Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Chcesz być dobry dla innych? Zadbaj o dobre relacje z samym sobą. Bez rozumienia i akceptowania siebie trudno będzie Ci zrozumieć i uszanować prawa innych – wyjaśnia Agnieszka Scendo.

Czym jest asertywność?

Asertywność sprzyja dobrym relacjom. By ją osiągnąć, musimy traktować siebie i innych z takim samym szacunkiem, i nauczyć się chronić prawa nie tylko swoje, ale i innych. Ludzie asertywni potrafią wyrażać swoje potrzeby bez naruszania godności innych. Wiedzą, jak prosić, bronić własnej opinii, wyrażać uczucia oraz mądrze przyjmować pochwały i słowa krytyki. To zarówno postawa wobec innych, jak i zbiór umiejętności, które nam tę postawę ułatwiają.

Czy te umiejętności posiadamy, czy musimy się ich nauczyć?

Asertywność często kojarzy się z umiejętnością mówienia „nie”, ale takie rozumienie ją zubaża. Człowiek asertywny nie zachowuje się w sposób nadmiernie uległy, ale też nie narzuca zbyt często swojej woli. Jesteśmy uczeni, że trzeba być miłym i dobrym, dogadywać się z ludźmi. Wielu z nas sądzi, że aby to osiągnąć trzeba zrezygnować z siebie. I czekać, że ci inni odpłacą nam tym samym.

To chyba tak nie działa, prawda?

Budowanie własnej wartości na tym, w jakim stopniu spełniamy cudze oczekiwania, jest niebezpieczne. Wówczas każde odmienne zdanie, odmowę, traktujemy jak odrzucenie. Czujemy się skrzywdzeni, oczekując uznania, które nie każdy zechce nam dać. Na dodatek zmuszanie się do zachowań, na które nie mamy ochoty, i ukrywanie tego, co naprawdę myślimy, sprzyja narastaniu napięcia i złości. Sama złość jest naturalna i sygnalizuje, że coś nie dzieje się tak, jakbyśmy chcieli. Możemy wykorzystać jej energię i to zmienić albo tłumić ją w sobie… i szkodzić sobie dalej. Tłumienie złości psuje nasze relacje z innymi i może „zatruć” nasz organizm, nawet spowodować chorobę. Na dodatek zawsze możemy wybuchnąć i stać się agresywni w stosunku… do przypadkowej osoby. A to zachowanie wzbudza w nas poczucie winy, bo przecież nie chcemy i nie lubimy ranić innych.

Lepiej od razu powiedzieć, że coś nam nie pasuje.

Postawa asertywna zwalnia nas z obowiązku bycia miłym za wszelką cenę, zadowalania innych wbrew sobie i własnym potrzebom. Jedna z zasad asertywności sformułowanych przez Herberta Fensterheima, współautora książki „Jak nauczyć się asertywności”, głosi, że mamy prawo do zachowania swojej godności, do realizowania swoich celów, nawet jeśli to kogoś rani, pod warunkiem, że nie jest to naszą intencją. Gdy przedstawiamy swoje oczekiwania, musimy pamiętać, że druga strona ma prawo nam odmówić. Zdarzają się sytuacje, w których prawa moje i drugiej osoby nie są oczywiste, ale zawsze możemy o tym ze sobą porozmawiać.

Ale jak to zrobić?

Większe szanse na osiągnięcie porozumienia daje nam szczerość. Musimy mówić o swoich odczuciach, a nie skupiać się na intencjach drugiej strony. Komunikat „ty” zamieńmy na komunikat „ja”. Możemy powiedzieć koledze w pracy, żeby nie zwracał się do nas „Złotko”, bo tego nie lubimy, i wolimy, gdy nazywa nas po imieniu. Ale nie warto mówić mu, że to głupie zachowanie i że świadczy o braku kultury osobistej. Taka ocena jest daleka od asertywności, to już jest agresja.

Asertywność pozwala nam osiągnąć cele. A czy zmienia coś w nas samych?

Bycie dobrym dla siebie nie musi oznaczać, że podchodzimy do innych z przekonaniem „ja jestem w porządku, ty nie”. Postawa asertywna to przekonanie: „ty jesteś w porządku, ja także”. Szanujemy prawa innych, ale dajemy je także sobie. Asertywność jest ściśle powiązana z poczuciem godności, łatwiej nam szanować siebie. Brak sukcesów, pomyłki, uleganie słabościom powodują, że tracimy do siebie cierpliwość, strofujemy się, karzemy niepochlebnymi zdaniami. Traktując siebie w ten sposób, odbieramy sobie nadzieję i energię, skupiając się na niepowodzeniach, tracimy z pola widzenia nasze mocne strony. Asertywna postawa oznacza wspieranie siebie, dodawanie sobie otuchy, docenianie swoich sukcesów, stawianie sobie wymagań adekwatnych do możliwości. Świadome kierowanie swoim wewnętrznym monologiem w taki sposób, by być dla samego siebie pomocnym, to umiejętność, której można się nauczyć. Bez niej trudno być asertywnym, także wobec innych.

Dziękuję za rozmowę.

Agnieszka Scendo, psycholog w trakcie specjalizacji z psychologii klinicznej. Psychoterapeuta rodzinny oraz psychodynamiczny. Zajmuje się diagnozą oraz terapią indywidualną dorosłych, dzieci i młodzieży.

Centrum Terapii i Rozwoju Neuroclinic w Kielcach
Al. IX Wieków Kielc 8/36
www.psychologkielce.pl

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close