Zabezpieczenie antyspamowe *


Zabezpieczenie antyspamowe *


Po jej twarzy płynie samotna łza, za chwilę dołącza druga i kolejna… To pani Krysia właśnie dowiedziała się, że dzieciom nie uda się przylecieć na święta. Zafrasowana mina, zmarszczone czoło, bezsilnie opuszczone ramiona – pan Stanisław z żoną zastanawiają się, jak schować do piwnicy 3 tony opału na zimę… Starość często jest przygnębiająca, a szczególnie dotkliwa bywa w tym świątecznym czasie, którego nikt nie chce spędzać samotnie. A przecież nie musi tak być, bo codzienność starszych osób może być radosna i pełna pasji. Przekonaliśmy się o tym podczas przeprowadzania rebrandingu dla Domu Opieki Rodzinnej z Pierzchnicy.

Prawdą jest, że w momencie, kiedy poproszono nas o marketingowe wsparcie, właśnie takie obrazy przyszły nam na myśl – nieaktywni ludzie, mieszkający w „przechowalni”, czekający co najwyżej na wizytę u lekarza. Radość, uśmiech, pasja zupełnie nam do tego miejsca nie pasowały. Tymczasem chyba jeszcze nic tak pozytywnie nas nie zaskoczyło!

Niezwykli ludzie

Z wielkim zainteresowaniem i – nie ukrywamy – dużym podziwem wysłuchiwaliśmy niezwykłych historii pensjonariuszy. Najpierw poznaliśmy pana Henryka, byłego Powstańca Warszawskiego, rehabilitanta, podróżnika, którego doświadczeniami można byłoby obdzielić kilka osób. Nie mogliśmy uwierzyć, że ma 89 lat i nie przyjmuje żadnych lekarstw, a jeszcze 4 lata wcześniej samodzielnie podróżował, nawet za granicę. W Domu Opieki Rodzinnej w Pierzchnicy mieszka już prawie dekadę. – To miejsce jest wyjątkowe – mówi. I dodaje: – Wszystko jest doskonale zorganizowane, pielęgniarki wkładają serce w swoją pracę. Pan Henryk po wojnie pracował jako specjalista rehabilitacji leczniczej w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich, ponad 40 lat prowadził prywatną praktykę fizjoterapeutyczną w Szwecji. Nadal jest bardzo aktywny, codziennie bierze udział w gimnastyce, korzysta z rehabilitacji, której poziom ocenia bardzo wysoko. – Specjalizujemy się w rehabilitacji neurologicznej i ortopedycznej. Dzięki wykwalifikowanym fizjoterapeutom każdy mieszkaniec ma szansę zadbać o swoją kondycję ruchową czy powrócić do
sprawności po zabiegach lub operacjach. Całodobowa opieka pielęgniarska pomaga z kolei skrócić czas poszpitalnej rekonwalescencji. Oczywiście terapię dopasowujemy indywidualnie do potrzeb i stanu pacjenta – potwierdza dyrektor Domu Opieki Rodzinnej w Pierzchnicy, Tomasz Borowiecki.

Rodzinne relacje

Równie żywiołową osobą okazała się pani Jadwiga, która spędziła na emigracji 57 lat. Spytana, dlaczego wybrała właśnie to miejsce, odpowiada: – Gdybym znalazła lepsze miejsce, to bym tam była. Tu jest niebo na ziemi. W każdej chwili mogę poobcować z naturą, wyjść do naszego pięknego parku, troszczyć się o kwiaty w ogrodzie, bo to mi sprawia radość. Mam blisko do sklepu, do kościoła. Wróciłam z Ameryki, zostawiając tam dzieci i wnuki, wybierając właśnie ten dom w Polsce i nigdy tego nie żałowałam – mówi z błyskiem w oku. Chętnie bierze udział w organizowanych wycieczkach, imprezach kulturalnych, spotkaniach z seniorami, dziećmi i młodzieżą szkolną. Jak co roku, odbędzie się tu tradycyjna wigilia. – Nie wcześniej czy później, ma być jak w domu. 24 grudnia, razem z pensjonariuszami, zasiadamy do uroczyście zastawionego stołu – podkreśla dyrektor Borowiecki. Kiedy któryś z pensjonariuszy obchodzi urodziny, cały dom świętuje razem z nim, przygotowany jest tort i inne atrakcje. Dużym powodzeniem cieszą się bale seniora, bo pozwalają mieszkańcom domu przypomnieć sobie młodzieńcze potańcówki. Tym, którzy wolą spędzać czas w spokoju, z pewnością przypadnie do gustu biblioteka czy ogród zimowy.

Rozwijanie pasji

Gdy spacerowaliśmy po ośrodku, zaskoczyło nas, ile się tu dzieje. Pogoda była przepiękna, więc na dworze w altanie dwóch panów rozgrywało partyjkę szachów, w sali jadalnianej na zajęciach aktywizujących seniorzy malowali obrazy, a przy stoliku w holu panie rozmawiały, oczekując na wizytę fryzjerki. Bezapelacyjnie oczarował nas jednak pan Emil – prawdziwy majsterkowicz i ośrodkowa „złota rączka” – który z przedmiotów codziennego użytku potrafi wyczarować cuda. Przy wjeździe do Domu można podziwiać jedno z jego dzieł – samolot wykonany z różnych części przedmiotów domowego użytku np. uchwytu od czajnika. – Zawsze taki majsterkowicz byłem. Żona wymyślała, że coś jej potrzebne, a ja już to robiłem. A pan dyrektor mi garaż sprezentował na te moje wynalazki – z dumą klaszcze w dłonie. Pan Emil przeprowadził się do Pierzchnicy razem z żoną: – Zanim tu przyjechaliśmy, najpierw narysowałem projekt pokoju i przedstawiłem, jak mają być ustawione meble, jaki ma być kolor ścian – opowiada o przeprowadzce. Z zazdrością patrzyliśmy na jego przekomarzanie się z żoną, którą, jak twierdzi, kocha już 50 lat. Pani Sylwia ma talent plastyczny i chętnie bierze udział w warsztatach. Robiła już bożonarodzeniowe stroiki, pomagała tworzyć ogromną palmę wielkanocną, zgłoszoną na konkurs plastyczny w gminie. Wygranej, co prawda, nie było, ale twórcy świetnie się razem bawili.

Przyjacielskie wsparcie

Zwabieni zapachem świeżo mielonej kawy, trafiliśmy na codzienne spotkanie klubu kawowego. Pani Zosia, prezeska tej grupy, przyznaje, że dziś nie jest w najlepszej formie. – Na szczęście nie jestem tu sama. W tych gorszych chwilach mam na kogo liczyć, na koleżanki, na cały wspaniały personel, który się o nas troszczy. Opowiadamy sobie o rodzinach, chwalimy wnukami, kłócimy, jak jest o co – żartuje, częstując nas ciastem. Pensjonariusze mogą odpocząć w swoich komfortowych jedno i dwuosobowych pokojach, wyposażonych w oddzielną, przestronną łazienkę, telefon, Wi-Fi, radio i telewizor. Mieszkańcy domu chwalą także domowe, świeże posiłki, które są przygotowane zgodnie z ich wskazaniami dietetycznymi (np. wegetariańskie czy dla diabetyków).

Nadzieja na przyszłość

Dom Opieki Rodzinnej w Pierzchnicy, zamieszkały przez około 50 pensjonariuszy, opuszczaliśmy przepełnieni emocjami i przede wszystkim nadzieją. W rebrandingu postanowiliśmy postawić właśnie na ludzi i ich niesamowite historie. By zmienić wizerunek marki i jej pozycję, m.in. zaprojektowaliśmy nowe logo. To dotychczasowe wieloelementowe nie wytrzymało próby czasu, więc my postawiliśmy na dużo bardziej uproszczone formy. Opowieści mieszkańców przypomniały nam, ile życie ma barw – nie chcieliśmy korzystać z typowo jesiennej palety, ale wybraliśmy kilka kolorów przewodnich. To w późniejszym etapie prac nad key visualem (graficznym motywem przewodnim marki) np. ułatwiło przygotowanie plakatów czy wyodrębnienie działów w katalogu. A sesja zdjęciowa była już czystą przyjemnością! Cieszymy się, że to właśnie tutaj, na Ziemi Świętokrzyskiej, istnieje tak niezwykły i wyjątkowy dom, który pozwala w miłej atmosferze przeżyć święta Bożego Narodzenia. Takie miejsce, gdzie bez żalu dmucha się kolejną świeczkę na torcie, gdzie wspiera się rozwój, a nawet odkrywanie własnych pasji. Miejsce pełne prawdziwych, przyjacielskich relacji.

Ewelina Gabryś
Copywriter Simply Creative

Jeśli chcesz zobaczyć, jakie wyzwania stawiają przed nami klienci, z czym przychodzi nam się marketingowo zmierzyć i jakie ciekawe projekty z tego wynikają, zajrzyj na www.simplycreative i obserwuj nasze social media.


Simply Creative
ul. Mielczarskiego 121/213
25-611 Kielce
simplycreative.pl
tel. 41 345 44 44

 


Dom Opieki Rodzinnej w Pierzchnicy
ul. Kardynała Stefana Wyszyńskiego 2
26-015 Pierzchnica
dor.com.pl
tel. 41 353 86 28

 

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close