Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Wszyscy kochają metamorfozy. Zazwyczaj dotyczą one spektakularnej zmiany sylwetki pod wpływem treningów i diet, fryzury, stylu ubierania się, a nawet rysów twarzy, za sprawą makijażu lub ingerencji chirurga. Wygląd można zmienić radykalnie, ale czy da się zmienić to, jacy w rzeczywistości jesteśmy? Czy da się przeprowadzić metamorfozę osobowości?

Pragnienie, by się zmienić często pojawia się razem… z poważnymi problemami. Skłonić nas do tego może np. utrata pracy, rozpad kolejnego związku. Wtedy często dochodzimy do wniosku, że coś jest z nami „nie tak”, że gdy się zmienimy, będziemy szczęśliwsi. Co ciekawe, jak pokazują wyniki badań Nathana Hudsona i Chrisa Fraleya pragnienie zmian z wiekiem… maleje. Starsi nawet jeśli chcieliby coś w sobie zmienić, to w mniejszym zakresie. Być może zaczynają lubić i akceptować siebie takimi, jacy są. A może zaczynają wierzyć w to, że ludzie się nie zmieniają, a jeśli już, to na gorsze?

To, jak złożoną, skomplikowaną i trudną do zmiany materią jest nasza osobowość, najlepiej wiedzą psychoterapeuci zajmujący się tzw. zaburzeniami osobowości (personality disorders, PD). Wszyscy stoją na stanowisku, że można pozbyć się uciążliwych cech, ale jest to praca wymagająca wysiłku i czasu, liczonego raczej w latach niż miesiącach. Na dodatek specjaliści ciągle pracują nad nowymi metodami dla tych najbardziej opornych. W przypadku osobowości nie ma rzeczy niemożliwych. Wszystko jest kwestią pracy nad sobą.

Bo powodzenie w życiu bardziej niż od inteligencji zależy od… siły woli. I to jest dobra wiadomość. Nie znamy sposobów na podniesienie inteligencji, ale coraz więcej wiemy o tym, jak wzmocnić siłę woli. Naukowcy koncentrują się nie tyle na „mocy” każdego pacjenta, ale na procesach psychologicznych, które się za tym kryją. Roy F. Baumeister, znany amerykański psycholog i badacz samoregulacji jest autorem koncepcji, że siła woli to nasz wewnętrzny zapas energetyczny. Zużywamy ją, gdy dokonujemy wyborów, wytrwale rozwiązujemy problem, ale także, gdy powstrzymujemy się, by nie wybuchnąć śmiechem. A ponieważ zasób ten jest ograniczony i wyczerpuje się podczas kolejnych aktów kontroli, może nam go w końcu zabraknąć. Trzeba zatem mądrze nim gospodarować, ale także go ćwiczyć i rozwijać, niczym mięśnie na siłowni. Wystarczy regularnie wykonywać dowolne czynności ukierunkowane na samokontrolę: codziennie uczyć się nowych słówek obcego języka, zapisywać w dzienniczku, co się jadło albo… utrzymywać prostą postawę ciała. I to wystarczy, by nam siły woli przybywało.

Badania nad siłą woli pokazują, że sprzyjają jej pewne kompetencje, których uczymy się we wczesnym dzieciństwie, a potem działają jako swego rodzaju automatyzmy. Nie znaczy to, że jako dorośli nie możemy ich nabyć. Siła woli opiera się na naszej zdolności do kontroli uwagi i myśli, a tę można wprowadzić, opracowując strategiczny plan, jak poradzić sobie z różnego rodzajami przeszkodami i trudnościami, które stają nam na drodze do celu. Jeśli przewidzimy wszelkie pokusy i zagrożenia, opracujemy metody jak z nimi walczyć, wzrosną szanse, że cel osiągniemy. Zdołamy zrezygnować z tego, czego chcemy tu i teraz, na rzecz tego, czego chcemy bardziej, a co stanowi nasz długoterminowy plan.

Warto mieć takie kompetencje. Badania potwierdzają, że osoby o większej sile woli mają wyższe osiągnięcia i lepsze relacje z innymi ludźmi. Ci ludzie są zdrowsi i z sukcesem budują swoją karierę zawodową, nie popadają w nałogi i nie podejmują innych niekorzystnych zachowań. Na dodatek osoby z silną wolą rzadziej doświadczają dylematów związanych z różnego rodzaju pokusami. Prawdopodobnie często strategicznie ich unikają, a także lepiej zarządzają swoimi celami, faworyzując te, które przynoszą większe korzyści w dłuższej perspektywie czasu.

Siła woli to jednak nie tylko kompetencje. Jest ona także powiązana ze sposobem podejścia do własnych celów. Łatwiej jest realizować te, które są ważne dla nas, niż te, których nie akceptujemy lub uznajemy za narzucone przez innych. Wygląda więc na to, że ćwicząc siłę woli, nie możemy pominąć refleksji nad powodami, dla których zamierzamy zrealizować jakiś cel. O ile w przypadku małego zadania wystarczy dobry plan, o tyle w przypadku celów długoterminowych to może nie wystarczyć. A przecież to właśnie one, jeśli są konsekwentnie przez nas realizowane, przekładają się na sukcesy życiowe.

Agnieszka Scendo

Agnieszka Scendo, psycholog w trakcie specjalizacji z psychologii klinicznej. Psychoterapeuta rodzinny oraz psychodynamiczny. Zajmuje się diagnozą oraz terapią indywidualną dorosłych, dzieci i młodzieży.

Centrum Terapii i Rozwoju Neuroclinic w Kielcach
Al. IX Wieków Kielc 8/36

www.psychologkielce.pl

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close