Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


„Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i stara szafa” autorstwa C.S. Lewisa to klasyka literatury dziecięcej. Reżyser Gabriel Gietzky pokusił się o nie lada wyzwanie: zaciekawić widzów w różnym wieku dobrze znaną opowieścią. Udało się. Powstał naprawdę wartościowy spektakl, którego premiera miała miejsce na deskach Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach.

Łucja, Edmund, Zuzanna i Piotr odkrywają za drzwiami starej szafy magiczną krainę. Trwa tam wieczna zima i nigdy nie ma Bożego Narodzenia. Wszystko za sprawą okrutnej Białej Czarownicy. Rodzeństwo trafia w sam środek odwiecznej walki dobra ze złem. To wymaga od nich ogromnej odwagi oraz opowiedzenia się po właściwej stronie. Jak kończy się cała historia, każdy z nas wie albo przynajmniej się domyśla. Co takiego zatem sprawiło, że spektakl ogląda się z ciekawością i przyjemnością do samego końca? Przede wszystkim oszczędna scenografia, za którą odpowiada Maria Kanigowska. Zamiast prawdziwej starej szafy, drzew, pałacu Czarownicy, czy mieszkania państwa Bobrów dostajemy ich symboliczne obrazy. Dzięki temu możemy zobaczyć Narnię oczami własnej wyobraźni. Ważne są również kostiumy zaprojektowane przez Annę Adamek – pozbawione dosłowności, a jednocześnie wpisujące się w tajemniczy klimat opowieści. Do tego dochodzą jeszcze: subtelna gra świateł, charakterystyczny, wzbogacony elementami tanecznymi ruch sceniczny i nienachalna muzyka. Całość zachęca do uważnego śledzenia losów bohaterów spektaklu. Trudno nie wspomnieć w tym miejscu o pomyśle na przedstawienie postaci Aslana – potężnego lwa, prawowitego władcy Narnii. Widzimy go jakby na dwa sposoby.



Jako lśniące złotem zwierzę, które wkracza na scenę dostojnym krokiem i zajmuje niemalże całą jej przestrzeń oraz jako niepozornego aktora (Jacek Mąka), stojącego na brzegu sceny i „użyczającego” głosu złotemu olbrzymowi. Taki Aslan robi ogromne wrażenie i to nie tylko na młodszej części widowni. Warta wspomnienia jest również gra aktorska. Uwagę przykuwa m.in. Joanna Kasperek jako bezwzględna i przebiegła Czarownica, Andrzej Plata w roli pomocnego Bobra, Mirosław Bieliński wcielający się w postać uległego Karła czy Dawid Żłobiński jako Faun Tumnus. Ciekawym zabiegiem scenicznym jest wykorzystanie elementów pantomimy (zwłaszcza w wykonaniu Bobra) oraz tańca (tutaj brawa należą się przede wszystkim Joannie Polowczyk i jej wersji Drozda – przewodnika dzieci). Spektakl dedykowany jest widzom w wieku 10-110 lat i w pełni się z tym zgadzam. Niezależnie od tego, ile mamy lat, gdzieś głęboko w nas drzemie dziecko, które tęskni za dobrze opowiedzianymi historiami z happy endem. „Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i stara szafa.” w Teatrze im. Stefana Żeromskiego w Kielcach doskonale zaspokajają ową dziecięcą tęsknotę. Polecam, warto obejrzeć, najlepiej podczas rodzinnego wypadu do teatru. •

tekst: Aneta Zychma, zdjęcia: Krzysztof Bieliński

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close