Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Lękamy się o swoje zdrowie, pieniądze, o najbliższych. Boimy się otwartych przestrzeni, zwierząt lub wysokości. Czasami jednak ogarnia nas paraliżujący strach nie wiadomo z jakiego powodu. Jak go oswoić i nauczyć się z nim żyć – opowiada Agnieszka Scendo.

Na zaburzenia lękowe i nerwicowe cierpi podobno aż 30 proc. z nas. Skąd się to bierze?

Strach dopada najczęściej osoby wrażliwe, które mają niską samoocenę, a jednocześnie są bardzo ambitne. Bo lęk rodzi się najczęściej z konfliktu między tym, co mamy, a tym, co chcielibyśmy mieć. Między tym, co robimy, a tym, co chcielibyśmy robić. Między tym, czego oczekują od nas bliscy, a tym, czego chcielibyśmy dla siebie.

Jak działa ten mechanizm?

To proste. Chcemy zmienić pracę, bo ta nas nie satysfakcjonuje. Jednocześnie wiemy, że możemy trafić gorzej lub nie znaleźć nowej w ogóle. Zamiast więc coś zrobić, stoimy w miejscu i się boimy. Zwłaszcza, że wszyscy dookoła mają jakieś nasze wyobrażenie, czegoś od nas oczekują.

Jak widać, niebagatelną rolę odgrywa także presja otoczenia…

Gdy przytłaczają nas obowiązki i zadania, nie mamy czasu na to, by przystanąć i dowiedzieć się, czego naprawdę potrzebujemy. A siebie nie da się bezkarnie w nieskończoność spychać na dalszy plan. Nasze nieuświadomione potrzeby zaczynają wychodzić na wierzch i ujawniają się w postaci ataków paniki, niekonkretnych lęków o wszystko i wszystkich, powtarzaniu konkretnych czynności lub nawet chorób zwanych psychosomatycznymi: kołatania serca, bólów brzucha, których mimo pełnej diagnostyki lekarze nie potrafią wyjaśnić.

Czy to jedyny powód naszych nerwic?

Oczywiście nie. Zaburzenia lękowe pojawiają się także z innych powodów, w momentach podejmowania ważnych decyzji, np. o małżeństwie, wyjeździe na stałe czy wyborze kierunku studiów, ale także trudnych chwil, np. śmierci kogoś bliskiego. Często wpływ na nie mają nieprzepracowane traumy, trudne wspomnienia, wynikające z braku odpowiedniej opieki rodzicielskiej w dzieciństwie.

To jak wspierać nasze dzieci, by potem nie stały się podatne na tego rodzaju zaburzenia?

Gdy dziecko czegoś się boi, nie wolno nam tego lekceważyć, wyśmiewać, krzyczeć. Trzeba malucha przytulić, łagodnym głosem zapewnić o swoim wsparciu. Tylko bliskość emocjonalna i fizyczna rodziców daje szansę na to, że dziecko zbuduje prawdziwe poczucie swojej wartości i pewność siebie. To szczególnie ważne, bo badania pokazują, że z silnym lękiem zmaga się nawet 15 proc. dzieci chodzących do szkół podstawowych i 10 proc. uczniów szkół średnich.

A co pomoże dorosłym? Czy można zapobiec lękom i nerwicom?

Zrozumienie tego, co czujemy. Ważne, by zdawać sobie sprawę ze swoich emocji i nie tłumić ich, zwłaszcza tych złych. Przecież każdy z nas może odczuwać smutek, rozczarowanie, być zmęczony, zniechęcony. Jeśli sobie na to nie pozwalamy, te uczucia się kumulują i zakładają maskę strachu. Taki pacjent przychodzi i okazuje się, że jedyne co czuje to lęk. Na dodatek stresuje się tym uczuciem i przez to napięcie boi się jeszcze bardziej.

A gdy lęk już jest i nas nie opuszcza?

Jeśli związany jest z objawami somatycznymi, jak bóle głowy, brzucha, duszności, kołatanie serca, problemy ze snem czy nadmiernym lub za małym apetytem, najczęściej trafiamy najpierw do lekarza pierwszego kontaktu. Po badaniach okazuje się, że nie chorujemy na nic poważnego. To nam niewiele wyjaśnia, bo objawy nie znikają, często pojawiają się w momentach zupełnie niezwiązanych z sytuacjami stresowymi, ale później. Taki chory jest coraz bardziej zrezygnowany i wyczerpany emocjonalnie. I wtedy mogą pomóc leki.

A nie psychoterapia?

Człowiek jest tak zmęczony swoimi emocjami, że nie jest w stanie pracować nad sobą. Leki pozwolą mu wrócić do normalności. Dopiero, gdy pacjent poczuje ulgę, przestanie się bać, może zacząć pracę nad sobą. Tylko dzięki zrozumieniu naszych konfliktów wewnętrznych, zmniejszymy stany lękowe. Poza tym nauczymy się, jak sobie z nimi radzić w przyszłości, by nie zawładnęły nie tylko naszą głową, ale i ciałem.

Dziękuję za rozmowę.

Agnieszka Scendo, psycholog w trakcie specjalizacji z psychologii klinicznej. Psychoterapeuta rodzinny oraz psychodynamiczny. Zajmuje się diagnozą oraz terapią indywidualną dorosłych, dzieci i młodzieży.

Centrum Terapii i Rozwoju Neuroclinic w Kielcach
Al. IX Wieków Kielc 8/36
www.psychologkielce.pl

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close