Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Nie tak dawno proponowałem Państwu wycieczkę do Kowna. Miasta przez lata zostającego w cieniu Wilna, a dziś coraz chętniej odwiedzanego, gdzie na każdym kroku przeplatają się ze sobą historia, sztuka i design. Dziś kontynuujemy naszą wyprawę do państw nadbałtyckich. Zaglądamy na Łotwę, a dokładniej do Rygi.

Liczący ponad 630 tys. mieszkańców gród położony jest w miejscu, w którym wody Zatoki Ryskiej wcinają się najgłębiej w łotewski skrawek nadbałtyckiej ziemi. Usytuowanie nie jest przypadkowe. W tym miejscu do Bałtyku wpada też królowa łotewskich rzek – Dźwina zwana tu Daugavą. Ryga to specyficzne miejsce. Stolica Łotwy i największy ośrodek miejski kraju, w którym wieżowce i nowoczesne budowle sąsiadują z historyczną zabudową, często drewnianą. W Polsce ta „naturalna” architektura nie jest do końca doceniana. Na Łotwie – ale też na sąsiedniej Litwie czy w Estonii – ma wielu zwolenników. Ryga ma też zabytkową starówkę i obrzeża zabudowane postsowieckimi blokowiskami z tandetnej wielkiej płyty. No i może się także pochwalić architekturą secesyjną. To wielokulturowe miasto, w którym Łotysze stanowią zaledwie… 44 procent mieszkańców. Blisko 38 procent to Rosjanie. Do tego doliczyć trzeba mniejszości: Białorusinów i Ukraińców (po 3,5 procent) oraz Polaków (prawie 2 procent). To sprawia, że Ryga jest de facto miastem dwujęzycznym, gdzie łotewski przenika się z rosyjskim. Tak samo zresztą jest właściwie w całej Łotwie – Łotysze stanowią 60 procent w swej niespełna dwumilionowej republice.

Miasto bez kompromisów
Ryga to miasto bez kompleksów. Mimo trudnej, dwudziestowiecznej przeszłości dumnie patrzy w przyszłość, którą zagwarantuje m.in. przynależność Łotwy do Unii Europejskiej, a także struktur NATO. Stabilność zapewnia także to, że kraj od 2014 roku znajduje się w strefie euro. W przeszłość nie oglądają się nawet Rosjanie, którzy, choć traktowani jako obywatele drugiej kategorii, nie chcą ani powrotu do czasów historycznego Związku Radzieckiego, ani emigracji do Rosji czy na Białoruś. Po odzyskaniu przez Łotwę niepodległości mieszkańcy byłej republiki ZSRR musieli udowodnić swoje związki z państwem, by dostać jego obywatelstwo. Ci, co przyjechali tu w czasach sowieckich, dostali szare paszporty, które nie gwarantują tych samych praw co te łotewskie. Na przykład nie dają prawa udziału w wyborach ogólnokrajowych, przez lata blokowały też wyjazdy na Zachód (zmieniło się to dopiero po wejściu Łotwy do strefy Schengen), umożliwiając przekraczanie tylko wschodnich granic. By zdobyć obywatelstwo, trzeba zdać egzaminy poświadczające znajomość historii kraju oraz języka. O ile pierwsze jeszcze jest osiągalne, o tyle to drugie – już niekoniecznie. Łotewski ma się tak do rosyjskiego jak polski…do węgierskiego. Za to obywatelami Łotwy stają się już dzieci bezpaństwowców, urodzone w wolnym kraju. Ot, taki paradoks… Ta różnorodność to zresztą cecha charakterystyczna dla miast portowych. Położenie nad brzegami Dźwiny i Bałtyku sprawiało, że nawet w czasach ZSRR Ryga przyciągała ludzi z innych państw. Tak jest do dziś. Pojawiają się tu skuszeni długimi plażami, a także piękną architekturą. To co? Jedziemy?

Miasto ze starówką
Pierwsze kroki kierujemy na Stare Miasto. Już w 1997 roku jego wartość docenił komitet UNESCO, wpisując Rygę na swoją listę światowego dziedzictwa kulturalnego i przyrodniczego. Do dziś to jeden z zaledwie dwóch łotewskich obiektów w tym prestiżowym gronie (drugim są punkty z Południka Struvego, czyli geodezyjnej sieci pomiarowej zakładanej w XIX stuleciu między Morzem Północnym a Morzem Czarnym). Starówka zajmuje obszar na wschodnim, prawym brzegu Dźwiny. Górują nad nią wieże kościołów, jak na miasto lokowane w średniowieczu przystało. Dwie najwyższe należą do katedry oraz kościoła św. Piotra. Zanim „wkręcimy” się na dobre w labirynt uliczek i wąskich przejść dobrze jest wjechać (windą!) na drugą z nich. Roztacza się z niej piękna panorama staromiejskich dachów ukazująca, jak skomplikowanym urbanistycznym organizmem jest ta część Rygi. Możemy także dostrzec już geometryczny układ Nowego Miasta, ale o nim opowiem trochę dalej. I katedra, i kościół św. Piotra to perełki architektury gotyckiej. Klucząc między nimi, trafimy przed Dom Bractwa Czarnogłowych (wygląda jakby przeniesiony z Niderlandów), niepozorny ratusz, dawny zamek Kawalerów Mieczowych, a także kompleks trzech kamieniczek, zwanych Trzema Braćmi. Sąsiadujące ze sobą budynki pochodzą z różnych stuleci (od XV do XVIII w.). Dlaczego właśnie one zostały wyróżnione na wszystkich turystycznych planach miasta Trudno orzec. Może to zagranie marketingowe? Skoro w Tallinie można zobaczyć Trzy Siostry, to Ryga nie może być gorsza od swego estońskiego odpowiednika. Starówka to jednak nie tylko kamienice i świątynie. Ryską osobliwością są spichlerze i składy. Kilkukondygnacyjne budowle, wyposażone w żurawie dziś przekształcane są na galerie sztuki i knajpki. Intrygująca jest także architektura z początku XX wieku. W Rydze rozpowszechniła się wtedy estetyka secesyjna, więc kamienice przyjmują dość osobliwe formy. I nazwy: Dom pod Atlantami, Dom pod Słońcem czy najsłynniejszy z nich Koci Dom.

Miasto pełne secesji
Secesja staromiejska to dopiero preludium tego, co czeka turystę, jeśli wyjdzie poza obręb najstarszej części Rygi. Kto do stolicy Łotwy wpadł na chwilę, niech od razu rusza na ulicę Alberta iela, by zobaczyć największe nagromadzenie secesyjnych budowli na metr kwadratowy powierzchni! Czym w ogóle jest secesja? Cechą charakterystyczną tego kierunku w sztuce końca XIX i początku XX wieku jest przywiązywanie wagi do ornamentyki. Budynki, obrazy, witraże, przedmioty codziennego użytku najczęściej ozdabiano motywami roślinnymi, układającymi się w fantazyjne kształty. Najbardziej znane są secesje: wiedeńska (gdzie działał m.in. Otto Wagner), brukselska (Victor Horta) i barcelońska (Antonio Gaudi). W Polsce jej orędownikami byli np. Stanisław Wyspiański i Józef Mehoffer. W Rydze secesja w architekturze nabrała wręcz szalonych form. Właściciele domów, zatrudniając takich architektów jak: Konstantins Pekšens, Paul Mandelštams czy Michał Eisenstein (ojciec słynnego reżysera Siergieja Eisensteina), dawali im wolną rękę. A architekci skrzętnie to wykorzystywali. Fasady pokrywali kwiatami, maskami, ornamentami roślinnymi, ale też hełmami wojowników, czaszkami i figurami zwierząt: lwów, pawi, czy… smoków! Dokładali do tego odważne barwy, m.in. błękit. Dzięki temu ryskiej secesji nie da się pomylić z żadną inną. A Alberta iela to tylko jedna z ulic z kamienicami w tej stylistyce. Gdy zajrzymy na sąsiednią Strēlnieku iela, możemy sprawdzić, jak wyglądało secesyjne wnętrze z początku XX wieku. Muzeum Secesji (Rīgas Jūgendstila centrs) zajmuje mieszkanie na parterze jednej z kamienic. Zadbano w nim o najdrobniejsze szczegóły, prezentując nie tylko meble i oświetlenie, ale też haczyki na klucze, wyposażenie łazienki i kuchni i inne przedmioty codziennego użytku sprzed 100 lat.



Miasto blisko morza
Wizyta na Łotwie nie będzie kompletna, jeśli nie spojrzymy na tutejszy Bałtyk. A skoro już zwiedzamy Rygę, wystarczy wsiąść do podmiejskiej kolejki bądź mikrobusu (marszrutka), by po dwóch kwadransach z małym hakiem wylądować w miasteczku Jurmała. To najsłynniejszy kurort na Łotwie, zwłaszcza na przełomie XIX i XX wieku. Kuracjusze i wczasowicze „pielgrzymowali” do miasteczka przez cały okres ZSRR, jeżdżą tam także współcześnie. Pomaga w tym bliskość Rygi i wciąż modernizowana infrastruktura turystyczna i rekreacyjna. Co ważne, dzieje się to z szacunkiem dla architektonicznego dziedzictwa. Historyczną zabudowę Jurmały remontuje się dziś z prawdziwym pietyzmem. Ryga nie stanowi odległego celu podróży. Samochodem z Kielc dotrzeć można tu w niespełna 10 godzin. Podróż samolotem jest znacznie krótsza. I choć Łotwa powoli szykuje się do długiej zimy, jej stolica godna jest odwiedzin. Bo Ryga jest piękna przez cały rok. A że zimą nieco mroźna? No cóż. Taki mamy klimat. •

tekst i zdjęcia Andrzej Kłopotowski

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close