Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Co łączy aktorkę Helen Bonham Carter, członkinię Izby Lordów baronową Helenę Kennedy i brytyjskiego prezentera „Top Gear”, miłośnika motoryzacji Chrisa Evansa? Odpowiedź dla wielu może być zaskakująca. Te gwiazdy korzystały z usług stylisty fryzur Wojciecha Praszkiewicza, który właśnie otworzył swoje studio fryzjerskie HUSH na ul. Hipotecznej.

Niewielki, urządzony ze smakiem lokal. Wielkie lustra wiszą na ścianie z cegieł. Białe meble i dodatki,szare fotele, stoli z blatem zrobionym z plastra drzewa. Jest jasno i nowocześnie, światowo. Nic dziwnego, bo właściciel lokalu jeszcze kilka miesięcy temu pracował w salonie londyńskim w bogatej, luksusowej dzielnicy Hampstead, w której swoje posiadłości mają brytyjscy i zagraniczni dygnitarze. – Klienci z wyższej półki – podsumowuje krótko. – Z wieloma się zaprzyjaźniłem, wiedziałem, co dzieje się w ich życiu, a oni pytali o moją żonę i dzieci. Do pana Wojciecha przyjeżdżali też ludzie z innych rejonów Anglii, a nawet z zagranicy. Poza wspomnianymi już gwiazdami, stylista fryzur miał okazję czesać także raperkę Nicki Minaj, reżysera m.in. „Gnijącej panny młodej” Tima Burtona oraz odtwórczynię głównej roli w filmie „Wyznania zakupoholiczki”, rudowłosą piękność Islę Fisher.

Dlaczego zdecydował się na powrót do Kielc? – Tęskniłem za rodziną, rodzicami, siostrami, zwłaszcza przy ważnych wydarzeniach, świętach. Fajnie jest wrócić i otworzyć salon w rodzinnym mieście, myślę, że mam klientom sporo do zaoferowania – wyjaśnia. Praszkiewicz pracuje w zawodzie od 16 lat. Przez 12 lat nie tylko dbał o fryzury wyjątkowych klientów, ale także się szkolił w najsłynniejszych akademiach fryzjerskich na świecie, m.in. Toni & Guy, która sponsoruje London Fashion Week. – To było moje marzenie, ale trochę się zawiodłem. Nie mogłem zaakceptować, że klient ma wybrać fryzurę z katalogu. Uważam, że trzeba dobrać fryzurę do osoby – tłumaczy. To, czego szukał, znalazł w … najlepszej na świecie szkole dla stylistów fryzur, firmowanej nazwiskiem Vidala Sasoona. Uczył się teorii, a popołudniami ćwiczył nowe techniki cięcia, upięcia, koloryzacje, pielęgnacje oraz sposób pracy z klientem. Docenia to szczególnie – Dobre salony w Londynie to przede wszystkim jakość obsługi, perfekcyjny serwis. Najważniejszy jest klient. Moją rolą jest spełnić jego oczekiwania i sprawić, by wyszedł ze studia nie tylko z piękną, naturalną fryzurą, ale także zrelaksowany, doceniony, wypoczęty – podsumowuje. Zna swoje mocne strony: potrafi dobierać kolory, odcienie, dzięki zmysłowi artystycznemu i praktyce wie, komu i w jakiej fryzurze będzie dobrze. Nie forsuje swojego zdania za wszelką cenę, stara się jednak odwieść klientów od nietrafionych pomysłów i zwykle – jak mówi ze śmiechem – udaje mu się dojść do porozumienia. Co ważne, stawia na naturalność, a nie skomplikowane i mocno wylakierowane fryzury. – Włosy muszą żyć, a pod wpływem wiatru nadal pięknie się układać – tłumaczy. To szczególnie ważne o tej porze roku, gdy pogoda nas nie rozpieszcza, a fryzury chowamy pod czapką czy grubym szalem.



Nadal jednak powinny wyglądać perfekcyjnie i zdrowo. Zdaniem pana Wojciecha, włosy muszą pasować do osoby. Nawet idealnie technicznie wykonana fryzura może być porażką, gdy nie będzie odpowiednia. Ekscentrycznie ubrany klient nie może wyjść z klasycznym obcięciem. Uczesanie ma być piękne i wygodne. Dlatego przed rozpoczęciem pracy Praszkiewicz dokładnie wypytuje swoich klientów o to, jak się z włosami obchodzą. Ważne jest wszystko: jak często je myją, czy używają suszarki, prostownic, czy stosują odżywki i maski. Nie bez znaczenia jest także praca i to, jak klient lubi spędzać czas wolny. Nie spieszy się, bo od tego zależy zbyt wiele: nie tylko sama fryzura, ale przede wszystkim komfort i pewność siebie klienta.

– Trudno oczekiwać, że ktoś, kto do tej pory nie układał włosów co rano, nagle po wizycie w moim studiu zacznie to robić. Dlatego ja muszę to wiedzieć, nim przystąpię do pracy – tłumaczy. Liczy, że uda mu się wprowadzić trochę londyńskiej mody na kieleckie ulice. Chciałby, by panie zrezygnowały z bardzo krótkich fryzur, które niepotrzebnie dodają lat. Ma też coś dla panów: tonery do siwych włosów, które stosowane przy każdym obcięciu zauważalnie, ale w sposób naturalny je „odmłodzą”. Wie, że fryzura, która na co dzień wygląda „wizytowo”, robi większe wrażenie niż nowy ciuch, który zakładamy tylko od czasu do czasu. Śledzi trendy fryzjerskie, ale uważa, że nie trzeba ślepo za nimi podążać. –Zdrowe, dobrze obcięte włosy zawsze będą modne – wyjaśnia Wojciech Praszkiewicz.


Studio Fryzjerskie HUSH
Kielce, ul. Hipoteczna 2/ I
tel. 41 307 03 07
hushstudio@outlook.com
hushstudio.pl


 

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close