazwyczaj podobnie. Metrem do stacji „Staroměstská”, później szybkie przejście na Rynek Staromiejski. Po obejrzeniu otaczających go kamienic, kościołów i stojącego przy nim ratusza z przepięknym zegarem Olroj (niestety, właśnie przechodzi gruntowny remont, jest więc zasłonięty) turyści ruszają w stronę mostu Karola. Dalej – przez Malą Stranę wspinają się w stronę zamku. Na Hradczanach „zaliczają” katedrę św. Wita oraz Złotą Uliczkę. I tyle. Na szczęście, na jednym wyjeździe przygoda z Pragą zazwyczaj się nie kończy. W moim przypadku było już tych wypadów około dziesięciu. Jeśli i Wy już w Pradze byliście, mam kilka pomysłów na jedną z następnych wycieczek.

Josefov

Wysiadając ze stacji „Staroměstská” – oznaczonej literą „A” zielonej linii metra – można iść wprost na Rynek Staromiejski. Można też skręcić w lewo w Žatecką lub Maiselovą. Po chwili znajdziemy się w sercu dzielnicy żydowskiej Josefov. Synagogi, sala obrzędowa, cmentarz żydowski… Warto. Hitlerowcy właśnie w Pradze planowali stworzyć Muzeum Wymarłej Rasy. Tu więc zwozili precjoza z innych synagog i domów modlitwy.

Dziś te skarby prezentowane są na ekspozycjach przedstawiających historię praskich – czy szerzej czeskich – Żydów. Rozlokowano je w synagodze Maisela, synagodze Klausovej oraz Synagodze Hiszpańskiej. W gablotach pokazywane są tu liczne korony na Torę, wskaźniki ułatwiające czytanie Pięcioksięgu (jady), naczynia czy przyrządy wykorzystywane podczas świąt żydowskich. Miejscem pamięci o czeskich Żydach jest synagoga Pinkasa. Jej ściany pokrywają imiona i nazwiska deportowanych do obozów zagłady.

Prawdziwym skarbem jest Synagoga Staro-Nowa. Zbudowana w XIII wieku uchodzi za jedną z najstarszych na kontynencie europejskim. Tu – między krokwiami – ukryty ma być legendarny golem ulepiony przez rabina Jehudę Löwa ben Becalela. Grób uczonego i filozofa znajduje się na pobliskim cmentarzu. To jeszcze jedno niezwykłe miejsce dzielnicy. Na niewielkiej przestrzeni znajduje się nawet dwanaście warstw pochówków! Nad grobami stoją pięknie rzeźbione macewy.

Wyszehrad

Jeżeli pojedziemy czerwoną linią „C” metra na południe, wysiądźmy na stacji „Vyšehrad”. To z tego miejsca, gdzie później ulokowała się twierdza zawieszona nad nurtem Wełtawy, legendarna księżniczka Libusza miała zobaczyć przyszłą sławną Pragę. Dziś rozciąga się stąd widok na Hradczany.

Ale intrygujące są tu nie tylko widoki. Po przejściu bramy, wewnątrz murów, natkniemy się na dwie intrygujące świątynie. Pierwszą z nich jest malutka, romańska rotunda św. Marcina (to jedna z trzech tego typu budowli w Pradze; dwie kolejne stoją przy ulicach Konviktskiej i Na Rybničku). Druga to kościół św. św. Piotra i Pawła. Dziś ma neogotycki wygląd, choć jego początki sięgają wieku XI. Wnętrza pokrywają freski, przypominające dzieła Stanisława Wyspiańskiego.

Cmentarz przy kościele to jeszcze jedno magiczne miejsce. To miejsce spoczynku słynnych Czechów, m.in. Alfonsa Muchy (jeszcze o nim wspomnimy), architekta Josefa Gočara, kompozytora Antonina Dvořaka czy poety Juliusa Zeyera. Na cmentarzu odnaleźć można też groby m.in. pisarzy Jana Nerudy i Karela Čapka oraz autora komiksów Karela Saudka. Poszczególne nagrobki to prawdziwe dzieła sztuki.

Już pod Wyszehradem stoi kilka domów wzniesionych w stylu kubistycznym. To też praski ewenement. Kierunek, który kojarzy nam się przede wszystkim z obrazami Pabla Picassa, w Czechach zmaterializował się w postaci budynków.

Kafka

Jeśli ze stacji metra „Hradčanska” pójdziemy na oblegane przez turystów Hradczany, będziemy mogli właśnie tam rozpocząć wędrówkę śladami Franza Kafki (1883-1924). Dokładnie na Złotej Uliczce. W jednym z maciupkich, doklejonych do muru, domków Kafka mieszkał wraz z siostrą. Przypomina o tym mała tabliczka z napisem „Zde žil Franz Kafka”. Dokładnie „żył” przez kilka miesięcy w 1916 i 1917 roku.

Malá Strana – dzielnica u podnóża zamku – skrywa Muzeum Franza Kafki. Przybliża miasto z czasów jednego z najsłynniejszych prażan przełomu XIX i XX wieku. Kolejnym z Kafkowych adresów jest plac jego imienia, tuż obok Rynku Staromiejskiego. Tu stoi dom, gdzie autor „Procesu” się urodził.

W sąsiedztwie Synagogi Hiszpańskiej pojawił się zaskakujący pomnik Kafki. Pisarz siedzi na ramionach… pustego garnituru. Ustawiona w 80. rocznicę śmierci twórcy kompozycja nawiązuje do noweli „Opis walki”. By zobaczyć grób Kafki, znów musimy wsiąść do metra. Przy stacji „Želivského” znajduje się tzw. nowy cmentarz żydowski, ostatnie miejsce spoczynku twórcy „Zamku”.

Czy o czymś zapomniałem? Nie. Ale o tym za chwilę…

Mucha

Wcześniej muszę napisać jeszcze o innym wielkim przełomu wieków. Wybitny grafik i malarz Alfons Mucha (1860-1939) bez wątpliwości kojarzy się z Pragą, czy szerzej z Czechami. Wśród witraży katedry św. Wita dostrzeżemy też i jego pracę. Utrzymana w jasnych, charakterystycznych dla secesji kolorach zachwyca zwiedzających Hradczany. Przyjrzyjmy się motywom: kwiatom, płynnym liniom, wizerunkom postaci. Mucha do perfekcji opanował ich łączenie.

By zapoznać się dokładniej z jego twórczością, warto wstąpić do muzeum artysty (róg ulic Panskiej i… V Cipu). Tu z bliska można przyjrzeć się jego pracom, a trzeba przyznać, że jest czemu. Nikt na przełomie XIX i XX wieku nie oddawał piękna kobiet jak on. Z plakatów spoglądają damy, których wdzięki delikatnie kuszą spod zwiewnych strojów. U Muchy poranek jest tańcem, południe malarstwem, popołudnie poezją, a noc muzyką. Z innych prac patrzą na nas kobiety ukwiecone, zodiakalne czy zbrodnicze. Jak Medea…

Černý

Wychodząc z muzeum przechodzimy przez słynne Václavské náměstí, czyli plac Wacława, i szukamy… STOP! W Czechach nie możemy używać słowa „szukać”. Proszę uwierzyć na słowo, że to niezbyt eleganckie. Napiszę więc tak – przy „Wacławskim” powinniśmy znaleźć (uff, wybrnąłem) pałac Lucerna. Byłby to jeszcze jeden pasaż handlowy – w tym przypadku z kinem – gdyby nie wyjątkowa praca. David Černý podwiesił tu pod sufitem… rzeźbę św. Wacława siedzącego na brzuchu zdychającego konia! Jesteście Państwo zaskoczeni? Słusznie. A to dopiero początek naszej wycieczki śladami tego współczesnego artysty.

Pora wrócić do Kafki. Na „deser” zostawiłem… jego mechaniczną głowę, bo łączy pisarza z Černým. Wysoka na 11 metrów składa się z plastrów, które wirując, układają się w wizerunek pisarza. Trzeba jej szuk… Trzeba się rozglądać w rejonie stacji metra „Národní třída” i skrzyżowania dwóch ulic – Charvátovej i Vladislavovej. Dwie kolejne prace znajdują się na Starym Mieście. Nad ulicą Husovą wisi (!) Zygmunt Freud. Z kolei przy placu Anenské náměstí na jednej z rynien pojawiła się dziwna narośl…

Mostem Karola wracamy na drugi brzeg Wełtawy. Pierwszego Černego znajdziemy tuż nad brzegiem rzeki, tam wędrują jego dziwaczne niemowlaki (w większej liczbie mają wrócić na wieżę telewizyjną). Kolejnego – na terenie Ambasady Niemiec. Idący na czterech nogach trabant ma przypominać o ucieczkach z NRD. Wreszcie na terenie Muzeum Kafki (o nim wyżej) stoi najbardziej zaskakująca z prac artysty. Dwóch nagich mężczyzn sika sobie do… basenu w kształcie Czech!

Ot, kwintesencja czeskiego humoru.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Kłopotowski

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close