Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Morze doświadczeń, ludzka wdzięczność, poczucie bycia potrzebnym, świadomość, że ma się realny wpływ na zmianę otoczenia. I ciężka praca, także ta papierkowa, której nie widać, ale jest niezbędna dla rzeczywistych działań. Bo wolontariat w XXI wieku – w czasie wszechobecnego konsumpcjonizmu, kiedy dobroć i współczucie nie są najmodniejsze – to wyzwanie.

Gdy spytałam znajomych o pierwsze skojarzenie ze słowem wolontariat, usłyszałam, że to praca nieodpłatna, czasem ciężka, na rzecz drugiego człowieka. Ale też, że to już powoli staje się niemodne i kojarzy się z czymś trudnym, żmudnym i nie dla każdego. Regionalne Centrum Wolontariatu w Kielcach swoją działalnością udowadnia jednak, że wolontariat cały czas ma się dobrze i że tak naprawdę – każdy z nas może zostać wolontariuszem.

W jądrze pomagania

RCW to miejsce pełne dobrej energii oraz kreatywnych i aktywnych osób. Mówiąc bardziej fachowo, to stowarzyszenie, które pośredniczy między organizacjami i osobami potrzebującymi wsparcia a wolontariuszami. Osoby pracujące na rzecz RCW motywują i pobudzają obie strony do współdziałania, wspomagają doświadczeniem, radą, inspirują, organizują pracę i na dziesiątki sposobów pomagają drugiemu człowiekowi.

Przedsięwzięcia Centrum rzadko kiedy prowadzone są jednotorowo. RCW współpracuje z instytucjami o zróżnicowanym profilu działalności, organizacjami i placówkami kulturalnymi, opiekuńczymi, społecznymi, sportowymi, studenckimi i ekologicznymi. Wszystkie działania opierają się zawsze o jeden z trzech głównych filarów: Wolontariat, Strefę Młodych oraz Aktywność Międzynarodową. Wolontariusze organizują także wydarzenia, aktywizując młodzież i zachęcając do aktywności społecznej. Mają pełne ręce roboty, bo wciąż ciągle potrzebujących pomocy jest więcej, niż tych, którzy tą pomoc mogą zaoferować.

RCW należy do Ogólnopolskiej Sieci Centrów Wolontariatu, Polskiej Rady Organizacji Młodzieżowej i Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych. W siedzibie Centrum mieści się jedyny w Polsce oddział biblioteki Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych. Centrum Wolontariatu przyczyniło się także do powstania w Kielcach Młodzieżowej Rady Miasta.

Konsekwentnie do sukcesu

Pomysł stworzenia miejsca, które skupiałoby wolontariuszy zrodził się w 1996 r., gdy pracownicy Świętokrzyskiego Centrum Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej pojechali na wizytę studyjną do USA. Po powrocie postanowili sprawdzić, jacy wolontariusze przydaliby się w lokalnych organizacjach pozarządowych, i okazało się, że największe potrzeby dotyczą spraw socjalnych i pomocy społecznej. Dzięki konsultacjom, w których udział wzięły także władze samorządowe, powołano Centrum Wolontariatu.

Pierwsze środki na działalność w 1997 r. pochodziły od Fundacji Królowej Juliany z Holandii. W tym czasie władze kieleckiego RCW nawiązały kontakt z Centrum w Warszawie, to stamtąd kielczanie dowiedzieli się, jak zorganizować pracę swojej jednostki. Na początku współpracowali z innymi tego typu centrami w Polsce, nie działając stale, lecz organizując różnego rodzaju czasowe akcje. Centrum organizowało lokalny sztab WOŚP, brało udział w Akcji Nadzieja Polskiej Akcji Humanitarnej, współdziałało przy lokalnych kwestach, koncertach, festynach i olimpiadach specjalnych.

W 2005 r. Centrum Wolontariatu stało się samodzielnym stowarzyszeniem, od tej pory realizując projekty pod własnym szyldem. W 2010 zmienił się zarząd, opracowano nową „światową” strategię rozwoju, zmieniono siedzibę. Rok później w Kielcach pojawili się pierwsi wolontariusze z innych krajów, a za granicę wyjechali nasi wolontariusze. W tym samym czasie Centrum zyskało status Organizacji Pożytku Publicznego. Od sierpnia 2014 r. siedzibą Centrum jest kilka barwnych, ciepłych i tętniących energią pomieszczeń przy ul. Żeromskiego 36 w Kielcach. To tu rodzą się pomysły, o których niejednokrotnie głośno jest w całej Polsce i poza jej granicami.

Bez czasu na przerwę

Michał Braun, wiceprezes RCW zapytany o projekt, z którego Centrum jest najbardziej dumne wskazał na Manię Działania. – Dzięki niemu młodzież z 13 gmin w regionie zrealizowała 33 projekty na rzecz swojej społeczności lokalnej. To niesamowite inicjatywy: od warsztatów tanecznych, przez festiwale po zajęcia pierwszej pomocy, samoobrony, festiwale kolorów i gry miejskiej – opowiada. To jednak nie jedyne działania, a Braun wymienia je jednym tchem: – Gala Wolontariatu, wprowadzenie wolontariuszy do Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie i Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Od 8 lat gościmy regularnie wolontariuszy z zagranicy i jesteśmy najbardziej międzynarodową organizacją w regionie – mówi. Działający w centrum młodzi wyrastają na liderów. To spośród nich wywodzi się Magda Malec, przewodnicząca Sejmiku Młodzieżowego Województwa Świętokrzyskiego i Julia Dziuba, przewodnicząca Młodzieżowej Rady Miasta Kielce.

Wolontariat na przystanku

Nie samą pracą jednak człowiek żyje. Wolontariusze mają szansę na kreatywne spędzenie czasu, integrację, nowe znajomości. Dzięki projektowi Przystanek Młodych biorą udział w bezpłatnych spotkaniach, szkoleniach, warsztatach, które systematycznie organizowane są w biurze przy ul. Żeromskiego. Te spotkania sprzyjają nawiązywaniu nowych, międzynarodowych znajomości, bo biorą w nich udział wolontariusze z zagranicy, którzy przyjeżdżają do Kielc na 9 miesięcy w ramach Wolontariatu Europejskiego (EVS). W tym samym czasie, z tego samego projektu, za granicę wyjeżdżają młodzi z Kielc, którzy chcą poznać nowy kraj, podszkolić znajomość języka lub po prostu zrobić sobie roczną przerwę i przemyśleć plany na przyszłość. W zeszłym roku w Kielcach mieszkali wolontariusze z Bułgarii, Danii, Turcji i Włoch, którzy nie tylko włączyli się w prowadzone przez Centrum działania, ale także prowadzili swoje autorskie warsztaty, organizowali międzynarodowe wieczorki, spotykali się z uczniami kieleckich szkół, opowiadali o kulturze i zwyczajach panujących w ich krajach.

Być jak starszy brat

Dzieci, u których – z różnych względów – w domu nie dzieje się dobrze, często mają problemy z nauką i rówieśnikami. Wiadomo nie od dziś, że na takie kłopoty może pomóc starszy brat lub siostra, pod warunkiem… że jest. Jeśli ich nie ma, zastąpić ich może ktoś z kieleckiego Centrum. Ten ciekawy, ale i mocno wymagający zaangażowania od wolontariuszy projekt „Starszy Brat, Starsza Siostra”, RCW realizuje już po raz czwarty. Społecznicy opiekują się dzieciakami z domów dziecka, dysfunkcyjnych rodzin, zdobywając zaufanie, wspierając w nauce, pomagając w każdym problemie i trudnej sytuacji. Projekt realizowany jest dzięki wsparciu Fundacji KGHM Polska Miedź. By jednak przebiegł bez zastrzeżeń i by nie zawieść zaufania żadnego już zranionego dziecka, potrzebna jest ciężka praca, by motywować, wspierać, wzmacniać wolontariuszy. – Wolontariusze spotykają na swojej drodze wiele trudności nie tylko czasowych. To zwykle uczniowie i studenci, którzy muszą pogodzić pracę społeczną z obowiązkami życia codziennego. Dla nas ważne jest utrzymanie ich motywacji i zaangażowania – wiele organizacji korzystających z pomocy wolontariuszy ma z tym problem. Koniecznie jest zrozumienie, że wolontariusze wymagają ciągłego wsparcia, zaufania i partnerskiego traktowania ­– wyjaśnia Michał Braun.

Wolontariat to nie perpetuum mobile

By machina pomocy działała bez zarzutów, potrzebna jest także zmiana w świadomości społecznej, nastawieniu decydentów i wszystkich, którzy z wolontariuszami mają kontakt. Michał Braun wyjaśnia to obrazowo. – W krajach takich jak Wielka Brytania czy USA istnieje kultura pomagania. W Muzeum Historii Naturalnej w Denver na przykład pracuje 6 tys. wolontariuszy. To nie tylko młodzi ludzie. Emerytowani nauczyciele fizyki poświęcają kilka godzin dziennie, żeby opowiadać dzieciom o historii naszej planety – wyjaśnia.

Nie bez znaczenia są także dostępne fundusze, bo choć sama praca wolontariacka jest bezpłatna, to zdecydowanie nie jest bezkosztowa. – Pieniądze potrzebne są na ubezpieczenia, szkolenia, wsparcie koordynatorów, czasami stroje, spotkania, wyżywienie i wiele innych. Potrzebujemy inwestycji w wolontariat – podsumowuje Braun.

Na ul. Żeromskiego 26 ciągle pojawiają się nowi ludzie, którzy chcą zrobić coś dla innych. Niektórzy zostają na długo, inni tylko na chwilę. Realizują poważne, wymagające projekty i niewielkie, ale bardzo sympatyczne akcje. Na Sienkiewce rozdają uśmiechy, walczą z jesienną chandrą, wręczając kielczanom kasztany zapakowane we własnoręcznie zrobione pudełeczka. – Największą nagrodą był dla mnie uśmiech, który pojawiał się na ich twarzach. Czułam wtedy ogromną radość i dało mi to jeszcze więcej energii oraz motywacji do działania. To niesamowite, że nawet niewielki gest może zmienić tak wiele! – opowiada wolontariuszka Gosia.

Jeśli chcesz przekonać się, jakie emocje niesie ze sobą pomoc drugiemu człowiekowi, jakie korzyści daje współpraca z ludźmi pełnymi pasji i ile nieocenionych doświadczeń można zdobyć w ten sposób – pamiętaj, że drzwi w budynku przy ul. Żeromskiego 36 są otwarte dla każdego!

Tekst: Daria Malicka, Zdjęcia: Regionalne Centrum Wolontariatu

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close