Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Nasz organizm produkuje ją sam, gdy wystawiamy się na działanie promieni słonecznych. Odpowiada za stan naszych kości, odporność, a nawet nastrój i ma duży wpływ na to, jak funkcjonujemy. Jesienią, zimą i wczesną wiosną słońca jest jednak zbyt mało, powinniśmy uzupełniać jej braki. O rolę witaminy D3 pytamy doktor Katarzynę Nowak z Centrum Medycznego Omega.

Wszędzie atakują nas reklamy leków z witaminą D3. Wygląda, jakby przyszła na nią moda. Czy naprawdę jest niezbędna czy to tylko wymysł marketingowców?

Moda na witaminę D3 łączy się z rozwojem wiedzy i zapotrzebowaniem na zdrowie! Okazuje się, że nie ma takiego układu w naszym organizmie, na który ona nie miałaby wpływu. Ta niezbędna dla naszego życia rozpuszczalna w tłuszczach cząsteczka przenika wszędzie i działa podobnie jak steryd. Kiedyś zwracano uwagę na to, by poziom tej witaminy był odpowiedni zwłaszcza u dzieci. Sami pewnie piliśmy tran, aby nasze kości i zęby były mocne, abyśmy mieli lepszą odporność. Teraz badania potwierdzają, że u dzieci do szóstego roku życia z prawidłowym poziomem witaminy D występuje o 60% mniej ubytków, nawet w zębach mlecznych, niż u dzieci z niedoborem tej witaminy. To chyba warte jest reklamy.

Ale te reklamy dotyczą głównie dorosłych!

Nic dziwnego. Ostatnio brałam udział w międzynarodowej konferencji Europejskiego TowarzystwaWitaminy D. Przedstawiono badania, że niedobór witaminy ma 90% populacji na całej kuli ziemskiej. W naszym laboratorium też zbadaliśmy liczną grupępacjentów. Wyniki są zatrważające. Okazało się,że około 10% badanych, miało poziom wystarczający, czyli powyżej dolnej granicy normy (ta wynosi 30 mcg/ml), a pozostali – niewystarczający. Badania prowadziliśmy latem, kiedy jest odpowiednia synteza skórna witaminy!

A czy dieta może pomóc?

Niektórzy uważają, że wystarczy jeść ryby, jajka i korzystać ze słońca latem. Niestety, tak nie jest. Jeśli przez wszystkie słoneczne dni w roku wystawiamy się na działanie promieni słonecznych około południa lub jeśli spędzamy urlop na południu Europy, to owszem, możemy witaminę zmagazynować, ale na krótko. Artykuły spożywcze z dodatkiem D3 też nie załatwią problemu. Osoby z nietolerancjami i alergiami pokarmowymi mają dodatkowe trudności z jej przyswojeniem. Wprowadzenie zmian w jadłospisie zgodnych z wynikami testów na nadwrażliwości pokarmowe poprawia znacznie dostępność witamin. Sprawdziliśmy to u naszych pacjentów Centrum Medycyny Żywienia.

Badanie poziomu witaminy D3 nie jest popularne.

A szkoda. Wiemy, że jest niski w przypadku osteoporozy, ogólnego osłabienia, trudności z koncentracją, częstych przeziębień, niedoczynności tarczycy. Może prowadzić nas też do depresji, zaburzeń metabolicznych a nawet kłopotów skórnych. Grupą „zaniedbaną”, jeśli chodzi o suplementowanie tej witaminy, są też większe dzieci i nastolatki. Dla nich brak D3 jest szczególnie niekorzystny, bo w tym czasie tworzy się kościec, przyrasta masa mięśniowa. Efekt: lawinowo rośnie liczba wad postawy. A przecież chodzi o to, aby nie dopuszczać do chorób, które pojawiają się pod wpływem niedoboru witaminy D.

Wspomniała Pani o osteoporozie. Czy są inni dorośli, którzy szczególnie powinni uważać na poziom witaminy D?

Prawidłowa odpowiedź brzmi: uważać powinni wszyscy i zawsze. A szczególnie osoby z problemami reumatycznymi, astmą, chorobami płucnymi, endokrynologicznymi czy cukrzycą. Kolejną grupą są kobiety w ciąży. Prawidłowy poziom D3 zmniejsza ryzyko występowania zatrucia ciążowego i porodów przedwczesnych. Przeprowadzono też badania, z których wynika, że poziom tej witaminy u ciężarnych kobiet wpływa na odporność potomstwa w ciągu kilku miesięcy po porodzie. Ważne też, by u ciężarnych suplementowanie witaminy D3 było kontrolowane przez lekarza.

A ci z nowotworami?

Zagadnienie udziału D3 w profilaktyce i leczeniu nowotworów było szeroko omawiane na wyżej wspomnianej konferencji. Wystarczający poziom tej witaminy wzmacnia naszą odporność także pod kątem chorób nowotworowych oraz polepsza komfort osób będących w terapii. U cierpiących na poważne choroby, zapotrzebowanie na tę witaminę rośnie. Z mojego doświadczenia wynika, że osoby z rozpoznaną chorobą onkologiczną mają bardzo niski jej poziom.

Czyli trzeba uzupełniać braki. Jak prawidłowo określić dawkę?

Po pierwsze określić poziom witaminy D3 we krwi i potrzeby organizmu. Nasze dzienne zapotrzebowanie zależy na przyklad od wagi, wieku a przeciętnie wynosi od 800 do 2000 jednostek. Ale osoby, które mają niedobór, będą zużywać tę ilość „na bieżąco” i nie uzupełnią braków. Dawkę leczniczą najlepiej dobierze lekarz. I zawsze możemy łatwo sprawdzić w laboratorium, czy osiągnęliśmy sukces.

Dziękujemy za rozmowę.


Centrum Medyczne Omega
Centrum Medycyny Żywienia
Galeria Echo w Kielcach (poziom 2+)
ul. Świętokrzyska 20, tel. (41) 366 31 21
kom. 882 013 880


 

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close