Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Egzemplarz „Ślubu” i „Trans-Atlantyku” z autografem Witolda Gombrowicza oraz niepublikowane fotografie pisarza z 1962 roku wzbogaciły niedawno zbiory Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. Witolda Gombrowicza w Kielcach. To pamiątki ze spotkania kieleckiego dziennikarza, współtwórcy i pierwszego redaktora naczelnego „Echa Dnia” Karola Struga z autorem „Ferdydurke” w Buenos Aires.

Wizyta

Urodzony w 1926 roku w Krakowie Karol Strug pracował w gazetach we Wrocławiu, Wałbrzychu i Zielonej Górze, aż w latach 60. trafił do Kielc i do redakcji „Słowa Ludu”. Do tej gazety pisał również mieszkający w Radomiu brat Witolda, Jerzy Gombrowicz. Od niego Strug uzyskał adres pisarza w Buenos Aires. Do Argentyny popłynął statkiem Polskiej Żeglugi Morskiej.

– W tamtych czasach, gdy granice były zamknięte, dziennikarze zamustrowywali się na statkach i podróżowali po świecie pod pretekstem pisania artykułów gospodarczych. To były takie wyprawy dziennikarskie – opowiada Józef Machnik, emerytowany dziennikarz Polskiej Agencji Prasowej, który przez kilka lat pracował ze Strugiem w „Echu Dnia”.

Pisarz przyjął dziennikarza w swoim mieszkaniu w Buenos Aires. Strug wspominał w rozmowie z Machnikiem, że rozmawiali o Polsce. Wyszli też na balkon, którego zdjęcie zobaczyć można w biografii Gombrowicza autorstwa Klementyny Suchanow „Ja, geniusz”. Patrzyli stamtąd na ulicę.

Strug opisał krótko przebieg wizyty w notatce dla kieleckiej biblioteki: „Z łezką w oku kończyłem niezapomniane spotkanie z panem Witoldem Gombrowiczem w Buenos Aires w marcowym dniu 1962 roku. Pisarz przebywał od ponad 20 lat poza ojczyzną. Rozmawialiśmy o jego życiu na emigracji – codziennych troskach, kłopotach oraz sukcesach literackich. Opowiadaliśmy także o Polsce i ziemi świętokrzyskiej. Autor „Ślubu” i „Trans-Atlantyku” nie krył marzenia o Nagrodzie Nobla za swoją twórczość. Gdy odebrałem od niego książkę z autografem, poprosiłem jeszcze, aby zgodził się pozować do pamiątkowego zdjęcia. Przyzwalająco mrugnął okiem, i prośba stała się faktem…”.

Fotokopia pochodzi ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej.

Strug wspominał, że odniósł wrażenie, iż Gombrowicz był wtedy przygnębiony, prawdopodobnie cierpiał na depresję. Książkę (wydaną w 1953 roku w Paryżu, pierwszą z serii Biblioteki „Kultury”) podpisał tak: „Panu Karolowi Strugowi na pamiątkę miłej rozmowy w Buenos Aires”.

Cenzura

Redaktor nigdy nie opublikował dziennikarskiej relacji z tego spotkania. Jego pobyt w Argentynie przedłużył się, bo statek, który do Polski miał zawieźć skóry, przez miesiąc stał na redzie z powodu strajku garbarzy.

Gombrowicz w 1963 roku wrócił do Europy – przyjechał do Berlina Zachodniego dzięki stypendium Fundacji Forda. Tam spotkała się z nim Barbara Witek-Swinarska – żona reżysera Konrada Swinarskiego, a jednocześnie współpracowniczka Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Krystyna”. Miała odwołać spotkanie pisarza z jej mężem. Prywatną rozmowę opublikowała we wrześniu 1963 roku w „Życiu Literackim” jako wywiad zatytułowany „O dystansie, czyli rozmowa z mistrzem”. To rozpętało burzę, zarzucano Gombrowiczowi m.in. wybielanie zbrodni faszystowskich. Na nic się zdało, że autor „Kosmosu” pisał sprostowania i odżegnywał się od przypisanych mu przez Swinarską wypowiedzi. – Propagandowe dzienniki z „Trybuną Ludu” na czele przypuściły atak na pisarza, i mógł on już tylko marzyć o publikacji swoich książek w kraju. W związku z tym był zapis cenzorski i nic nie można było o Gombrowiczu napisać – mówi Józef Machnik. Pisarz nie mógł też przyjechać z wizytą do kraju, gdzie żyli jeszcze jego starsi bracia Janusz i Jerzy. Według ustaleń badaczki biografii pisarza, autorki „Jaśnie Panicza” Joanny Siedleckiej, publikacja Swinarskiej była zaplanowaną i przygotowaną przez wywiad akcją.

Książka z historią

Kilka lat temu Karol Strug z powodu przeprowadzki do domu opieki likwidował pokaźną bibliotekę. Większość książek rozdał. Machnik poradził mu, żeby „Ślubem” z autografem zainteresował Wojewódzką Bibliotekę Publiczną w Kielcach, której Witold Gombrowicz jest przecież patronem. Do transakcji doszło wiosną tego roku.

Fotokopia pochodzi ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej.

– Ten nabytek jest dla nas cenny przez to, że jest to książka, która ma swoje życie, swoją własną historię. Mamy w swoich zbiorach sporo takich książek, ale ta jest tym bardziej wartościowa i szczególna, że związana z naszym patronem – podkreśla Andrzej Dąbrowski, dyrektor Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Kielcach.

Do książki Strug dołączył wykonane podczas spotkania dwa fotograficzne portrety autora „Ślubu”. Dyrektor zamierza je opublikować w jesiennym numerze wydawanego przez bibliotekę czasopisma „Świętokrzyskie. Środowisko. Dziedzictwo Kulturowe. Edukacja regionalna”.

Karol Strug zmarł 28 maja 2018 roku. Z powodu choroby nie mógł sam opowiedzieć o swoim spotkaniu z Witoldem Gombrowiczem. Dziękuję za tę historię Józefowi Machnikowi.

Tekst: Agnieszka Gołębiowska

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close