Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Zanim jeszcze w Kielcach powstał Instytut Dizajnu, miasto kojarzone było z wzornictwem i to już w latach powojennych. Jedną z najbardziej znanych w kraju designerek była Anna Narzymska-Prauss. Jej filcowe zabawki i miniaturowe lalki w czasie komuny trafiały za żelazną kurtynę. Mimo estymy, jaką darzyli ją przedstawiciele branży zabawkarskiej, w Kielcach nie była znana. Pozostawała w cieniu swojego męża – artysty malarza Ryszarda Praussa.

Anna Narzymska-Prauss urodziła się w 1913 roku w Kijowie. Ojciec prowadził dom handlowy, ale po wybuchu rewolucji październikowej cała rodzina przeniosła się do Warszawy. Tam właśnie zaczęła się artystyczna przygoda Anny. Najpierw w Miejskiej Szkole Sztuk Zdobniczych i Malarstwa, potem w Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych i Akademii Sztuk Pięknych. To wtedy powstały pierwsze szmaciane lalki sygnowane jej nazwiskiem. Jeszcze przed wybuchem wojny dzieła te były prezentowane na wielu wystawach w kraju i za granicą. W latach okupacji to właśnie wykonane z materiału lalki pozwalały przeżyć. Stawały się towarem, za który Anna Narzymska mogła się utrzymać.

Po zakończeniu wojny los rzucił ją do Kielc. Nadal robiła to, co jej wychodziło najlepiej. Projektowała nowe lalkowe postacie w strojach ludowych i etnicznych, ale też wszelkiej maści zwierzęta – słonie, wielbłądy, osły, gazele. Powstawały na zamówienie Wydziału Wytwórczości, przekształconego ostatecznie w 1950 roku w Instytut Wzornictwa Przemysłowego. Tworzyła prototypy, które trafiały do masowej produkcji. W tym też roku rozpoczęła pracę jako projektantka w kieleckiej Spółdzielni Przemysłu Ludowego i Chałupniczego, czyli późniejszej Spółdzielni Przemysłu Ludowego i Artystycznego „Gromada”. To właśnie kieleckie lalki stały się hitem, który wysyłano na eksport do Wielkiej Brytanii. W Kielcach zostało ich niewiele, a dziś są wręcz unikatowe. Zabawkami powstałymi według jej projektów zachwycano się także na licznych zagranicznych wystawach, m.in. w Paryżu czy w Moskwie, o czym można było się dowiedzieć m.in. z Polskiej Kroniki Filmowej. Jeden z odcinków poświęcono przygotowaniom do zagranicznej wystawy Anny Narzymskiej.

O jej życiu prywatnym niewiele wiadomo. Nieznane są też bliżej okoliczności, w jakich poznała swojego późniejszego męża – Ryszarda Praussa, malarza i nauczyciela rysunku w Liceum Sztuk Plastycznych w Kielcach, zarazem prezesa kieleckiego oddziału Związku Polskich Artystów Plastyków. Artyści pobrali się, ale ich małżeństwo przerwała choroba i śmierć Praussa. Jego – liczącą pół tysiąca obrazów i rysunków ­– kolekcję Anna przekazała Muzeum Świętokrzyskiemu. Sama poświęciła się pracy. Ale i ten okres jej życia nie jest wyraźnie udokumentowany. Właściwie niewiele wiadomo, co się z nią działo od śmierci męża do jej śmierci w 1997 roku.

Wyjątkowe prace Anny Narzymskiej-Prauss postanowili przypomnieć szerszemu odbiorcy pracownicy Muzeum Zabawek i Zabawy. Wystawa „Filc i Spółka” prezentuje zaprojektowane przez nią zabawki i lalki. Część z nich pochodzi ze zbiorów własnych muzeum, część wypożyczono z Ośrodka Wzornictwa Nowoczesnego Muzeum Narodowego w Warszawie. Znajdziemy tu zarówno lalki przytulanki, jak i miniaturowe laleczki. Te ostatnie mają zaledwie kilka centymetrów wysokości, ale mogą zachwycić dbałością o detale, misternością wykonania, którą można porównać do precyzji modelarzy.

Ekspozycję można oglądać do listopada 2018 roku. Pracownicy muzeum liczą, że dzięki niej uda im się zgromadzić więcej informacji o artystce. Dlatego wystosowali apel do mieszkańców Kielc. Czekają na tych, którzy ją znali, mają pamiątki po niej lub chociażby lalki i zabawki jej autorstwa.

Tekst i zdjęcia: Krzysztof Żołądek

Zdjęcie Anny Narzymskiej-Prauss dzięki uprzejmości Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach; źródło – „Moda i Życie Praktyczne” nr 10/58, kwiecień 1948 r., autor nieznany.

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close